Co ma
wspólnego stomatolog z wychowywaniem dzieci? Okazuje się, że całkiem sporo.
Można na przykład postraszyć białym fartuchem i wiertłem, gdy nasze pociechy ociągają
się z myciem zębów. Skuteczne są również opowieści, ile to bólu musiał znieść
tatuś, „bo kiedyś to takich super-maszyn nie było, jeno młoteczek i obcęgi”.
Ostatecznie możemy wspomóc się sztuczną szczęką dziadka lub poprosić pana Zenka
sprzed spożywczaka o uśmiech. Prawdopodobnie osiągniemy zamierzony cel w
postaci dzieci szczotkujących zęby aż do zdarcia szkliwa. A że przemiła pani
dentystka będzie pojawiać się w nocnych koszmarach naszych milusińskich... Cóż,
żadna metoda nie jest doskonała.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Epidemia egozimu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Epidemia egozimu. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)
przez
Blokotka