Bajkowe święta - Trolle, Elena z Avaloru, Vaiana i Star Wars

Z pewnością Wasze dzieci lubią bajki. Nie uwierzę, że ich nie oglądają w TV :) Moja córka ogląda - zawsze oglądała. Oczywiście wszystko to odbywa się pod moim i męża czujnym okiem. Zawsze były to więc kolorowe, edukacyjne bajki z pozytywnym przesłaniem. Chociaż ostatnio nasza jedynaczka przerzuciła się na... Ninjago! Tak, dobrze rozumiecie: dziewczynka, lat 7 uwielbiająca Ninjago. Idąc dalej tym torem, klocki również woli w wersji dla chłopców niż te różowe. Tak już ma :)



Uwielbiamy chodzić rodzinnie do kina. Niezbyt często nam się to udaje, bo jak dobrze pewnie wiecie, taki "wypad" (nawet jeśli prowiant wziąć ze sobą), daje mocno po kieszeni. Jednak, od czego jest telewizor i odtwarzacz płyt DVD? Uwielbiamy wszyscy, całą rodziną, zasiąść z miską popcornu i obejrzeć kolejną ekranizację z wytwórni Disneya. Też tak macie?
A co powiedzielibyście na to, by Wasze dzieciaczki po obejrzeniu bajki zapoznały się z nią w inny sposób? W formie książki na przykład? Wydawnictwo Egmont, to jedno z ulubionych wydawnictw córki. Między innymi z racji tego, iż w cudowny sposób przenosi filmowy świat na karty książek! My kolekcjonujemy zwłaszcza serię "Kocham ten film". Teraz, dzięki tej serii czekają nas bajkowe święta.

Od czego by tu zacząć skoro Egmont ma tyle ciekawych propozycji, i to biorąc jedynie pod uwagę ostatnie dwa miesiące? Już wiem! Rozpoczniemy od bajki, która po części zastąpiła córce trochę "ograną" już Księżniczkę Zosię i na którą czekała calutki miesiąc kuszona reklamami w TV! "Elena z Avaloru" - najnowszy serial na kanale Disney Channel. Nasza mała Zwykła Córka zasiada co tydzień w weekend niecierpliwie wyczekując najnowszego odcinka.
Elena to nastoletnia księżniczka, która pragnie zostać mądrą i szlachetną królową Avaloru - przepięknej krainy pełnej wielobarwnej fauny i flory. Wraz ze swoimi przyjaciółmi przeżywa mnóstwo fantastycznych przygód. 




Książka, powstała na podstawie owego serialu, została pięknie wydana w dużym formacie (A4) oraz twardej oprawie. W środku znajdziecie aż trzy opowiadania ze świata Eleny. Córka wtajemniczyła mnie, że to trzy różne odcinki serialu, w tym jeden, którego emisji bodaj jeszcze nie było :) Każda strona przepełniona jest fenomenalnymi ilustracjami - kadrami jakby wyciętymi z filmu! Jest to najważniejsza i jak dla mnie niezmiernie mocna cecha książek tego wydawnictwa. Gwarantuję Wam, że każda kilkuletnia dziewczynka zakocha się w Elenie i jej przygodach. Także książka, którą mam szczęście recenzować, spodoba się im z pewnością. Która milusińska nie chciałaby mieć zawsze przy sobie księżniczki, mającej szansę stać się kolejną z tych ulubionych?

Następną propozycję stanowią "Trolle", a więc bajka która całkiem niedawno zawitała do kin. Jej ekranizację córka miała przyjemność obejrzeć wraz ze swoją przyjaciółką. Wypad do kina i powrót z "trollowym" kubkiem przeżyło w tym czasie zapewne niejedno dziecko :) Gama produktów z tymże motywem jest obecnie bardzo szeroka. Od naklejek, przez kolorowanki po... książki rzecz jasna. Ja zaproponuję Wam książkę (a jakże!) oraz kolorowankę - jako wspaniały dodatek do niej. Voila! Macie cudny prezent na gwiazdkę dla Waszych pociech.




Książka "Trolle", to ilustrowana opowieść wytwórni Dreamworks - równie cudownej kopalni wspaniałych komputerowo tworzonych historii! Po jej otwarciu w waszych domach zapewne zrobi się od razu bajecznie kolorowo. Bo takie są właśnie trolle i ich świat. Opowieść zawarta na kartach publikacji "napisana" została nieco pogrubioną czcionką, co moim skromnym zdaniem jest dużym plusem przy tak kolorowej szacie graficznej. 
Czy może być coś przyjemniejszego niż przeczytanie książki o najradośniejszych istotach, które ponad wszystko uwielbiają się przytulać, tańczyć i śpiewać? Chyba nie. Jednak nawet tak urocze stworki mają swoich wrogów. Bowiem są tacy, którzy tej radości i optymizmu nie podzielają. Bergeni - bo o nich mowa, lubią zjadać małe trolle. Masz Ci ten los...
Żeby nie było aż tak słodko i kolorowo przyznam, że nie przypadł mi do gustu język, którym się posłużono przy pisaniu owej opowieści. Jest bardzo prosty, dla nas zdecydowanie zbyt prosty. Zrzucam to na kark wieku córki oraz jej czytelniczego doświadczenia.

Jak już wspomniałam powyżej, do kompletu proponuję kolorowankę. Na prawie 100 stronach dzieci znajdą całe mnóstwo wspaniałych obrazków, które mogą zapełnić kolorami według swojego upodobania jak i sugerując się oryginalnymi grafikami z książki. Całość wydano w miękkiej okładce, całkiem sporych rozmiarów. Każda pora jest dobra na kolorowanie, by się przy nim zrelaksować (samemu lub z dzieckiem) oraz równie dobra na schrupanie pysznej babeczki. W środku bowiem znajdziecie nie tylko poznanych wcześniej bohaterów książki, ale również lukrowane muffinki i wspaniałe kwiaty. Poczujcie magię przytulania :) Ta kolorowanka to idealne uzupełnienie książki, a wspólne malowanie postaci z "Trolli" zapewni Wam i Waszym dzieciom rozrywkę na długie zimowe wieczory.




Wspomniałam Wam, że córka uwielbia Ninjago. To nie jedyne zaskoczenie. Okazuje się, że dla dzieci nie jest koniecznością obejrzenie jakiegokolwiek filmu, czy bajki żeby polubić ich bohaterów. Tak też jest w przypadku Gwiazdnych Wojen, czyli Star Wars. Darth Vader, Kylo Ren, czy Mistrz Yoda, to postacie, o których córka może opowiadać godzinami, choć nie zna wcale ich filmowych przygód :) Dla takich maniaków Egmont również przygotował nie lada atrakcję. "Star Wars. Encyklopedia Postaci" - wspaniały album, w którym zestawiono i scharakteryzowano praktycznie każdą mniej lub bardziej istotną postać z kosmicznego świata. Pięknie wydana księga obejmuje bohaterów wszystkich siedmiu filmów z "Przebudzeniem Mocy" włącznie. Przejrzysty indeks pozwoli bez trudu znaleźć każdą interesującą nas personę. Kierując się zasadą: jedna strona - jedna postać, możemy podziwiać wspaniałe kadry z danym bohaterem, poznać jego pochodzenie, posiadane moce, czy w końcu dowiedzieć się, w której części gwiezdnej sagi można go zobaczyć. Zdecydowanie pozycja obowiązkowa dla każdego fana... i dla niektórych córek :)



"Vaiana. Skarb oceanu" - to kolejna kinowa, a zarazem wydawnicza nowość. Nasza rodzina jeszcze nie widziała filmu, ale już same jego reklamy wyglądają kusząco i wielce zachęcająco :) Książkowo to następna część kolekcji "Kocham ten film". Taka sama jakość wydania jak w przypadku Eleny, czy innych "egmontowskich" publikacji. Cudne ilustracje na kredowym papierze wyglądają jak wycięte z kinowego ekranu. Tekstu tu nie ma za wiele, dzięki czemu młodsze pociechy z pewnością wysiedzą do końca opowieść o odważnej Vaianie.

Historia odpowiednia zarówno dla dziewczynek jak i chłopców. Starsze dzieci z powodzeniem mogą same spróbować przeczytać historię o pięknej i odważnej dziewczynie z wyspy Motunui. Jest to opowieść o odwadze, poszukiwaniu swojego przeznaczenia oraz szczerej przyjaźni. O tym jak ocean połączył ją i olbrzymiego Mauiego, a także o tym, że tylko dzięki współpracy można osiągnąć upragniony cel. Wytrwałość, odwaga - te cechy wybijają się na "prowadzenie" i powodują, że Vaiana wraz z Mauim idealnie nadają się na dziecięcych idoli.
Doskonałym uzupełnieniem dla tej niezwykle kolorowej książki okaże się (tym razem jest nie to kolorowanka)... przewodnik. Zawiera on mnóstwo zabawnych faktów, ciekawych postaci i opisy fantastycznych miejsc. Przewodnik kryje w sobie cenne informacje o legendzie serca te Fiti, opis przodków Vaiany, szczegółowy przebieg jej misji oraz wiele innych informacji poszerzających wiedzę na temat najnowszej Disneyowskiej opowieści.








Myślę, że każda z przedstawionych przeze mnie dziś książek może stanowić niezwykły pomysł na prezent dla dzieci kochających dobre historie, w których występują ulubieni bohaterowie bajek. Mimo, że niektórzy uważają, iż książki na podstawie filmów są bardzo uproszczone i niepotrzebne, ja twierdzę, że właśnie dzięki nim możemy zachęcić do czytania najbardziej opornych maluchów. Czytanie o przygodach swoich ulubieńców ze szklanego ekranu pozwala im bowiem pozostać w bajkowej krainie.

Za przekazanie egzemplarzy do recenzji dziękuję wydawnictwu Egmont.



65 komentarzy :

  1. Narazie znamy tylko Trolle i Dusia wciągneła się: spineczki, figureczki z soczków, książka z zadaniami... :-)
    A jutro idzie do kina na Vaine i zobaczymy czy też będzie "szał" ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My jeszcze Vaiany nie widzieliśmy, ale książka i przewodnik bardzo nam się spodobały :)

      Usuń
  2. ee tam dla dzieci:P Sam lubię oglądać i czytać:) haha super!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze mnie maż się śmieje, bo zastanawia go czy bardziej ja jestem wciągnieta w bajkę i książkę o niej, czy może córka :)

      Usuń
  3. fajne pozycje ksiazkowe- czesc widzialam jako film :) tez lubie ogladac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze uwielbiałam oglądać bajki, a teraz towarzyszy mi córka :)

      Usuń
  4. My ostatnio rodzinnie oglądaliśmy "Krainę lodu" i bardzo mi się podobało, klimaty jak na Szczycie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My nie rozumiemy fenomenu tej bajki....Gdyby nie Olaf....

      Usuń
  5. Szał na Star Wars trwa i u nas. Tyle, że ja ciągle mam wątpliwości czy ta "bajka" jest odpowiednia dla dzieci :/

    Chciałabym wybrać się z dziećmi do kina na Trolle, bo słyszałam, że to bardzo fajna bajka. Niestety ostatnio brakuje nam ciągle czasu na przyjemności. Chyba św. Mikołaj powinien coś z tym zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można kupić przepiękną książkę :)

      Usuń
  6. Idziemy jutro do kina na Vianę, a Elena jest nową polciową ulubienicą- w sumie chyba dokupię jej na Święta jakąś książkę z nią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elena jest świetna! Polecam książki i kolorowanki :)

      Usuń
  7. Rety, uwielbiam tę swoją prowincję, ale czasem czuję też minusy mieszkania tu. Bo widzisz np. najbliższe kino mamy...30 km od nas :) To taki wyjazd z dwójką dzieci zimą w dodatku to cała wyprawa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy o połowę bliżej do kina, ale to i tak kosztowna wyprawa :( Książka przynajmniej zostaje z nami w domu!!

      Usuń
  8. U nas Disney jakoś tak średnio idzie. Ale muszę przyznać, że to pewnie przez nas - rodziców. Bo jeśli mamy do wyboru coś innego, to jednak za zwyczaj wolimy wybrać co innego;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A my wszyscy rodzinnie kochamy bajki Disneya :)

      Usuń
  9. Uwielbiam kino ale faktycznie częściej zasiadam z dziećmi przed tv i nadrabiamy bajki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest taniej, wygodniej :) Do tego książka do ręki i jest pełnia szczęścia :)

      Usuń
  10. Świetne bajki, pięknie ilustrowane :)

    OdpowiedzUsuń
  11. moja starsza wczoraj powiedziala, ze lubi pilke nozna, ze gra lepiej niz chlopacy, ninjago jak widac w podobnym tonie ;) Nie ma co szufladkować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja nawet była zapisana na zajęcia z piłki nożnej! Każdy robi to co lubi :)

      Usuń
  12. U nas Vaiana też okazała się hitem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sympatycznie się zapowiada sugerując się książką :0

      Usuń
  13. Ciekawe te książeczki :D Szkoda, że już z nich wyrosłam :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne, ale u nas to jedynie Star Warsy miałyby rację bytu... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż....., ale Vaiana? Czemu nie :)

      Usuń
  15. Nasze córki chociaż są w innym przedziale wiekowym, to gust mają podobny 😊
    Moja Hanka lubi "chlopiece" zabawki i ma auto na pilota i pokaźną kolekcję resorakow 😂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha :) U nas też na topie jest auto na pilota :)

      Usuń
  16. Czekam z niecierpliwością aż moje gwiazdy ze skupieniem obejrzą cała długometrażową bajkę. Ja kocham Disneya ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co, polecam książki! Tekstu nie ma dużo, więc wytrzymają :)

      Usuń
    2. Muszę właśnie prześledzić polecaną serię, bo Misia Marysia już mi się oczytała...

      Usuń
  17. Piękne to wszystko! Moja 4-latka średnio dopiero od niedawna przekonuje się do bajek w tv :)

    OdpowiedzUsuń
  18. I Tygrys lubi bajki, choć ma limit - dwie u dziadków, dwie w domu. Pewnie o 5 za dużo, jak na dwulatka, ale wszystko z głową. Jesteśmy na etapie Tomka i idzie już do nas Wielka Księga. Ależ będzie radość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to się bardzo ucieszy, bo mimo, że my Tomka średnio lubimy to książka jest piękna :)

      Usuń
  19. My wczoraj całą rodziną byliśmy na Trolach a jutro Mikołaj przyniesie im małe troliki i książeczki, ale inne niż te u Was. Nie wątpię jednak, że przedstawione porze Ciebie by im się podobały. uwielbiają oboje księżniczki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że wśród prezentów są książeczki :)

      Usuń
  20. Święta zawsze kojarzą mi się z bajkowym klimatem, magiczną pozytywną mocą, która jest uwalniania w gestach i uśmiechach. Ciepło z serca płynące, pamięć o bliskich, a wszystkie te książeczki pięknie nas w te klimaty wprowadzają, bez względu na to, ile mamy lat. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego też lubimy filmy i bajki w temacie świąt, bo wtedy stają się jeszcze bardziej bajkowe :)

      Usuń
  21. My też lubimy bajki - zarówno te w TV, kinie czy w formie papierowej jako książki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo bajki fajne są w każdej postaci :)

      Usuń
  22. My uwielbiamy Disneya. W ogóle lubimy oglądać bajki. Ostatnio obejrzeliśmy KUBO i Gdzie jest Dory?, a i Sekretne życie zwierzaków domowych. Teraz czekamy na Vaianę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vaiana zapowiada się, sądząc po książce, rewelacyjnie :)

      Usuń
  23. W ogóle nie kojarzę bajek, oprócz Star Wars, chyba nie jestem na czasie. :D Ale Trolle wyglądają nieźle. :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Super zestaw bajek na święta, Star Wars to nasze ulubione a i Vaiana zapowiada się fajnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wy widzieliście film, my póki co cieszymy się książką i świetnym przewodnikiem :)

      Usuń
  25. Świetne propozycje. Moja córka też woli bardziej te chłopięce bajki czy zabawki, tak to jest jak się ma starszego brata. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas to chyba wpływ kuzyna, rówieśnika :)

      Usuń
  26. U mnie szał na Trolle trwa w najlepsze! A u Was?

    OdpowiedzUsuń
  27. Odpowiedzi
    1. W takie szare dni chyba sama będę ten post przeglądać :)

      Usuń
  28. Mamy Vaianę (dostaliśmy przez pomyłkę), przeczytałyśmy ją przed rodzinnym wyjściem do kina, gdzie Kruszynka oczywiście zasnęła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wybrałam ją celowo, bo czułam, że nam się spodoba :)

      Usuń
  29. Czuję, że już niedługo staniemy się posiadaczami niektórych tytułów;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Ja jestem zauroczona Eleną i Vaianą :)

      Usuń
  30. Jak byłam dzieckiem też uwielbiałam książki o filmowych bohaterach, choć wtedy kolejność ich powstawania była odwrotna - najpierw książka potem film. Tak było z Kubusiem Puchatkiem czy 101 dalmatyńczyków, które uwielbiam po dziś dzień. Oczywiście wydania były mniej kolorowe, więcej było treści niż ilustracji, ale i tak z przyjemnością się te książki czytało. Dzisiaj jak będę u taty poszukam moich 101 dalmatyńczyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka książek mam do dziś :) Tez do dziś uwielbiam historię o dalmatyńczykach :)

      Usuń
  31. My lubimy z Izą oglądać księżniczkę Zosię, a na tą Elene to tylko zerkamy czasem. Fajnie jakby była książeczka o Maszy i niedźwiedziu, bo ostatnio to nasza ulubiona bajka :-) A za moich czasów uwielbiałam te wszystkie książki na podstawie bajek Disneya. Mam nadzieję, że i Izie się kiedyś spodobają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ o Maszy jest całe mnóstwo książek!!!!!!! :)

      Usuń
    2. No popatrz - taka jestem jeszcze zielona w temacie bajek! ;) Ale już wkrótce będę ekspertem :D Rok temu przecież nawet nie wiedziałam, że jest taka Masza :) To muszę poszukać tych książeczek!

      Usuń
  32. Już się nie mogę doczekać, jak też tak będziemy siadać z popcornem. Póki co, szczyt szczęścia przy naszych wspólnych seansach to Masza i niedżwiedż. Możemy też "ubawić" się przy Myszce Miki, albo Świncne Peppie. :D Ps.: Świetne książeczki.

    OdpowiedzUsuń

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję! Zwłaszcza za te miłe i podbudowujące, ale za te krytyczne też, bo jak inaczej się czegoś nauczyć? :)

Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka