Epidemia, czyli śpiew zasmarkanych łabędzi



Jakiś czas temu natknąłem się w pewnej książce na dość ciekawe spostrzeżenie. Sprawa dotyczyła zachowania zasad higieny w publicznych toaletach. Każdy z nas wie (a jeśli nie, to dajcie znać – usunę Was zaraz z kręgu znajomych na FB), że po wizycie w ustronnym miejscu należy zawsze dokładnie umyć ręce mydłem. Statystycznie są jednak jednostki, które tego nie robią. Za to bez wyjątku wszyscy, prędzej czy później, wychodzą z WC, prawda? Przez drzwi. A te mają klamki. Rozumiecie już o co mi chodzi? Właściwie w każdym miejscu publicznym codziennie mamy bezpośredni kontakt z przedmiotami, które dotyka cała masa ludzi. Komunikacja miejska, bankomaty, toalety, sale kinowe. Przykładów można przytaczać wiele. Czy wobec tego mamy się zachowywać jak serialowy Adrian Monk, dezynfekując dłoń po każdorazowym przywitaniu się z inną osobą? A może powinniśmy przez cały dzień chodzić w rękawiczkach? Odpowiedź oczywiście brzmi: nie! Wystarczy świadomość, że w naszym otoczeniu funkcjonują inne jednostki oraz że po powrocie do domu (jak również przed każdym posiłkiem) należy usunąć ślady ów niewidocznej interakcji z naszych rąk. Gorzej jednak jeśli o tych elementarnych zasadach (a raczej ich braku) pomyślą także organizacje terrorystyczne albo tajne agencje rządowe...



Alex Kava – autorka niezwykle poczytnych thrillerów z agentką FBI Maggie O’Dell w roli głównej. Tak jak Lee Child ma swojego Jacka Reachera, Harlan Coben – Myrona (a od niedawna też Mickey’a) Bolitara, tak Kava ma osobistą profilerkę portretów psychologicznych morderców. Po opublikowaniu kilkunastu elektryzujących powieści z Maggie, nastał jednak czas na odświeżenie serii poprzez wprowadzenie kolejnego bohatera – ratownika, tresera psów do zadań specjalnych, Rydera Creeda. I tak oto, już po raz trzeci, mamy okazję poznać bliżej współwłaściciela K9 CrimeScents, a także byłego żołnierza piechoty morskiej w jednym.



Mająca niedawno premierę, dzięki wydawnictwu HarperCollins, najnowsza powieść Kavy - „Epidemia” obnaża być może największe lęki współczesnego świata, jakimi są śmiercionośne wirusy i broń biologiczna. Kiedy w Chicago i Alabamie dochodzi do dwóch upozorowanych samobójstw, nikt nie podejrzewa jakie niebezpieczeństwo czyha na każdego, kto miał jakikolwiek kontakt z denatami. Sprawę przejmuje FBI, jak również wojskowe służby m.in. do spraw chorób zakaźnych. Szybko wychodzi na jaw, że ofiary były nosicielami niezwykle groźnej mutacji wirusa ptasiej grypy, a ich celem było zarażenie jak największej liczby osób poprzez uczęszczanie w oblegane miejsca publiczne. Każdy ruch został dokładnie przemyślany. Nosiciele otrzymują szczegółowe instrukcje od tajemniczych opiekunów. A gdy zarażeni nie są już potrzebni, następuje ich cicha eliminacja. Czas ucieka nieubłaganie. Kolejne wydarzenia osiągają coraz szerszą skalę (deszcz padniętego ptactwa). 

Dla agentki O’Dell sprawa w oczywisty sposób wiąże się ze zdarzeniami sprzed kilku miesięcy (przedstawionymi w tomie „Ściśle tajne”), kiedy to w Karolinie północnej błotna lawina pochłonęła tajne wojskowe laboratorium badawcze należące do DARPA (Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych w Obszarze Obronności). Ryder Creed podejmuje się w związku z tym trudnego zadania wyszkolenia psów pod kątem wykrywania przez nie nosicieli wirusa. Ma zresztą ku temu konkretny powód i interes... Zegar tyka, pojawiają się kolejne przypadki zarażeń. Czy nie jest już aby za późno? 
 


W „Epidemii” akcja mknie lotem błyskawicy. Duża w tym zasługa autorki i jej sposobu narracji. Rozdziały są bardzo krótkie, konkretne. Wręcz nakłaniają czytelnika do zarwania części nocy, aż ten przewracając kolejną stronę dotrze do akapitu z podziękowaniami pani Kavy. Nie będzie to szczególnie trudne zważywszy na opowiedzianą historię, która jest tak niebezpiecznie realna, że nieraz wywoła ciarki na waszym ciele. Atak z użyciem broni biologicznej, czy też kontrolowane eksperymenty z wirusami nie są oderwaną od rzeczywistości fikcją. Należy się wręcz spodziewać (niestety), że prędzej czy później taka sytuacja na dużą skalę będzie miała miejsce. Pytanie, gdzie wtedy my będziemy...?

Jak to zwykle bywa w powieściach autorki, bohaterowie i wydarzenia z wcześniejszych odsłon serii przeplatają się, tworząc zamknięte przemyślane uniwersum. „Epidemia” nie jest tu wyjątkiem. Pomijając oczywistą kwestię jaką są postacie, najnowsza odsłona Alex Kavy jest swoistą kontynuacją wydarzeń opisanych w tomie „Ściśle tajne”. W ogóle wszelakie nawiązania do wcześniejszych przygód agentki O’Dell stanowi (przynajmniej dla mnie) przyjemny akcent uwiarygodniający wykreowany świat oraz niejako „puszczenie oka” w kierunku czytelnika. A wszystko to opisane jest każdorazowo w taki sposób, aby nie zdradzać zbyt wielu szczegółów, gdyż może ktoś jeszcze nie zdążył przeczytać wcześniejszych dzieł autorki.

„Epidemia”, to trzecia już powieść z udziałem Rydera Creeda. Czy udana? To zależy czego oczekujecie od książki. Jeśli poszukujecie bezkompromisowej akcji, ciekawego tematu oraz dreszczyku emocji, jest to pozycja zdecydowanie dla Was. Jeżeli natomiast, podobnie jak autorka, jesteście miłośnikami psów, podziwiacie ich pracę w służbie ludziom, wówczas... też jest to idealna dla Was książka! Fanów twórczości Alex Kavy nie trzeba w ogóle namawiać. W końcu mamy kolejną odsłonę przygód naszych ulubionych bohaterów.
Osobiście mam tylko jedno poważne zastrzeżenie: dlaczego ta „Epidemia” jest taka krótka?! Jak dla mnie te 320 stron to zdecydowanie za mało... 

            

56 komentarzy :

  1. Nie słyszałam wcześniej o Ryderze ani o tej powieści. A temat higieny osobistej u ludzi to temat rzeka... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się. Niestety wciąż nie wszyscy wiedzą o istnieniu mydła 😀 A do poznania Rydera zdecydowanie zachęcam!

      Usuń
  2. Książki Alex zawsze są zbyt krótkie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza ostatnie jej publikacje... 😉

      Usuń
  3. ...i już wiem, że to zdecydowanie książka dla mnie, ale mam też chrapkę na poprzednie, o których wspominasz.
    I tylko śmiać mi się teraz chce z ostatniej rozmowy z mężem, kiedy próbował mnie przekonać, że czytał gdzieś (źródła niestety nie podał), że odchodzi się od mycia rąk przed posiłkiem, żeby ludzie uczyli się bronić przed bakteriami i wirusami...
    Jasne, nie jestem za sterylnością, ale nie umyć rąk przed jedzeniem? Tym bardziej, jeśli było się wcześniej "na mieście"...?! No tego już nie pojmuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że nie należy przesadzać w żadnej kwestii. Ale nie wyobrażamy sobie żeby nie umyć rąk po powrocie z miasta, czy spaceru. O jedzeniu już nie wspomnę... 😉

      Usuń
  4. Moja mama bardzo lubi książki tej autorki. "Epidemię" już dla niej zakupiłam, sama chyba jednak nie przeczytam, chociaż motyw epidemii mnie kręci. Jednak nie do końca jestem przekonana do tej historii - wypróbuję na rodzicielce, potem się zobaczy.

    Wstęp do tej recenzji był obrzydliwy - aż mi ciary przeszły po plecach. Fuj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie 😀

      Usuń
  5. Ooo, muszę się za nią rozejrzeć, uwielbiam takie tematy w książkach i filmach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się 😀 Polecam wcześniejsze powieści Alex. Są jeszcze lepsze...

      Usuń
  6. Pamiętam jak byłam mała to myślałam że Alex Kava to mężczyzna, i byłam w dużym szoku kiedy okazało się że... się myliłam! :) Chętnie poznam losy bohaterki od początku, brakuje mi ostatnio zarwanej nocy z powodu książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedawno też "uświadomiłem" jedną czytelniczkę, że Kava to kobieta 😀 Myślę, że to męskie imię jest dość mylące i wprowadzające w błąd.

      Usuń
  7. Nie czytuje tego rodzaju książek ale tym razem opis mnie zachęcił do zapoznania się z tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam jej jeszcze. Zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, jeśli lubisz tego typu tematy 😉

      Usuń
  9. Jakoś mnie nie wciągają takie książki, ale Twoja recenzja niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Zapraszam w takim razie do zaglądania do nas na blog. Już wkrótce kolejną moja recenzja... dość oryginalna 😀

      Usuń
  10. Nie czytałam, ale już zapisuję na moją listę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Bo to nowość (od 15.03 na rynku). W każdym razie polecam 😉

      Usuń
  12. O ile poprzednio prezentowana książka spodobała mi się to ta już niekoniecznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla każdego coś dobrego - na tym to polega 😀 Za kilka dni kolejna ciekawa książka na blogu z nietypowym komentarzem...

      Usuń
  13. Nie znam tej autorki! Brzmi ciekawie, choć jednak uderza w moje fobie;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to chodzi w tego typu książkach żeby wywołać w czytelniku strach i zagrać na jego fobiach. Wtedy jest najfajniej 😀 Wciąż czekam na dobry thriller z pająkami w tle... 😉

      Usuń
  14. Lubię takie tematy i tempo akcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tempo jest rzeczywiście bardzo duże. Czasem wręcz chciałoby się zaczerpnąć na chwilę oddechu... Nic z tego 😀

      Usuń
  15. Zupełnie nie mój klimat, ale recenzja warta fachowej prasy. ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rety! Dziękuję bardzo 😀 W takim razie zapraszam za kilka dni - wtedy ukaże się kolejna moja recenzja. Ciekaw jestem opinii na jej temat... 😉

      Usuń
  16. Wow, zaintrygowałeś mnie! Mam 2 koleżanki, które myją ręce średnio raz na godzinę, chyba im podrzucę tą książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może są chirurgami po prostu? 😀 Jeśli nie to polecaj Kavę! 😉

      Usuń
  17. Jaka to prawda z tym myciem rak...straszne, ze naprawde nasza beztroska badz lenistwem mozna by pokonac miliony ludzkie przy "pomocy" np. wirusa wywolujacego epidemie.... to wszystko jest tak realne, ze strach sie bac...
    Nie czytalam pozycji tej autorki- nie lubie tlumaczen .... albo czytam polskie ksiazki albo w niemieckim jezyku. Nie zawsze przekonuja mnie tlumaczenia... taka jakas moja schiza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnóstwo ciekawych tytułów Ci w ten sposób umyka. Ale szanuję decyzję oczywiście 😉 Grunt to pracować nad silną wolą (ja w tej chwili z tytułu Wielkiego Postu nie jadam żadnych słodyczy) 😉

      Usuń
    2. Książkę przecztam....Kiedyś. ..tyle że wydanie w jęz. niemieckim.
      Oczywiście jest i w Niemcowie, jak zresztą wiele innych pozycji.

      Usuń
    3. Nie wątpię, że znajdziesz ją w tłumaczeniu niemieckim. Tylko uwaga na tytuł, bo może być zupełnie inny (czego też nie mogę zrozumieć) 😀 Pozdrawiam!

      Usuń
  18. Wydaje się rzeczywiście wciągająca! Ale ja to wolę takie akcje oglądać, a nie czytać :-) Poczekam na film :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie, nie! Nie rezygnuje z książki na rzecz filmu! Tracisz całą esencję i atmosferę powieści - uwierz mi 😉

      Usuń
  19. Jak Kava - to biorę w ciemno (choć oczywiście recenzję też przeczytałam ;) ) A odnośnie tej higieny w miejscach publicznych to kiedyś robili taki eksperyment - i okazało się, że większość osób myje ręce po wizycie w toalecie tylko w sytuacji, kiedy przy lustrach/zlewach jest obecna jakaś inna osoba. Kiedy toalety były puste - ludzie najczęściej wychodzili, nie dopełniając tego rytuału. Także spora część tylko przed kimś pozoruje dbałość o higienę, bo nie chce wyjść na brudasa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i dlatego jest jak jest... Jak chcesz, to mogę Ci "Epidemię" pożyczyć. Ostatnio dość często krzyżują się nasze drogi, więc nie będzie problemu 😀

      Usuń
  20. Kurcze..Kochana skąd Ty bierzesz takie fajne i ciekawe książki ? :) Super kolejna fajna propozycja ;)
    I jak TY czas znajdujesz na czytanie tego ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, tego typu książki "wynajduję", czytam i recenzuję ja, bo Zwykła Matka ma ZUPEŁNIE inne gusta literackie 😀 Mam nadzieję, że przez ten fakt nie przestaniesz ich czytać? 😉

      Usuń
  21. Witam,
    Widzę, że przydałoby się Pani profesjonalne logo na bloga. Wykonam takie za niewielką cenę, zapraszam do kontaktu i do obejrzenia mojego portfolio http://www.dsgrafika.portfoliobox.net/
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za ofertę, ale obecne logo nam się bardzo podoba 🙂 Pozdrawiam

      Usuń
  22. Musze sie za nią rozejrzeć bo brzmi ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  23. Wczoraj widziałem "Epidemię" w sieci sklepów Biedronka za 24,99zł. To dobra cena...

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię takie książki, a co do toalet to zawsze unikam klamek w toaletach publicznych i staram się otworzyć drzwi bez ich dotykania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie zawsze się tak da 😀 Ale walczyć trzeba!

      Usuń
  25. A ja myślałam zawsze, że Alex Kava to on :) ha ha ha
    Jeszcze nie czytałam żadnej książki autorki ;) ale kiedyś chętnie sięgnę, może po Epidemię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początek polecił bym... początek, czyli pierwszą powieść "Dotyk zła". Jeśli lubisz mroczne klimaty, to z pewnością polubisz Maggie 😉

      Usuń
  26. O ile do tej pory nie trafiałeś w mój gust (choć recenzje zawsze czytam z przyjemnością), tym razem mnie zaintrygowałeś drogi Tato :)
    A mycie rąk. Pracuję w instytucji publicznej i obserwuję czasem... Z higieną jest różnie. Rąk taki jeden z drugim nie umyje, ale jak ma wyrzucić chusteczkę do kosza, to klapy nie podniesie, bo to nie higieniczne i zostawi na górze. Można czegoś dostać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że trafiłem w gust tygrysów 😉 Walczysz na pierwszej linii frontu więc... powodzenia 😉

      Usuń

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję! Zwłaszcza za te miłe i podbudowujące, ale za te krytyczne też, bo jak inaczej się czegoś nauczyć? :)

Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka