Polubić szkołę....

Kto lubił chodzić do szkoły ręka do góry! No dobra, ostatecznie zostawcie komentarz :) Ja w tym temacie miałam różne "fazy". Raz lubiłam, a raz nie. Przebrnęłam w swoim życiu przez trzy szkoły podstawowe, technikum chemiczne i potem studia rolnicze. Widzicie, że tych placówek edukacyjnych trochę było, więc mogę ocenić, którą z nich lubiłam mniej lub bardziej. 
Jak właściwie polubić szkołę? Co zrobić, by polubiło ją Twoje dziecko? Czy to w ogóle możliwe?


Mojej pierwszej szkoły podstawowej nie wspominam zbyt dobrze, choć kilka znajomości z niej zostało do dziś. W drugiej, mimo iż spędziłam tam zaledwie półtora roku, zawarłam za to wspaniałe przyjaźnie. Żal było z niej odchodzić. Kiedy musiałyśmy się przeprowadzić wiele nocy przepłakałam nie chcąc zostawiać swojej nowo poznanej klasy. Mimo, że dołączyłam do nich w szóstym roku nauki, przyjęli mnie bardzo serdecznie i w żaden sposób nie dawali mi odczuć, że jestem nowa. Nigdy nie poczułam się odseparowana od grupy. Ostatni mój przystanek w edukacji podstawowej znów był mniej kolorowy, ale znajomości przetrwały po dziś dzień, więc chyba nie było tak źle, co?

Potem było technikum. Pięć lat w murach szkoły średniej. Nowe przyjaźnie, pierwsze miłości, wycieczki. Oj działo się, choć do imprezowych osób nie należałam nigdy. Jednak i z tymi ludźmi nadal mam kontakt i bardzo miło wspominam ów czas spędzony razem. Bywało ciężko, bo szkoła to nie tylko ludzie, ale to właśnie oni wspierali w chwilach kiedy do głowy już nie wchodziły żadne nowe wiadomości.

Co może powodować, że Wasze dziecko nie lubi szkoły? Oto kilka potencjalnych powodów:
  • szkoła sama w sobie - fakt pójścia do szkoły bywa dla dziecka dość stresujący. Moja córka zaczęła edukację w wieku 6 lat i mimo ogromnej inteligencji oraz faktu, iż radzi sobie nieźle z nauką, to w pozostałych sferach bywa różnie. Duża zmiana dla malucha. To już nie jest przedszkole, w którym przez kilka godzin dzieci głównie się bawią.
  • obowiązki -  szkoła to nie przedszkole, spóźnić się nie wypada, lekcje odrobić trzeba, a na zajęciach siedzieć w pełnym skupieniu
  •  koleżanki - z tym bywa bardzo różnie. Są osoby, które w szkole podstawowej zawierają przyjaźnie i trwają one przez wiele lat, nawet w dorosłym życiu. Są też niestety takie przypadki, gdzie dziecko marzy o tym, by jak najszybciej opuścić mury szkoły, bo czuję się w nich naprawdę źle. Powodów jest kilka: poczucie alienacji, wyśmiewanie, dokuczanie, trudność w nawiązywaniu kontaktów, brak zrozumienia, brak pokrewnej duszy, itp., itd.
  • nauczyciele - tu podobnie jak w przypadku kolegów/koleżanek sytuacja jest podobna. Prawda jest taka, że dziecko spędza w szkole więcej czasu niż w domu i to, wśród jakich ludzi się obraca ma na niego ogromny wpływ.
Co można zatem zrobić, by polubić szkołę? By nasze dziecko nie odczuwało stresu związanego z porannym wyjściem z domu? Sposobów jest mnóstwo. Ja proponuję kilka najprostszych rozwiązań!
Oto nasze metody:
  •  rozmowy - one pomagają w wielu sytuacjach, tu nie ma co się rozpisywać :)
  • książki - dobrze wiemy, że jest wiele publikacji pomagających dzieciom zaprzyjaźnienie się lub choćby oswojenie z trudnymi sytuacjami 
  • spotkania ze znajomymi - zaproszenie koleżanek dziecka do domu lub wspólny wypad gdzieś to również fajna metoda. Dzieciaki mają wtedy szanse pobyć w swoim towarzystwie na bardziej swobodnym gruncie, mogą się lepiej poznać.
  • nauka asertywności - ważne jest, by dziecko umiało się oprzeć presji rówieśników
  • nauka z przerwami - odrobienie lekcji zaraz po powrocie do domu nie daje dobrego rezultatu. Nasz mały uczeń musi chwilę odpocząć od nauki, by znów ze świeżym umysłem móc przysiąść do odrobienia pracy domowej.
  • systematyczność - nic tak nie zniechęca jak nauka na ostatnią chwilę. Każdy wtedy jest w stanie poczuć się "przeładowany". Pokaż dziecku, że systematyczność da mu więcej luzu.
  • relaks - tego chyba nie muszę nikomu tłumaczyć tak samo jak faktu, że dziecko musi się porządnie wysypiać. Wtedy i siły ma więcej i humor lepszy :)
  • gadżety - nie jestem typem mamy, która zgadza się na kupienie czegoś tylko dlatego, że "ma ono obrazek z ukochanej bajki". ALE... Jeśli cena jest identyczna jak innych podobnych produktów, a córka ma się z takim np. piórnikiem z ukochanym psiakiem czuć bardziej komfortowo, to dlaczego nie?
 



Rok szkolny powoli dobiega końca. Jedną noga wielu z nas jest już na wakacjach. My jednak na sam koniec drugiej klasy postanowiliśmy córce wymienić tornister. Wyboru dokonywała sama. Tornistrów i plecaków jest całe mnóstwo, więc zdecydowaliśmy rozsiąść  się wygodnie w fotelu i bez biegania po sklepach wybrać taki, z którym córka chętnie pogna do szkoły. Otwarliśmy dosłownie JEDNĄ stronę w internecie: eplecaki i... po zaledwie kilku minutach nowy gadżet był wybrany.
Nie wiem jak Wy, ale ja uważam, że nie trzeba kupować nowej torby do szkoły za każdym razem gdy rozpoczyna się kolejny rok nauki. Jednak poprzedni tornister córki przetrwał prawie dwa lata stąd jednogłośnie stwierdziliśmy, że czas na nowy. Nasza księżniczka miała akurat gorsze dni w szkole, a nowe "psiarskie" gadżety zachęciły ją do porannego wstawania :)
Piórnik też już wołał o pomstę do nieba, więc i jego wymieniliśmy. Dobraliśmy ten sam wzór. W ten sposób młoda ma teraz komplet o jakim zawsze marzyła. 
Osobiście wahałam się czy nie pozostać przy formie typowego tornistra. Jednak skoro nowy plecak ma posłużyć kolejne dwa lata, a w czwartej klasie pewnie już nie będzie wypadało nosić "worka dla pierwszaków", zgodziłam się na wybór córki. 

Plecak, który córka wybrała (KLIK) jest lżejszy od tornistra, pojemnością nie odbiega od swojego poprzednika. Posiada również boczne kieszenie na napoje. Tył plecaka jest usztywniony, wyprofilowany pod kątem anatomicznym i pokryty oddychającą siateczką. Szelki nośne są tak samo szerokie i mają możliwość regulacji długości. Nic zatem nie stało na przeszkodzie, by wymienić kanciasty nieco tornister na zgrabny plecaczek z elementami odblaskowymi (ale to już chyba wszędzie standard).

Mnie osobiście najbardziej przypadł do gustu kolor. Poprzednik był różowy przez co jego przednia kieszeń często szybko ulegała zabrudzeniom. Ostatecznie również się nieco przetarła. Nowy nabytek to połączenie fioletu i czerni. Każdy zamek błyskawiczny jest zakończony psią łapką ułatwiającą odpięcie poszczególnych kieszeni.







Piórnik o tym samym wzorze jest dwuklapowy jak poprzedni. Tu zmienił się jedynie kolor i wzór. Kiedy dojechał kurier z przesyłką córka z iskierkami w oczach zajęła się przepakowaniem zawartości piórnika. Stary miał już kilka pourywanych gumek. Poza tym uległ zarysowaniu przez wielokrotne władanie kredek. 

Bardzo podoba mi się to, że w danym wzorze można zaopatrzyć się niemal w cały komplet do szkoły: plecak/tornister, piórnik (trzy rodzaje), worek na kapcie, bidon, śniadaniówka. A to wszystko zamawiacie siedząc wygodnie w fotelu. Na jednej stronie i za jedną przesyłką uszczęśliwiacie dziecko nowymi nabytkami szkolnymi.

Wiem, że przyjaciółka córki przegląda tam właśnie plecaki zastanawiając się jaki wzór wybrać :)
Na stronie eplecaki.pl znajdziecie nie tylko plecaki, czy tornistry wszelkiego rodzaju, ale również szeroki wybór wszelakich akcesoriów szkolnych, walizek i toreb podróżnych, etui na tablety,  artykułów papierniczych, itp., itd.

A i mamusia ma swój piękny, kwiatowy plecak na wycieczki :)



A Wy jakie macie sposoby, by polubić szkołę? Jak często wymieniacie swoim dzieciom plecaki?



82 komentarze :

  1. Super. Przydadzą się nam te rady. Faktycznie mamy duży problem z wyborem ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dacie rade i wybierzecie na pewno dobrze :)

      Usuń
  2. Twój wycieczkowy plecaczek skradł moje serce! Bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na stronę, tam na pewno znajdziesz idealny dla siebie :)

      Usuń
  3. Ja szkołę uwielbiałam, mam nadzieję, że z Tosią będzie podobnie;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ja uwielbiam Ciebie czytać, Twoje posty są zawsze takie życiowe, prawdziwe, naturalne i z wielką dawką emocji i wspomnień. Jakby nie było człowiek spędza sporą część swojego życia w szkole, ucząc się, poznając nowych ludzi. Ale różnie to bywa z samą szkołą i tym, aby ją polubić. Każdy zaakceptować musi no i prawnie uczęszczać do niej również, ale w życiu bywa różnie. Ja mam różne wspomnienia ze szkołą, były wzloty i upadki, ale same wybieranie gadżetów, tych pięknych zeszytów, plecaków itp. było super :) a ja mam do tego słabość.
    Fajne gadżety są extra :) trochę nie mogę się doczekać jak mój mały zacznie w tym wszystkim uczestniczyć - a ja razem z nim :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło mi to czytać :)
      Staram się, by każdy mój wpis był naturalny, nie lubię robić nic "pod kogoś" :)

      Usuń
  5. Ja nie cierpiałam szkoły. ;) Ale mój syn lubi, przynajmniej na razie. ;) Ogólnie podejście do uczniów w szkole bardzo się zmieniło od moich czasów. Przynajmniej jeśli chodzi o szkołę, do której chodzi mój syn.
    Świetny plecak. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne, że syn lubi i oby jak najdłużej mu to zostało :)

      Usuń
  6. Ja w szkole mieszkałem, na dodatek ojciec jest nauczycielem, przez co presja na mnie ciazyla jezeli chodzi o wyniki. Dopiero w ogolniaku odzylem. Ogolnie jednak to dosyc mile wspominam etap nauki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że mimo presji fajnie wspominasz ten czas :)

      Usuń
  7. Do wyboru plecaka dla córki zostało mi jeszcze jakieś dwa lata, ale dobrze śledzić trendy i wiedzieć gdzie uderzyć :)
    Osobiście szkołę lubiłam, chociaż marzyłam, żeby być już "dorosła". Teraz oczywiście wróciłabym się do szkoły. Za dwa miesiące organizujemy spotkanie z klasą z podstawówki - już nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, czasem chciałoby się wrócić do szkoły, ale tylko i wyłącznie tej z naszych czasów :)

      Usuń
  8. Ja nie znosiłam szkoły, ale oszalałabym ze szczęścia, gdybym miała wtedy taki plecak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, kiedyś takiego wyboru w tornistrach i plecakach nie było :(

      Usuń
  9. właśnie wczoraj odwiedziła nas przyjaciółka z zerówki z rodziną ;) co prawda do jednej klasy w podst nie chodziłyśmy, ale do tej samej szkoły. Nie wiem, dla mnie szkoła, dla jednej z lepszych uczennic, to było trudne miejsce...Za mało pokorna jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba Cię rozumiem...ja byłam kujonicą w okularach :)

      Usuń
  10. Mojej Pati spodobałby się ten plecak z pieskiem, ale i Twój też powiedziałaby, że jest słodki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są jeszcze koty i konie :) Tak, mój kwiatowy plecak przekonał mnie, że jest coś lepszego niż tradycyjna damska torebka :)

      Usuń
  11. Ja lubiłam chodzić do szkoły, mam nadzieję że i Ala też z chęcią bedzie chodziła, a plecak cudowny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, nam też od razu się spodobał :)

      Usuń
  12. Ja uwielbiałam każdą z moich szkół:) Głownie chodziło o towarzystwo, bo z nauczycielami bywało różnie :P U nas Gabryś póki co jest bardzo na tak jeśli chodzi o zajęcia w szkole, co będzie dalej czas pokaże:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie trzymam kciuki, by lubił jak najdłużej :)

      Usuń
  13. Moje dziecię ma jeszcze trochę czasu, zanim pójdzie do szkoły, ale ja już się boję jak to będzie. Między innymi ze względu na ciągłe zmiany w szkolnictwie. Wiem też , że czeka mnie sporo pracy- Młoda jest ciekawa świata, otwarta i bardzo ufna- tu czeka mnie ogrom wysiłku, żeby nie zrazić jej całkowicie i zapewnić maksimum bezpieczeństwa. Ja swoją szkolną edukację wspominam świetnie- zawsze trafiałam na świetne klasy ( wiadomo, że były zgrzyty) i bardziej lub mniej szałowych nauczycieli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez wciąż wraz ze Zwykłym Tatą mocno pracujemy nad córką, więc rozumiem czego się obawiasz :)

      Usuń
  14. Obie macie cudne plecaki! A stronki z nimi nie znałam, chętnie zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! Stronę polecam i uprzedzam, że mają dużo fajnych propozycji :)

      Usuń
  15. Syn dziś wyjawił, że najbardziej nie lubi do szkoły dojeżdżać, bo musi czekać, aż lekcje się zaczną. On by chciał być od razu w budynku i mieć lekcje. W sumie... ja też tak miałam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja córka dojeżdża autobusem 6km, zajęcia zaczyna praktycznie od razu, ale po szkole musi prawie godzinę czekać na świetlicy na autobus powrotny!

      Usuń
  16. Mnie przeraża fakt, ileż te nasze maluchy muszą w tych plecakach nosić i jak wielkie są te plecaki w stosunku do dzieci. Wasz wybór z pewnością przypadłby z uwagi na kolor i mojej córce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Córka przynosi do domu tylko te ćwiczenia, z których ma coś zadane :) Nie dźwiga wszystkich książek, zostawiają je w szkole!

      Usuń
  17. Tornistry i plecaki to wazna inwestycja. Nie tylko ze wzgledu na funkcjonalnosc ale glownie na wygode i aspekty zdrowotne- te kilogramy na plecach naszych dzieci martwia mnie bardzo :(
    W Niemcowie od lat juz sa cale zestawy - od tornistra, przez piornik, worek na kapcie o parasolu i portfelu nie wspominajac :)
    To produkty bardzo drogie- tornister od 100e- w gore prawie bez granic, jednak bardzo wytrzymale. Jedna torba starcza na edukacje w danej szkole. Tornister po 4 latach wyglada jak nowy- wiec inwestycja sie sprawdza.
    A szkola- no coz obowiazek i nie ma zmiluj.... zaliczylam rowniez dobrych kilka lat edukacji lecz bedac z innego pokolenia do samej szkoly podchodzilam zdecydowanie inaczej niz dzisiejsze dzieciaki i ich rodzice....
    Po latach, choc bylam prymusem- jestem szczesliwa, ze juz nie musze sie uczyc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście młoda nie nosi wszystkich książek tak jak my kiedyś :)
      Ja tez się cieszę, że naukę mam już za sobą!

      Usuń
  18. Zdecydowanie asertywność to coś, z czego powinny być zajęcia w szkole!
    Co do plecaka zastanawiałam się, jaka jest ich trwałość i te 2 lata, ile wytrzymał plecak Waszej córy, raczej mnie martwią. Choć pamiętam mój tornister - nosiłam go 3 lata, ale plecy z kartonu były mocno wygięte :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TAK! Takie lekcje to byłby świetny pomysł, tak jak np. godzina tygodniowo samoobrony zamiast tradycyjnego wfu :)
      Co do poprzedniego tornistra-nie był mocno zniszczony! Mógłby spokojnie przetrwać jeszcze rok! One są bardzo dobrze zrobione :)

      Usuń
  19. super plecak :) i ten piórnik ;) a co do szkoły...bleee nie lubiłam jej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli dobrze, że już ją skończyłaś :)

      Usuń
  20. Ja bardzo lubiłam szkołę. W podstawówce godzinami przesiadywałam na świetlicy i wtedy jeszcze się dobrze uczyłam. Gimnazjum pamiętam piąte przez dziesiąte, bo przed drugą klasą zaczęłam spotykać się z moim obecnym mężem i bardziej żyłam szkolną miłością niż samą szkołą :P A liceum to okres buntu, wagarów i olewania nauki, ale też najlepsze lata pod względem przyjaźni i zabaw- imprez z byle okazji i osiemnastek :P
    Poza tym uwielbiałąm pcozątek września i te nowe przybory, zapach nowych podręczników.
    Te pleckami są świetne i pewnie tam zakupię za te 2 lata Polce plecak do pierwszej klasy. A Twój na wycieczki jest po prostu boski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wybieranie przyborów to jedyna fajna rzecz wiążąca się ze szkołą jak dla mnie :)
      Poznaliście się w gimnazjum? Niezły staż macie :)

      Usuń
    2. Poznaliśmy się we wakacje. Ja byłam w gimazjum, on w liceum, ale i nas zespół szkół, to w jednym budynku. Kanapki mi przynosił ;) W tym roku będzie 13 lat ;)

      Usuń
    3. No to ja z moim mężem znamy się 22 lata :)

      Usuń
  21. Już wkrótce czeka nas wybór pierwszego plecaka do szkoły. Mam nadzieję, że pójdzie gładko - zajrzę na pewno na polecaną stronę. Twój plecak jest świetny, w sam raz na wycieczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tam zajrzysz to na pewno coś znajdziecie, bo wybór jest ogromny :)

      Usuń
  22. Odpowiedzi
    1. Właśnie tak :) Ja idę na przekór i nigdy z tym co w danej chwili na "topie" :)

      Usuń
  23. ja na szczescie mam ten problem na razie z glowy, ale czasami martwie sie o przyszlosc. Warto skorzystac z rad kolezanki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dzisiejszych czasach wybór jest większy i pomocy dużo :) Są książki, blogi, zawsze jest kogo się poradzić :)

      Usuń
  24. Temat plecaków jeszcze przed nami, ale widzę, że jest w czym wybierać. Chociaż ja bardzo lubiłam swój pierwszy tornister. Co tam, że ciężki i kanciasty, ale czerwony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swojego nie bardzo pamiętam, ale kojarzę jak miałam taka torbę listonoszkę, to był wtedy szał!

      Usuń
  25. Ja lubiłam szkole i to bardzo ��Temat plecaków i gadżetów szkolnych wbrew pozorom nie jest taki blachy bo dzieci lubią czuć sie modnie a rodzice chcą by placami były wygodne i dobre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Największe wyzwanie to połączyć modę z wygodą i ceną na naszą kieszeń :)

      Usuń
  26. Ze swojego pedagogicznego punktu widzenia jak najbardziej popieram Twoje rady! Każda zmiana otoczenia jest dla dziecka wyzwaniem - zwłaszcza emocjonalnym. Dodam jeszcze, że warto rozmawiać z nauczycielami jeśli dziecko ma trudności w zaaklimatyzowaniu się w nowym środowisku. Często byłam świadkiem (choć to dotyczy dzieci przedszkolnych) jak rodzice czują się bezradni wobec protestów dzieci, chcą bardzo dobrze, ale niestety dają sprzeczne komunikaty. Dlatego jako dodatkowy punkt dałabym rozmowę z nauczycielem. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nauczyciel jest skory do rozmowy i współpracy to jak najbardziej :)

      Usuń
  27. Moja córcia jak na razie chce iść do szkoły (zaczynamy od września) i plecak sobie już wybrała, u nas z kotkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Tu na szczęście dzieci noszą tylko lekką teczkę formatu A4 i tyle:)
    PS. Twój plecak też bym przygarnęła na piknik:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ten mój kwiecisty plecak wpadł mi w oko i bardzo się cieszę, że go mam :)

      Usuń
  29. Mamusia ma piękny kwiecisty plecak :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo cenne spostrzeżenia ! Powodzenia w dalszej edukacji ! ;))

    OdpowiedzUsuń
  31. Myślę, że ciężko polubić szkołę, bo tak naprawdę tam nie słuchają tego co masz do powiedzenia, chcą wyrytych regułek, zasad i niszy się w nich trochę osobowość. Plecaki piękne, na pewno przyjemniej się z takim chodzi do szkoły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To racja, szkoła powinna bardziej uczyć życia :)
      Plecaki są genialne, na stronie jest więcej propozycji!

      Usuń
  32. Nigdy nie lubiłam szkoły, a czy moje dziecko polubi zobaczymy w swoim czasie. Na razie przed nami przedszkole. ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Nasz Młody kończy już drugą klasę i póki co, nie narzeka, lubi szkołę i czas, w który w niej spędza (a trzeba dodać, ze my pracujemy, więc jest w szkole jak my w pracy). I oby tak zostało, bo to przecież dopiero początek jego edukacji, a samo pozytywne nastawienie do szkoły, nauczycieli, kolegów to już połowa sukcesu :)
    ps twój wycieczkowy plecak jest niesamowicie radosny, wakacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli mamy dzieci na tym samym etapie nauki :)
      Tak, ja tez jestem zadowolona z plecaka!

      Usuń
  34. u nas jeszcze parę lat minie zanim dojdziemy do szkoły, ale już mnie skręca gdy myślę o dzisiejszym systemie edukacyjnym... w dodatku jeszcze wiele do tego czasu może się zmienić. pytanie czy na lepsze?... (to sobie podywagowałam...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, te zmiany są najgorsze! Co roku jest inaczej i nie wiadomo co człowieka czeka w kolejnym roku!

      Usuń
  35. Szelki tego plecaka są takie jak lubię - solidne, szerokie i trudno je wyrwać. Trzy podstawówki masz za sobą - wow, co za wyczyn. Ja mam łącznie 5 szkół :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. % szkół to też nie mało :)
      Plecak nosi się świetnie, córka jest zadowolona!

      Usuń
  36. Bardzo przydatne rady, a wnioski pełne realizmu. Plecak w kwiaty mega ❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, widzę, że kwiecisty plecak robi szał ;)

      Usuń
  37. Ja nie znosiłam chodzić do szkoły, postępowanie rówieśników skutecznie zniechęciło mnie do tej instytucji. A plecak bardzo fajny :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z takim plecakiem to ja teraz mogę na wszelkie wycieczki :)

      Usuń
  38. Wiesz co myślę, że w dużej mierze chęć chodzenia do szkoły zależy od towarzystwa, od klasy i rówieśników, jeżeli mamy swoich przyjaciół to chodzimy chętnie nawet gdy ma być najgorsza klasówka. Plecak piękny !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie duża role odgrywają koledzy i nauczyciele!

      Usuń

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję! Zwłaszcza za te miłe i podbudowujące, ale za te krytyczne też, bo jak inaczej się czegoś nauczyć? :)

Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka