Przyznam
się Wam dziś do czegoś. Kocham biblioteki! A już naszą lokalną placówkę zwłaszcza.
Czy mam w związku z tym jakiś problem ze Zwykłą Matką? Ależ skąd! Oboje godzimy
się na taką książkową zdradę często się jej wręcz dopuszczając. Pod tym
względem (i tylko w takiej formie!) jesteśmy otwartym małżeństwem. Gdyby nie Kórnicka
Biblioteka Publiczna i jej filia – córka w sąsiednim Bninie, nasze życie nie
byłoby aż tak barwne, regularnie wzbogacane nowymi doświadczeniami oraz wiedzą.
To stamtąd pochodził pierwszy impuls, by znów zacząć czytać. Tam poznaliśmy
wspaniałe panie bibliotekarki (co poradzę, że pracują tam same kobiety?), z
częścią których jesteśmy dziś na „ty”. W tym miejscu żadne mole książkowe nie są
w stanie nawet nagryźć dziecięcych publikacji, gdy w pobliżu znajdzie się nasza
Księżniczka.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alcatraz kontra Bibliotekarze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alcatraz kontra Bibliotekarze. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)
przez
Blokotka