Co robi Matka mając godzinę wolnego?

Do napisania tego postu zainspirowało mnie życie. Jak w większości moich wpisów zresztą. Jednak ostatecznie pchnęła mnie do klawiatury pewna grafika, którą zobaczyłam na instastory Darii z bloga Zaraz-wracam.pl. Każdy wie, że kobiety, nie tylko matki oczywiście, są wielozadaniowe. Mężczyźni z natury nie mają tak podzielnej uwagi jak my i proszę tu o nieobrażanie się na mnie za to stwierdzenie. Życie po prostu wiele razy mi ów tezę udowodniło :)


Damska część społeczeństwa jest przeważnie bardzo dobrze zorganizowana. Oczywiście znam zakręcone przypadki również wśród pań. To nie tak, że szufladkuję tylko facetów. Na grafice Darii widziałam kilka odpowiedzi na pytanie: "Co robi kobieta kiedy zostaje sama w domu?". Wśród nich było wiele takich, których sama bym udzieliła.

Co robi Matka mając godzinę wolnego?


Może znajdzie się wśród czytelników ktoś, kto by powiedział/napisał, że to prawdziwy luksus na który go nie stać. Jednak moja odpowiedź zawsze jest taka sama: "Wszystko jest kwestią dobrej organizacji!". Im więcej zadań mam do wykonania, tym łatwiej mi je ogarnąć. Wiadomo, że są rzeczy, których nie da rady robić jednocześnie, nie jesteśmy cyborgami (wbrew opiniom naszych dzieci). Wszystko zależy od tego jakie obowiązki mamy do wykonania. 

Co robi Zwykła Matka mając godzinę darowaną od rodziny?

  • sprząta - to bardzo szerokie pojęcie. W ciągu godziny można jednocześnie wykonać mnóstwo prac domowych. Przecież jak wstawisz pralkę to ona pierze za Ciebie całą godzinę i Tobie pozostaje tylko wyjąć, a potem powiesić czyste ciuchy. To nie czasy naszych babć i mam, że prało się pół dnia, bo każda czynność wymagała oddzielnej uwagi. To samo dotyczy zmywania naczyń. Obecnie w wielu domach zmywają za nas tańsze lub droższe zmywarki. Wszystko i tak zależy raczej od wyboru odpowiednich tabletek do zmywarki, a rozładować wysuszone naczynia może dziecko w ramach swoich obowiązków domowych.

    Finish Quantum


    Finish Quantum

  • gotuje - kiedy już wstawisz te piorąco-myjące sprzęty AGD, ze spokojem możesz wstawić na kuchece zupę. Wrzucasz wszystko do jednego garnka i mieszasz tylko od czasu do czasu.

  • nadrabia zaległości internetowo-serialowe - bardzo często jest tak, że mieszając tę przysłowiową zupę w garnku, słuchając jak sprawnie moja zmywarka oczyszcza brudne po wczorajszym obiedzie gary, przeglądam pocztę mailową lub przewijam tablicę na instagramie. Nie wymaga to aż tak dużego skupienia, by nie móc tego robić stojąc przy kuchni. Jeśli oglądacie serial w wersji z lektorem może on śmiało "lecieć" w tle.

  • prasuje - pamiętacie? W kuchni zupa bulgocze na palniku, zmywarka przygotowuje nowe talerze do obiadu, a ciuchy pierze nasza pralka. W tle słychać najnowsze wiadomości lub leci ulubiony serial. Co stoi na przeszkodzie, by w tym czasie wyprasować kilka koszulek dla dziecka? Lub sukienkę na randkę z mężem?

  • pracuje zawodowo - o ile nie przeszkadzają Ci dźwięki urządzeń domowych, a masz pracę, którą możesz wykonywać w domu... do dzieła! Nie ma w domu dziecka, nikt nie będzie co chwila czegoś od Ciebie chciał. Ja w ciągu takiej godziny napisałam ostatnio dwa nowe teksty dla Was i poszło mi to o wiele sprawniej, niż gdyby za ścianą córka jęczała, że się nudzi! Obróbka zdjęć (w moim przypadku) też nie wymaga ode mnie takiej koncentracji, by jednocześnie nie pamiętać o zejściu co kilka minut do kuchni i zamieszać zupę. Choć przyznaję, że kilka razy zdarzyło mi się coś w ten sposób przypalić :)

  • relaksuje się - ta opcja zdarza mi się najrzadziej. Z tej prostej przyczyny, że mając godzinę wolnego zrobię wszystko w przyspieszonym tempie. Jakoś tak wtedy ta łazienka szybciej staje się czysta, teksty piszą się o wiele sprawniej. Jednakże, nic nie stoi na przeszkodzie, by w tym czasie na twarzy nie odbywało się magiczne działanie maseczki kupionej pod wpływem impulsu i leżącej gdzieś teraz w szafce.


  • odkurza i lata na mopie - to można robić jednocześnie tylko wtedy, gdy gotuje się obiad i pracują sprzęty myjące. Prasowanie, czy mycie łazienki już odpada, nawet w przypadku najbardziej zorganizowanej Superwoman.

  • robi listę zakupów - ktoś Ci kiedyś wypomniał, że stale siedzisz z nosem w telefonie? Ja wtedy odpowiadam, że akurat tworzę listę zakupów w aplikacji, by móc potem ugotować tę cholerną zupę w czasie kiedy pralka pierze brudne ciuchy, a zmywarka myje naczynia. Do sklepu z taką gotową listą zakupów wysyłam męża z córką i mam... tak, drodzy czytelnicy, magiczną godzinę dla siebie!

  • odpływa i resetuje umysł - uprzedzam jednak, że tak spędzona godzina wolnego mija w zastraszającym tempie, ale jest jednocześnie niezbędna do tego, by od czasu do czasu olać te wszystkie obowiązki domowe i najzwyczajniej w świecie naładować akumulatory, bo w końcu nawet nam one się rozładowują!

Co robi Matka mając godzinę wolnego? Wiele rzeczy jednocześnie. Czekam teraz na Wasze odpowiedzi. Jak wykorzystujecie ten czas jeśli w końcu jest Wam podarowany przez kochaną rodzinkę? Wolicie zamknąć się w łazience robiąc sobie domowe spa, czy podjąć się wysprzątania domostwa w świętym spokoju? Oczywiście nie twierdzę, że wszystko robię sama. Przecież w czasie kiedy kończę właśnie pisać drugi tekst, pralkę i zmywarkę rozładują mąż z córką kiedy wrócą z zakupów :) Ja wtedy w spokoju wypiję zasłużoną herbatkę....

33 komentarze :

  1. Ja zwykle wtedy odpoczywam czytając książkę/ szydelkujac lub piekąc coś słodkiego 🤩🤩

    OdpowiedzUsuń
  2. He he, a mówią, że mamy nic nie robią ;)
    Mniej więcej takie wolne mam przez cały tydzień ;) Jednak w niedziele staram się odkładać zmywarkę, jeśli nie jest to konieczne i inne rzeczy, tak by faktycznie mieć trochę wolnego :)Mimo wszystko lubię robić wiele rzeczy kiedy jestem sama, jak chłopcy są w szkole albo na podwórku :)

    Tych kapsułek Fary jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kapsułki Finisha :) Świetnie pachną!

      Usuń
    2. O kurcze, nie wiem co mi z tym Fary przyszło ha ha ha :) :D

      Usuń
  3. Oj tak racje. Ja jednak staram się, kiedy mam godzinkę czy pół wolnego, rzeczywiście mentalnie odpocząć. Robić coś co sprawia mi po prostu mega przyjemność, by nabrać sił na resztę dnia i wyzwań z dzieckiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja taki relaks często wykorzystuje kiedy wieczorem wszystko się wycisza :) Wtedy przeważnie czytam książkę!

      Usuń
  4. matka i czas wolny to trochę paradoks i oksymoron, ale jak już dzieci śpią... to hulaj dusza ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byle tym hulaniem ich nie obudzić, bo wtedy dopiero będzie balanga :)

      Usuń
  5. Chyba podobnie, gotuje sprzątam oglądam głupoty, bawię się z Kazikiem, nagrywam story, oczywiście wszystko na raz 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha , czyli typowa kobieta :) Dla relaksu czytam, wieczorami :)

      Usuń
  6. Ja jak już mam wolne to staram się zrobić coś dla siebie, napisać wpis na blogu czy wziąć się za większe porządki. Ostatnio tego czasu mam więcej szczególnie kiedy mam wolne w pracy, ponieważ synek poszedł do przedszkola i zawsze rano jest kilka godzin na ogarnięcie wszystkiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od rana robię obiad lub ogarniam pranie, czy łazienkę, więcej nie zdążę :) Zawsze to jednak coś do przodu!

      Usuń
  7. Godzinkę, dwie wolnego mam wieczorem. I to jest faktycznie taki spokojny czas. Nie na pranie czy sprzątanie. Tylko na książkę, szydełko czy serial.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze! Ja też wieczorem już tylko czytam lub coś oglądam :)

      Usuń
  8. Godzina drzemki młodego człowieka w ciągu dnia to czas na poczytanie, czy to tradycyjnej papierowej książki czy wypicie kawy i pobuszowanie po artykułach internetowych, blogach. Czasami nawet zdążę coś napisać. Cała reszta dnia to ciągły bieg i wielozadania :) a to pranie, które trzeba włączyć najpierw, bo w trakcie robienia obiadu zdąży się wyprać, a jak się gotuje w garze to jeszcze zdążę pozmywać, potem coś wynoszę, wracam już z praniem do powieszenia, a potem znów mam w koszu suche do prasowania i tak wszystko na zasadzie 'nie robimy pustych przebiegów' :)

    OdpowiedzUsuń
  9. dokładnie taka 'godzina wolnego', że aż ani chwili wolnej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha zależy na co się ją spożytkuje :) Dla mnie napisanie kilku artykułów to czas cenny i darowany!

      Usuń
  10. Ja to mam wrażenie, że ciągle tylko sprzątam, szczególnie teraz, jak mi jeszcze mieszkanie jeża doszło do sprzątania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wciąż podłogi mega zakurzone, bo brak asfaltowej drogi pod oknem dokucza :)

      Usuń
  11. Matki są niezwykle zdolne potrafią zrobić w godzinę tyle ile innym zajmuje to kilka godzin :D Kochana życzę Ci najwięcej takiego spokoju i lenistwa ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lenistwo jak mnie dopada to jestem zła :) Chyba nie lubię tak totalnie nic nie robić :)

      Usuń
  12. Haha, też to mam. Mam wolne, mąż mi mówi odpocznij, a ja sprzątam, pracuje, piorę, gotuje i pieke ciacha pyszne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale potem te pyszne ciacha mąż pewnie chętnie zjada :)

      Usuń
  13. Głównie pracuje, a jak mogę zrobić sobie wolne to oglądam film

    OdpowiedzUsuń
  14. oj z tą pralką, zmywarką i zupą masz 100% rację!

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam gdy mam godzinę wolnego to wpadam w panikę ze szczęscia a zanim się pozbieram to godzina mija... I nic nie zrobiłam ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha bo to z euforii człowiek nie wiem co ma robić najpierw :)

      Usuń
  16. Hmmm, rzadko miewam całą godzinę wolnego! Ewentualnie w autobusie w drodze do domu. Ale muszą być korki, które specjalnie mnie nie smucą, bo mam więcej czasu na czytanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas na czytanie to zawsze dobrze spożytkowana godzina :)

      Usuń

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję! Zwłaszcza za te miłe i podbudowujące, ale za te krytyczne też, bo jak inaczej się czegoś nauczyć? :)

Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka