Hocki klocki, klocki blocki

Gdy byłem dzieckiem, czyli jakieś kilka trylionów lat świetlnych temu, uwielbiałem bawić się klockami. Jako, że dostęp do nich był wówczas mocno ograniczony (a do czego nie był!), musiałem zadowolić się pudłem z drewnianymi walcami, prostopadłościanami i innymi sześcianami. Czy narzekałem? Ależ skąd! Uznaję to doświadczenie za jedno z najbardziej kreatywnych w całym swoim dotychczasowym życiu. Budowanie przeróżnych konstrukcji, tworzenie czegoś z... czegoś innego – nie zaprzeczycie, że wpływa to niezwykle pozytywnie na rozwój młodego człowieka. Na zdolnościach manualnych zaczynając, a na wyobraźni przestrzennej kończąc. To były czasy! A potem pojawiły się klocki LEGO...


Duńska myśl klockowa zrewolucjonizowała branżę, odmieniając raz na zawsze życie naszych dzieci jak i przyszłych pokoleń. Kolorowe tematyczne zestawy, ogromna kampania promocyjna plus licencje z takimi wytwórniami jak Disney, czy Lucas Film musiały przynieść sukces. Nawet piosenkarka Shakira nie powstrzymała się przed (loco)waniem ów produktu w swoim mundialowym przeboju w 2014 roku. Tylko, czy klocki LEGO naprawdę muszą być aż tak drogie?! Kto ma dzieci ten prędzej czy później zaznajomi się z duńskim cennikiem. I albo go to wcale nie ruszy, albo tak jak ja (i śmiem twierdzić, że większość tatusiów na „średniej krajowej”) zacznie rozglądać się za czymś innym. Coraz częściej można się bowiem natknąć na przeróżne kompatybilne zestawy w bardziej przyzwoitych cenach. Nie ukrywam, że nieraz zdarzyło mi się zajrzeć z córką do dalekowschodniego centrum kultury i handlu (w skrócie tzw. chińczyka) po jakąś klockową figurkę z serii Ninja, czy Space Wars. Swoją drogą brawo dla (od)twórców za inwencję w nazewnictwie! Aż któregoś pochmurnego wiosennego dnia, w naszym domu pojawiły się klocki Blocki...


Mając pewne doświadczenie z wszelkimi LEGO-podobnymi tworami, podszedłem do Blocków z małą rezerwą. Dodatkowa czujność wzmogła się po zerknięciu na opakowanie zestawów, w tym przypadku z serii Lalilandia „Morska wycieczka” i „Zabawa na basenie” (przeznaczonej dla dziewczynek), które wyglądały niezwykle barwnie i solidnie. Kupuje się najpierw oczami, stąd na starcie przyznaję punkt za przykuwającą uwagę szatę graficzną. Po rozpakowaniu klocków okazało się, że... „O rety! Co za kolory!” To pierwsze co przyszło mi do głowy gdy wraz z córką wysypaliśmy zawartość kartonika na stół. Zaprawdę powiadam Wam: takiego nasycenia barw i wyrazistych kolorów nie uraczycie nawet u Duńczyków! Kolejny punkt dla Blocków. Nie zwlekając zanadto, zaopatrzeni w dołączoną instrukcję przystąpiliśmy do pracy. Ano właśnie: instrukcje. Te, z których korzystaliśmy były przejrzyste i czytelne. Zdarzały się co prawda pojedyncze sytuacje (obrazki), gdzie musieliśmy chwilkę się zastanowić „gdzie ten klocek dokładnie powinien być wpięty?”, ale generalnie budujący cały czas jest dobrze prowadzony aż do ostatniego elementu. Chwila! Basen skończony, a nam zostało jeszcze kilka klocków? Tak, składając Blocki można być niemal pewnym, że zostanie Wam kilka „zapasowych” kostek. 




Przejdźmy teraz do samego spasowania klocków i poziomu trudności testowanych zestawów. Ogólnie rzecz biorąc, przeciętny 7-latek (a nieprzeciętny to już w ogóle) nie powinien mieć większego problemu z samodzielnym złożeniem konstrukcji. Tyle, że aby spasować idealnie klocki do siebie wymagana jest nieraz pomoc kogoś dorosłego, kto „dociśnie” połączone elementy, gdyż te niekiedy łączą się dość ciasno. Plusem takowej sytuacji jest stabilność budowli, która nie rozsypie się od razu w rączkach np. ciekawskiego młodszego brata. Minusem zaś fakt, że jeśli zamarzy nam się ponowne złożenie zestawu... zęby i paznokcie będą nieraz z niebezpieczeństwie. Niestety nie znaleźliśmy w pudełku przyrządu do rozłączania klocków, który w takich sytuacjach byłby bardzo pomocny.

Po złożeniu zestawy prezentują się wprost bajecznie! Ruchome elementy, bogactwo dodatków, dbałość o każdy najmniejszy szczegół. Takie są właśnie Blocki. Przyznam szczerze, że nie spodziewałem się aż tak dobrego odwzorowania pojazdów (statek) i lokalizacji (basen). Dobrego wrażenia nie zepsuł nawet fakt, iż w jednym z zestawów zabrakło pewnego klocka, który wg instrukcji powinien się tam znaleźć. Na szczęście nie był to żaden strategiczny element, a „zapasowe” części szybko zastąpiły ów brak.
Najlepsze z premedytacją zostawiłem na koniec. To cena, która w porównaniu do osławionych LEGO jest nieporównywalnie niższa. O ile? Sprawdźcie sami! Myślę, że będziecie naprawdę mile zaskoczeni ;-)






Klocki konstrukcyjne Blocki stanowią moim zdaniem doskonałą alternatywę w stosunku jakość-cena. Bogaty katalog dystrybutora oferuje serie zarówno dla najmłodszych (3+) o nazwie Mubi - z większymi elementami, jak i starszych budowniczych (6+). Chłopcy mogą wybierać spośród takich tematów jak m.in. Policja, Straż Pożarna, Samoloty, Transport, czy Kosmos. Dziewczynki natomiast mają swoją Lalilandię, a w niej wszystko to, co młoda dama lubi najbardziej. Jako, że mamy córkę, życzyłbym sobie jednak nieco bogatszego portfolio dla płci małej pięknej.
Polecam zdecydowanie klocki Blocki tym wszystkim, którzy poszukują solidnego produktu w bardzo przystępnej cenie. My już zamówiliśmy kolejny zestaw – w końcu już niedługo Dzień Dziecka...    

89 komentarzy :

  1. U nas stabilność i niemożność rozłączenia to ogromny plus, bo Tosia niezbyt lubi sam proces budowania, uwielbia za to zabawę gotowymi budowlami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też jest to na plus :) Bo jest płac jak się konstrukcja rozpada :) W wypadku tych klocków jest to mało realne!Trzymają się mocno :)

      Usuń
  2. U nas klocki Lego i im podobne, jakoś jeszcze nie bija rekordów popularności. Ala woli każde inne ;), ale może to się zmieni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dopiero przyjdzie na nie czas :)

      Usuń
  3. Co tu dużo mówić: sama bym się nimi pobawiła! A moja Julka uwielbia klocki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to myślę, że te zestawy dla dziewczynek by jej się spodobały!

      Usuń
    2. Przyznam, że i ja mam na to chęć. ;)

      Usuń
  4. MOja lubi budować i przebudowywać, zatem u mnie byłby problem, gdyby sama nie mogła ich rozłączyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama bym sie chętnie pobawiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nas, dorosłych, urzekły głównie kolory :)

      Usuń
  6. U nas wszelkie klocki sprawdzają się wyśmienicie - to jedna z niewielu zabawek, które potrafią zająć moją córę na dłużej. Blocki są nam jeszcze obce, ale wiadomo - wkrótce Dzień Dziecka, więc przyjrzę się im bliżej :) locków nigdy za wiele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maja bardzo fajne ceny i duży wybór!

      Usuń
  7. Klocki jak widzę wyglądają naprawdę bajecznie. My tez niebawem przekonamy sie czy faktycznie sie sprawdza w rękach fana lotnictwa 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że młodemu się spodobają :)

      Usuń
  8. My mamy sporo Blockowych zestawów z biedronki, ale u nas jakoś na razie brak zainteresowania. Wypełniona po brzegi skrzynka, stoi pod łóżkiem i czeka na lepsze czasy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że ja wcześniej ich nie zauważyłam w sklepach? Myślę, że przyjdzie u Was na nie czas tak jak to się stało w naszym domu!

      Usuń
  9. Pamiętam jak dziś swój pierwszy zestaw LEGO kupiony przez moją kochaną Mamcię za dolary w Pewexie:) Mam do tych klocków niezwykły sentyment:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nigdy klocków takich nie miałam :)

      Usuń
  10. Na Szczycie uwielbiamy tego typu klocki (tylko w wersji dla chłopców) i od dawna już to są ulubione zabawki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem ci, że wersji dla chłopców Blocki mają nawet więcej :)

      Usuń
  11. i o takie Polskie walczyłem. wreszcie klocuchy dla zwykłego tatuchy. Wszędzie tylko Lego moda, na którą mnie nie stać. Pudełko klocków a w nim kilkanaście elementów i to ze 200 zł.. pięknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też przerażają klocki za 200zł...., Blocki mają duży wybór dla dziewczynek i chłopców w różnym wieku, przede wszystkim właśnie za przystępna cenę :)

      Usuń
  12. Bajecznie wyglądają te klocki, dostarczą mnóstwo kreatywnej zabawy, kolorowo i z pomysłem na zaangażowanie dziecka. Jak my lubimy takie klocki, dają tyle możliwości budowania. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorami jestem oczarowana od pierwszego wejrzenia :)

      Usuń
  13. Właściwie każde wyobrażenie budowli i konstrukcji można spełnić. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje dzieciaki uwielbiają każdego rodzaju klocki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zapewne i te by im się spodobały!

      Usuń
  15. O tak cena lego przeraża - 150 zł za mały zestaw to przesada. Ja osobiście wolę klocki bardziej kreatywne, z których możemy zbudować wszystko na co nam tylko wyobraźnia pozwoli i takie też staram się kupować córce, chociaż nie powiem moda na lego nas nie ominęła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne, że dzieci się bawią, rozwijają, a nas nie bije to za bardzo po kieszeni :)

      Usuń
  16. Wyglądają super, aż sama chętnie bym coś zmajstrowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc i ja wyjątkowo córce czasem coś tam pomogłam :)

      Usuń
  17. CZadowe są, i mam wrażenie, że podbiją nasz PL rynek :D i pewno nie tylko PL :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że z ceną i kolorystyką na pewno mają dużą szansę :)

      Usuń
  18. Prezentują się zacnie ;) A Duńczykom pod wieloma względami przydałaby się godna konkurencja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Może spuśliby trochę z cen :)

      Usuń
  19. Zwykły Tata ma talent do pisania ;) świetnie się czytało recenzję!

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny ten Wasz zestaw! Nasi strażacy też ukradli serce Juniora i już przymierzam się do kolejnych zakupów. Dawno nie mieliśmy tyle frajdy w tak przystępnej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, zajrzyj na czytam.pl , mają te klocki :)

      Usuń
  21. My jesteśmy fanami lego. Chętnie bym kupowała coś tańszego, choć dla nas bardzo ważną rzeczą jest łatwość w rozkładaniu dla ponownego złożenia. Marta tworzy i tworzy, więc taki jeden zestaw służy za piętnaście innych budowli. A nie będę ryzykować chyba, skoro te się nie rozkładają. A czy poza ceną, jest jeszcze coś, co je wyróżnia od lego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak widzisz na zdjęciach, mnie urzekły kolory :)

      Usuń
  22. Odpowiedzi
    1. Fakt, ale te klocki też są super ;)

      Usuń
  23. My jesteśmy narazie na etapie klocków lego Duplo. Fajnie, że jest coraz więcej możliwości i dla starszych, mlodszych...chłopców i dziewczynek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj dla młodszych dzieci jest wersja Mubi :)

      Usuń
  24. U nas niestety brak jednego klocka też się zdarzył w jednym z zestawów, niestety dość kluczowy i mechanizm otwierania drzwi w tirze policyjnym nie działa 😞

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, to faktycznie ważny element :(

      Usuń
  25. Fajne te klocki, mały by miał radochę ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. moja starsza dwójka maluchów uwielbia klocki. kocha milością ogromną. A ja uwielbiam jak na nie staje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nadepnięcie na nie jest bolesne :)

      Usuń
  27. Fajne te klocki i mnóstwo różnych zestawów. Do tego cena. Skusimy się na jeden zestaw z helikopterem strażackim i sprawdzimy. Lego rządzi i jest wytrzymałe na różne poczynania Tygrysa. Zobaczymy jak się spiszą blocki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbujcie, wybierzcie odpowiedni wiekowo zestaw i sprawdźcie sami :)

      Usuń
  28. Lego, moja miłość z dziecinstwa. Gidziny zabite nad budowaniem calego swiata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jako dzieciak nie bawiłam się klockami :)

      Usuń
  29. Śliczne zestawy. U nas różowe też by przeszły, choć nie w tej ilości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla chłopców jest ogromny wybór :) Dla dziewczynek są piękne kolory!

      Usuń
  30. My również bawimy się Lego, ale preferujemy Lego Duplo. Mi brak cierpliwości do tych mniejszych, a synek też nie jest jakimś tam zapalonym konstruktorem, woli proste budowle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie proponuję dla Was wersję dla młodszych : Klocki MUBI :)

      Usuń
  31. Wyglądają tak, słodko, że sama bym się nimi pobawiła. U nas niestety, albo stety królują klocki o motywach potwornych, policyjnych, minecraftowych, star wors...Ehh ile bym dała, żeby zagościł element różu i fioletu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że moja córka na przykład uwielbiam klocki z motywem Ninjago :)

      Usuń
  32. Wow! Zestaw rewelacja! U nas same chłopięce klocki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas pół na pół, córka nie jest typową dziewczynką :)

      Usuń
  33. Młoda po wizycie na Szczycie dostała kilka zestawów małych klocków. Póki co jednak woli te większe;) Na pewno przyjdzie czas, że i takimi się będzie bawić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firma ma tez wersję większych klocków, to te dla młodszych dzieci :)

      Usuń
  34. Chyba jesteś pierwszą mi znaną osobą, która składa klocki wg instrukcji... albo znam ich mało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Córka jest typem, który lubi mieć złożone według instrukcji :)

      Usuń
  35. no proszę jak klocki kreatywnie zajęły czas pociech:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Uwielbiamy LEGO, mamy ich cale pudla bo- sa niezniszczalne! Czesc z nich ma juz 25lat, to pierwsze jakie dostawam moj Brat gdy byl dzieckiem- dzis ma 30 na karku. Po Braciku klocki doastal Mlody, wymyte i znowu poszly w ruch. Teraz leza w pudlach i czekaja na... wnuki ;) bo firma ma to do siebie , ze zawsze wszystko do wszystkiego pasuje. Oczywiscie obowiazkow bylismy juz tez w Billund w Danii- warto sie wybrac do Legolandu!
    A teraz z innej beczki- wazne, ze sa producenci starajacy sie zadowloic szerokie grono- mam nadzieje, ze jakosc i trwalosc wytrzyma probe czasu i budowlancow ;) Kolory piekne i babski zestaw zachwyca! Milych chwil przy zabawie i budowie Wam zycze!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młoda tez ma sporo zestawów jeszcze po moim mężu, od nich zaczęła się jej przygoda z klockami :)

      Usuń
  37. Młoda ma dwa pudełka takich klocków, ale jakoś nie przypadło ani mi ani jej do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dopiero przyjdzie na nią czas :)

      Usuń
  38. Samemu by się człowiek pobawił takimi klockami. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza, że teraz jest większy wybór niż kiedy my byliśmy dzieciakami :)

      Usuń
  39. Dusia uwielbia klocki typu Lego... Ma trochę oryginalnych jak również tańsze odpowiedniki ale z tej firmy akurat nie.

    OdpowiedzUsuń
  40. Dlatego nie jestem zwolenniczką kupowania oryginalnych rzeczy tylko dlatego, by były 'oryginalne'. Jeśli spisują się tak samo- dlaczego nie? Dziecku nie robi to żadnej różnicy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazwa to nie wszystko,a często cena przemawia za szukaniem zamienników :)

      Usuń
  41. Świetna propozycja, moje córy szaleją na punkcie Lego. Lubują w Policji i Straży Pożarnej. Friends ich do siebie nie przekonały. Blocki da się połączyć z Lego, sprawdzaliście może? Chyba się skuszę na zestaw. Wypróbujemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, sa kompatybilne, tak jak wersja dla młodszych dzieci pasuje do Duplo :)

      Usuń
  42. ooooooooooooooo dziękuję Ci kochana bardzo za ten wpis... zaczyna się sezon urodzinowy i już mam pomysły na prezenty !!!!

    OdpowiedzUsuń
  43. Blocki to po prostu zwykła chińska podróbka lego w kartoniku przetłumaczonym na język polski :-\.Patrząc pod kątem ich jakości to cena jest zdecydowanie zbyt wysoka . Można je zakupić o wiele taniej bezpośrednio z chin np.na alliexpres pod marka KAZI. Znajdziecie tam dużo więcej zestawów w lepszej cenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam się podobają, zależy co kto lubi :)

      Usuń

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję! Zwłaszcza za te miłe i podbudowujące, ale za te krytyczne też, bo jak inaczej się czegoś nauczyć? :)

Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka