Wspomnień czar i wakacyjne plany... z dzieckiem w tle

Lato 2008 - konkretnie druga połowa sierpnia. Piękni i młodzi (teraz już tylko piękni) pakujemy torby na przygodę życia. Ona podekscytowana, On szczęśliwy, bo Ona promienieje na samą myśl o tym co ich czeka. Dwójka szczęśliwych i zakochanych ludzi. Co najbardziej istotne - SAMI wybierają się w daleką podróż. Jak do tej pory swoją najdalszą i najwspanialszą. Wtedy jeszcze tylko we dwoje. Aż trudno w to uwierzyć. Z perspektywy czasu nie potrafię sobie nawet wyobrazić, że przy naszym boku nie było tej małej blondynki vel "wulkanu energii". Zapewne też tak macie? Pamiętacie jeszcze czas "sprzed dzieci"? Ale chwila... Zaczynam odbiegać trochę od tematu. Choć nie do końca :) Wakacyjne plany...

Ostatnie tygodnie tego pamiętnego sierpnia wspominam jakby to było dosłownie wczoraj, choć długo je planowałam. Jestem typem, który wszystko musi mieć dopięte na ostatni guzik. Tak było też z owymi wakacjami. Cały wyjazd skrupulatnie zaplanowany. Oszczędzaliśmy na niego bardzo długo, mimo, że było to o wiele łatwiejsze niż teraz, gdy mamy córkę - "skarbonkę" na utrzymaniu.
Wyboru miejsca i terminu pomogła dokonać nam znajoma, pracująca jeszcze wtedy w biurze podróży. Jako, że dla nas była to pierwsza w życiu zagraniczna wycieczka (słowackiej części Tatr nie liczę!), całkowicie zdaliśmy się na jej doświadczenie. Kiedy nadszedł czas wyjazdu podniecenie sięgało zenitu. Naszym celem podróży były Włochy. Słoneczna Italia, o której zawsze marzyłam :)

Wycieczka miała trwać 10 dni. Nastawiona na zwiedzanie podróż obejmowała oczywiście same najpiękniejsze miejsca. Na pierwszy ogień poszła Florencja. Fenomenalne miasto, w którym zakochałam się po zjedzeniu pierwszej porcji włoskich lodów z orzechami laskowymi. Mimo ogromnego zmęczenia spowodowanego niemal 24-godzinną podróżą autokarem, podczas której nie zmrużyłam oka (bo tak mam po prostu), byłam zachwycona i pełna energii. Podobało mi się wszystko, a najbardziej ludzie - ich pozytywne nastawienie oraz słońce.




Na mapie wycieczki nie mogło zabraknąć rzecz jasna pięknego Rzymu. Koszmarny upał, który wtedy panował, absolutnie nie przeszkadzał nam w zawieraniu nowych znajomości, robieniu setek zdjęć (znów: bo tak mam po prostu!) i podziwianiu cudownych zabytków. Istne szaleństwo. Żar z nieba, a obok mnie cudowna fontanna di Trevi...
Następne w kolejce było San Marino - urocze maleńkie państwo w państwie skąd przywiozłam ulubione perfumy. A w wolnych chwilach? Niezapomniany rejs statkiem i zabawa taneczna. Tak, Zwykła Matka potrafiła wtedy szaleć :) Do końca życia nie zapomnimy z mężem tego rejsu. 
Asyż, Rimini, a na koniec - w dniu moich urodzin - Wenecja. Miasto, którego reklamować chyba nie trzeba. Osobiście nie czułam żadnych przykrych zapachów, którymi nas straszono z uwagi na nietypową lokalizację miasta. Za to po uszy zakochałam się tam i to od pierwszego wejrzenia. Wtedy, stojąc na placu Św. Marka obiecałam sobie, że kiedyś tu wrócimy. Może już z dzieckiem, na które wtedy bardzo czekaliśmy.
Oczywiście poza zwiedzaniem był również czas na plażowanie i zabawę. Nigdy w życiu, ani przedtem ani potem, nie byłam tak opalona i zachwycona klimatem jak po tym wyjeździe zorganizowanym przez biuro podróży Itaka.  Nasze wakacyjne plany były zrealizowane wtedy w 100%, nic nam nie przeszkodziło.


Od tamtej przygody minęło kilka lat. Doczekaliśmy się córki, która obecnie jest już na tyle duża, że spokojnie można by planować kolejną tak długą i egzotyczną podróż. Jak już wspomniałam, lubię planować zawczasu. Czy warto jednak już teraz, w styczniu, myśleć o ty, by zaplanować wakacje 2107 z dzieckiem? Moim zdaniem owszem! Nasz wypad do Włoch jest tego przykładem. Właśnie na początku roku wykupiliśmy tę niezapomnianą wycieczkę w biurze Itaki! Dlaczego? Z bardzo konkretnego i wiadomego powodu - cena. W tej chwili można wykupić wakacje z dużą zniżką, co w przypadku wyjazdu rodzinnego bywa bardzo często decydującym czynnikiem. Ponadto, mamy dostatecznie dużo czasu na zaznajomienie się z ofertą biura, która jest naprawdę niebanalna. Do wyboru macie wczasy bądź wycieczki. Zarówno jedne jak i drugie opracowane są z myślą o dzieciakach. W Klubie przyjaciół Itaki czeka na milusińskich mnóstwo atrakcji. Od zabaw z balonami, przez wodną olimpiadę, gry i zabawy "w poszukiwaczy", po bal duszków na starym zamku. Dzieci zdecydowanie nie będą się nudzić, podczas gdy rodzice oddawać się będą romantycznym chwilom tylko we dwoje.

Wtedy, nasz wyjazd był nastawiony stricte na zwiedzanie, na to by wycisnąć każdy dzień jak cytrynkę by móc jak najwięcej zobaczyć. Mimo tak napiętego harmonogramu, sporo też czasu spędziliśmy na plaży i wieczornej zabawie. Za wyjazdem z Itaka przemawia fakt, iż wycieczka, którą wtedy wybraliśmy: "wieczne i słoneczne" widnieje w ich ofercie od 20lat i jest jedną z najpopularniejszych!
Wyjeżdżając na wakacje z dzieckiem zdecydowanie weźmiemy pod uwagę inne aspekty. Musimy upewnić się, czy córka będzie miała zapewnioną opiekę polskiego rezydenta w czasie zabawy. Ważne jest też to, by otoczenie było sprzyjające dzieciakom i by miały one odpowiednie do ich wieku towarzystwo. Na pewno chcielibyśmy pokazać naszej księżniczce kilka wspaniałych miejsc, choć tym razem chyba jednak więcej czasu pragnęlibyśmy spędzić na plaży :) 
 A Wy? Planujecie już swoje wakacje 2017 z dzieckiem? Samodzielny wypad, czy może taki zorganizowany w pełni przez biuro podróży? Jakie są Wasze wakacyjne plany?

73 komentarze :

  1. Wyjazd już zaplanowany i nawet zarezerwowany. Panna Antonina miała wyjątkowo wysokie wymagania, co do miejsca, w którym mielibyśmy spać, więc gdy tylko znalazłam takie, które spełniało cztery z pięciu wymagań, zrobiliśmy rezerwację:) W tym roku podbijamy Beskid Śląski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Beskidach nigdy nie byłam :) U nas córka ma jedno wymaganie-w tym roku woda :) Rok temu były Tatry!

      Usuń
    2. Ja byłam ostatni raz w wieku czterech lat i od roku czuję, że coś mnie tam ciągnie i muszę tam pojechać. Na szczęście mąż nie oponował, a region wydaje się idealny dla ciekawych świata kilkulatków.
      U nas było pięć: domek na drzewie, basen, plac zabaw, trampolina i góry. Nie udało mi się znaleźć pensjonatu z domkiem na drzewie :D

      Usuń
    3. Byliśmy w różnych miejscach i chyba faktycznie domku NA DRZEWIE nie widziałam nigdzie :)

      Usuń
    4. I tu Was zaskoczę moje panie.Zapraszam do Austrii bo właśnie tu mamy domki na drzewach i nawet można w zimie przyjechać na urlop i skorzystać.A strona internetowa to: www.baumkronenweg.at a domki na drzewach znajdziecie pod hasłem baumhotel.
      Pozdrawiam i miłego planowania Urlopu.Ja też jestem w trakcie i u nas wybór padł na Chorwację albo Włochy.

      Usuń
  2. Tez chcielismy w tym roku gdzies dalej pojechac z synem, jednak czeka nas remont mieszkania i niestety fundusze pojda na to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest właśnie to......takie wydatki pochłaniają, a na wszystko sobie pozwolić nie można :( Może zatem choć weekendowy wypad? :)

      Usuń
  3. My rok temu wraz z dzieciatymi znajomymi trafiliśmy do Domków Ewa Prestige w Dąbkach. Miejscówka tak cudowna, że w tym roku jedziemy ponownie, w składzie większym bo trzecie dziecię nam w trakcie przybyło ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana, wakacji sprzed dzieci nie pamiętam, bo takich nie miałam. Maturę pisałam, wstyd przyznać w piątym miesiącu ciąży. Gdy urodziła się Zuzka za granicą byliśmy 3 razy i za każdym razem wyjeżdżaliśmy właśnie z Itaki. Teraz mam mega problem, bo podróże z dwójką dzieci przerażają. A wyjechać musimy, bo mąż wygrał w pracy imienny voucher, który trzeba wykorzystać. Już teraz rozglądam się za miejscem destynacji, ale jeszcze nie zdecydowałam. Na pewno zależy mi na tym, by lot nie był zbyt długi.

    PS. SUper zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki wstyd? :) WOW! Facet miał szczęście-jedźcie koniecznie :) Ja marzę o tym by córkę zabrać do Włoch, bo oglądała nasze zdjęcia i powiedziała, że chce byśmy i ją tam kiedyś zabrali :)
      Dzięki!!

      Usuń
  5. My przeważnie idziemy na spontan, nawet z dziećmi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O podziwiam :) Ja z natury raczej jestem z tych co planują, nawet jak młodej jeszcze nie było :)

      Usuń
  6. My raczej w tym roku tradycyjnie trafimy na Bałtyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie tylko trzymać kciuki za pogodę!

      Usuń
  7. Ach wakacje... tak na prawde to od 3 lat dobrze nie odpoczelam... 3 lata temu wypoczywalismy przez 4 dni w bieszczadach ale to byly na prawde niesamowite 4 dni, kolejnego roku nie pozwolila mi na to praca, pracowałam na umowe zlecenie nie moglam wziasc urlopu, pracowalam non stop i non stop mialam wolne jedynie niedziele. Kolejnego roku byla juz z nami malenka Marysia majaca zaledwie 3-4 miesiace, ciezko bylo sie wybrac w podroz z takim maluchem, w tamtym roku bylismy nad jeziorem prawie 200 km od domu, niestety wypoczynek nam sie nie udal bo cale 5 dni lal deszcz i bylo zimno... :/ w tym roku Marysia bedzie miala juz ponad dwa latka, mam nadzieje ze uda nam sie gdzies wybrac, jednak nie wyobrazam sobie zorganizowanej wycieczki z takim maluchem.. Z pewnoscia bedzie to wyjazd na wlasna reke.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie wczasy zorganizowane przez biuro mają swoje plusy - opieka nad dzieckiem!! Polski animator i dzień wypełniony zabawą, kiedy rodzice wypoczywają na plaży :)

      Usuń
  8. Rzadko kiedy wyjeżdżamy na wakacje może w tym roku się uda ale jeszcze nic konkretnego nie planujemy jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedobrze! Każdy potrzebuje wakacji! Najlepiej w słonecznym miejscu, żeby efektywniej naładować akumulatory, a nie martwić się, że ciągle pada deszcz!

      Usuń
  9. Jak byście i tym razem zabładzili gdzieś w Italii to dajcie znać :) U nas plany jeszcze daleko w polu - ja co prawda jestem typem organizatora, ale mój mąż jak slyszy o wakacjach już w styczniu to patrzy na mnie z politowaniem ;) Niedawno dostaliśmy jednak specjalny kod zniżkowy dla stałych klientów, ze struktury, do której jeździmy co roku. Początek roku jest dobrym momentem na rezerwację, we Włoszech np.struktury oferują specjalne promocje jeśli zarezerwuje się do końca lutego (ewentualnie marca).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaintrygowałaś mnie tymi strukturami, muszę chyba wgłębić się w temat :)

      Usuń
  10. Zdjęcia i wspomnienia piękne ! My dzieci nie mamy więc zawsze u nas trwa spontan ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej sytuacji spontan jest nawet romantyczny :)

      Usuń
  11. O naszych planach już czytałaś :) Mamy chyba bardzo podobne :) Na totalny spontan pozwalaliśmy sobie kiedyś, właśnie w czasach przed Bąblem - a teraz musimy mieć chociaż jakiś zarys planów, bo inaczej wszystko się nam sypie i wali na głowę w najmniej odpowiednim momencie ;) Dlatego też jesteśmy za opcją first minute, zamiast czekać do ostatniej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, z dzieckiem warto wszystko zaplanować :)

      Usuń
    2. Dziewczyny, z dzieckiem wcale nie trzeba wszystkiego planować. Wrzucasz strój kąpielowy do torby i w drogę. Namiot do bagażnika i nawet z 2 dzieci się da :)
      Opcja first minute jednak kusi ceną.

      Usuń
    3. Nie każdy dobrze sobie radzi w warunkach namiotowych :)

      Usuń
  12. Miło poczytać w taki zimny dzień o takich wczasach.... Ech. W tym roku w wakacje u nas będzie łapanie równowagi z trójką Maluchów, ale za rok... Kto wie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkąd zaczęłam pisać ten wpis jest mi cieplej na duszy :)

      Usuń
  13. Marzenia marzenia... Ja co roku po cichu liczę że chociaż na kilka dni gdzieś wyjedziemy na prawdziwe wakacje a jeszcze nigdzie nie udało się...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę zatem pięknych wakacji! Wakacje są potrzebne :)

      Usuń
  14. Zachwycające zdjęcia, aż się cieplej zrobiło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ci bardzo :) Przynajmniej miałam okazję powspominać :)

      Usuń
  15. Piękne zdjęcia, z Itaką lecieliśmy kiedu=yś na wypoczynek i byłam bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My tez byliśmy zadowoleni, dlatego szczerze mogę ich polecić :)

      Usuń
  16. Nie mogę narzekać bo znowu pewno wakacje jak dobrze pójdzie spędzimy w Gdyni. Kilka miesięcy nad morzem dobrze robi. Ale nie powiem marzą mi się zagraniczne wczasy, z dziećmi całą rodziną. Tylko fundusze nie pozwalają bo priorytety ważniejsze, jak choćby własny dach nad głową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale mieć rodzinę nad morzem czy gdzieś indziej :) Ach te priorytety....zawsze coś i żal, że nie można mieć jednego i drugiego!

      Usuń
  17. Ale piękna podróż! My już co prawda jesteśmy na etapie dorosłych dzieci, które nie jeżdżą z nami na wakacje, ale ciągle trudno zorganizować wolny czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam taki wyjazd, wycieczka po najpiękniejszych miejscach i człowiek wraca zupełnie inny :)

      Usuń
  18. Rozbawiłaś mnie wczasami przed dziećmi ... U nas także był to okres dalekich wyjazdów, często spontanicznych, nastawionych na maksymalne zwiedzanie i poznawanie danej kultury...
    W tym roku patrzymy właśnie na Włochy, ale już inaczej, z większym spokojem i atrakcjami dla wszystkich (w tym i Młodego) i być może uda się pogodzić - dzień zwiedzania, dzień leniuchowania itd. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biuro podróży zapewni Wam doskonały relaks i zabawę dla dzieci! Włochy szczerze polecam, wybór wycieczek ogromny :)

      Usuń
  19. Hah! Przypomnialy mi się nasze pierwsze wieksze wczasy;) Bułgaria. 14 dni na miejscu, z czego moja żona przez tydzień zywila sie tylko kroplowkami. Tak jej nie podszedł tamten klimat. Ja się nie dałem, bo profilaktycznie piłem rakije, czyli ich bimberek;) zona się zalamala tym wszystkim, ale nie odpuscila i rok później pojechalismy dokladnie w to samo miejsce. Tym razem było juz super, a zonka piła rakije razem ze mna;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że się skutecznie nie zniechęciła i pojechała ponownie!

      Usuń
  20. Włochy są piękne! My w 2010r mieliśmy podobną objazdówke, tylko że na własną rękę. Może też kiedyś zaprezentuję nasze wspomnienia na blogu - szczególnie że taki wspomnieniowy wpis siedzi mi już chyba z rok w roboczych! Tylko zawsze coś innego wypada i tamto odkładam :-) A Włochy oboje kochamy i na pewno jeszcze tam wrócimy - trzeba przecież pokazać Izce, gdzie została zmajstrowana ;-) A teraz planujemy wyjazd na Wyspy Kanaryjskie na początek marca - mam nadzieję, że uda się wreszcie pojechać! A Wasze fotki cudne i Wy tacy młodzi - ale nic a nic się nie zmieniłaś :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie koniecznie jak Izka podrośnie zabierzcie ją do Włoch :)
      Oj tam, zmieniłam się, ładnych parę lat mi przybyło :)

      Usuń
  21. W wakacje moja córcia będzie miała zaledwie kilka miesięcy, więc nie planujemy większych wyjazdów. Myślimy o weekendzie nad naszym polskim morzem, ale to jeszcze zobaczymy i przemyślimy sprawę. Najwyżej spędzimy lato na działce :)

    A wycieczki pozazdrościć. We Włoszech nigdy nie byłam. Chociaż jednak i tak najbardziej chciałabym zobaczyć Barcelonę... Mamy plan pojechać tam wraz z lubym w podróż poślubną, ale kiedy to będzie to się jeszcze okaże ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na podróż poślubną tym bardziej polecam romantyczne Włochy! Itaka ma chyba nawet taką właśnie wycieczkę :)

      Usuń
  22. Wenecję widziałam, reszty niestety jeszcze nie;)

    Z wakacjami mamy inny problem... Nie wiadomo czy Tata dostanie urlop... Oficjalnie może się o niego ubiegać dopiero... w kwietniu. A do tego musimy wybrać tylko takie terminy, gdzie Maluchy mają wolne od szkoły i przedszkola. Na razie więc wiemy tylko, że na pewno lecimy do PL:) reszta wyjdzie w tzw. praniu;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie pozostałe piękne miejsca we Włoszech na Was czekają :)
      Faktycznie, czasem zgrać terminy to niełatwe zadanie!

      Usuń
  23. Cudowna podróż! Macie co wspominać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zdecydowanie mamy co wspominać :))))

      Usuń
  24. Czas mija a wy naprawde nadal piekni i mlodzi!!!
    Rozgrzalas me wspomnienia -Italia, a ch ta Italia :)
    My maly powrot bedziemy miec w sierpniu bo na trasie tez sa Wlochy, jednak moze wlasnie za rok na wlasna reke objazdowka?? Kto wie ;)
    Nasze urlopy zaplanowane, zamowione a nawet czesciowo zaplacone.
    gdy Pisklaki byly male pobyt nad morzem, badz wlasnie w Itali to byla pelnia szczescia- pogoda jest, piach i lopata- gdy podrosly istotne byly juz inne atrakcje, tych im rowniez dostarczalismy, gdy stali sie prawie dorosli to wlasnie takie zorganizowane wakacje byly dla nas wyzwoleniem- bo animacja i zabawa i wypad do dyskoteki- a my odpoczynek bez dzieci. Dobre biuro podrozy to jest to!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie tacy młodzi, ale dziękuję ci kochana za miłe słowa :)
      Wasze wyjazdy są zawsze wspaniałe i miło się je podgląda :)

      Usuń
  25. Ja się na temat wakacji z dziećmi nie wypowiem bo ich nie mam . Zazdroszczę tych Włoch , ja się tam wybieram od paru lat jak sójka za morze .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej możecie spokojnie skorzystać z jednej ze wspaniałych ofert biura i wybrać się na taki zorganizowany wyjazd !! Polecam cudowne Włochy :)

      Usuń
  26. Jak dobrze, że nie muszę o dzieciach myśleć w tym momencie (bo ani nie mam, ani nie planuje - może mi się kiedyś to odmieni, na razie myśl o tym mnie dość mocno odrzuca). Aczkolwiek gdybym planowała jakikolwiek wyjazd raczej organizowałabym go sama, nie przez biura podróży.
    Mała uwaga na przyszłość:
    "Lato 2008 - konkretnie druga połowa sierpnia. Piękni i młodzi (teraz już tylko piękni) pakujemy torby na przygodę życia. Ona podekscytowana, On szczęśliwy, bo Ona promienieje na samą myśl o tym co ich czeka. "
    Gdy piszesz cos takiego trzymaj się przyjętej konwencji. Albo ONI gdzieś jechali, albo MY gdzieś jechaliśmy ;) Takie mieszanie wyrzuca czytelnika z rytmu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za uwagę, ale tak nam pasowało w treści!

      Usuń
  27. Takie przyjemne wspominanie wakacyjnych podróży bardzo ładuje nam akumulatory, nasyca dobrą energią i umila czas wyczekiwania na kolejny wspaniały urlop. :) Tyle razy sama jeździłam we włoskie klimaty, teraz chciałabym właśnie z dziećmi się tam udać, pokazać im to, co na mnie zrobiło największe wrażenie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Tobie się podobają Włochy to tym bardziej trzeba je pokazać dzieciom :)
      Tak, przez kilka dni pisania tego tekstu było mi cieplej na duszy :)

      Usuń
  28. My w tym roku raczej tradycyjnie na Bałtyk po odporność. Pierwszy raz jak byliśmy to mała w ogóle nie chorowała, w zeszłym roku nie pojechaliśmy i niestety sezon chorowity znów mamy. Bałtyk juz chyba na stałe wpisze do kalendarza wakacyjnego dla zdrowia maluszków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas tak nie działa morze, ale każdy jest inny :) Może musielibyśmy wyjechać teraz, zimą!

      Usuń
  29. Następnym razem odwiedźcie Genuę i wpadnijcie na kawę :). A Rzym jest naprawdę piękny, zrobił na mnie ogromne wrażenie, tak samo jak Wenecja. Włochy turystycznie to kraj marzenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak w końcu wybierzemy się do Włoch to zdecydowanie wpadniemy na kawę do Genui :)

      Usuń
  30. Nam marzy się wyjazd na tropikalna wyspę, we dwoje ... mało realne, ale cudownie choć pomarzyć :) Pewnie cała piątką wylądujemy nad Bałtykiem i będziemy w niebo wzięci. Trójmiasto szykuj się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, tropikalna wyspa...złoty piasek, czysta woda i drink z palemką...... :)

      Usuń
  31. Ja tez zawsze planuje z duzym wyprzedzeniem wakacje. Ale Wloch to Wam zazdroszcze, moje marzenie

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękni i młodzi! Wspaniałe wspomnienia macie - sama uwielbiam oglądać "stare" zdjęcia z dziećmi. A temat wakacji to mój ulubiony temat:) Planuje cały rok choć różnie z tym bywa (szczególnie ostatnie dwa lata przy budowie domu były bardzo nieprzewidywalne) ale w tym roku może coś większego się uda. Udanych wakacji życzę i całego roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez lubię przeglądać stare zdjęcia, mimo, że mam ich strasznie dużo ;)

      Usuń
  33. Mnie też zdarza się zimą wspominać wakacje, aż robi się ciepło na sercu :) W pięknym miejscu byliście! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro nie stać mnie na zimowy wyjazd w ciepłe miejsce to chociaż zdjęciami się rozgrzeję :)

      Usuń
  34. My też już powoli planujemy .. na razie nieśmiało, bo od kwietnia będzie nas już czworo, nie troje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z niemowlakiem to trochę większa wyprawa :)

      Usuń

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję! Zwłaszcza za te miłe i podbudowujące, ale za te krytyczne też, bo jak inaczej się czegoś nauczyć? :)

Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka