Spotkanie dla małych uszu (i oczu)

To, że wszyscy w rodzinie Zwykłej Matki kochamy książki już doskonale wiecie!
Czytamy dużo i często dzielimy się z Wami naszymi opiniami. Jeśli nie na blogu w formie recenzji, to choć krótką opinią na http://lubimyczytac.pl/moj/profil.
Czasem akcentuję jedynie tytuł przeczytanej książki w jednej z grup na FB.
Zatem biorąc pod uwagę nasze zamiłowanie do słowa pisanego, chętnie korzystamy z możliwości spotkania się z autorami.
Kiedyś pisałam o takim spotkaniu KLIK, którego bohaterem był pan Tomasz Szwed. Odbyło się ono w przedszkolu córki i dzieciaki były zachwycone! Spotkały się też kiedyś z twórcą "Afryki Kazika", czyli z Łukaszem Wierzbickim.

Nasza cudowna Biblioteka Publiczna co jakiś czas organizuje, lub też jest współsprawcą, spotkania z różnymi ciekawymi i znanymi osobami. Miałam przyjemność być na koncercie Basi Stępniak-Wilk, ale także na spotkaniu zorganizowanym dla dzieciaczków z panią Joanną Wachowiak.
Organizatorem tego drugiego wydarzenia była fundacja "APJA". Natomiast książki, które w prezencie otrzymali mali czytelnicy, są prezentem w ramach projektu "Kultura na oku". 
Muszę przyznać, że do końca nie wiedziałam jak rzeczone spotkanie ma wyglądać. Mieliśmy z córką radochę z samego faktu bycia tam i poznania pani Joanny, a gdy okazało się, że autorka na zakończenie spotkania bardzo chętnie podpisywała sprezentowane dzieciaczkom książki... :)




Znacie książki Joanny Wachowiak?
Jeśli nie, to ja chętnie Wam je pokrótce przedstawię!

  • Opowiastki dla małych uszu - (moja osobista opinia, żeby nie było!) Czy skarbem są tylko diamenty, drogie samochody i "wypasione" domy? Małe myszki w opowiadaniu Joanny Wachowiak udowodnią Wam, że tak nie jest! Sympatyczna wiewiórka z kolei pokaże Wam, że pomaganie innym może uszczęśliwić. Natomiast pewien króliczek nauczy Was doceniać to, co macie! Polecam książkę głównie ze względu na wartości jakie z niej można poznać/wyczytać :) 
  •  Historyjki dla małych uszu - Przyjazne, zabawne i pouczające opowiadania, których z pewnością wysłuchają wszystkie małe uszy. O gwiazdce z nieba, która miała spełnić marzenie motyla cytrynka. O orle, który uczył się fruwać. O osach, które nie mogły zrozumieć, dlaczego trzmiel ma tylu przyjaciół. O nowych zabawkach szczurka Chrupka. O kotku, który się przekonał, dlaczego warto się uśmiechać. 
  • O czym nie śniło się dorosłymZabawne, ciepłe i pogodne opowiadania, których bohaterem jest przedszkolak Bartek. Chłopiec miewa niezwykle barwne i obfitujące w nieprawdopodobne przygody sny. Zwykle mają one związek z tym, co się zdarzyło w przedszkolu i w domu, o czym rozmawiał z rodzicami i z kolegami, z jego marzeniami i obawami. Spotyka więc w swoich snach czarownicę Babę Łamagę, jest posiadaczem pięknej dżdżownicy Lusi, której...
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/191019/o-czym-nie-snilo-sie-doroslym
  • Ja chyba śnię - Kolejne sny Bartka, znanego z poprzedniego tytułu "O czym nie śniło się dorosłym", są  jak zwykle barwne i pełne niesamowitych przygód. Tym razem w życiu chłopca następują duże zmiany - mama na kilka dni wybiera się do szpitala, a on w tym czasie mieszka u cioci i wujka, którzy nie mają swoich dzieci. Gdy wróci do domu, czeka go niespodzianka tak niesamowita. że Bartkowi przychodzi do głowy tylko jedna myśl: Ja chyba śnię!
  •  Kot kameleon - Natalia nie jest szczególnie zadowolona, gdy musi zostać na kilka dni na wsi u babci Anieli. A gdy po odjeździe rodziców okazuje się, że w samochodzie została jej torba z ulubionymi zabawkami... Katastrofa! Cóż ona będzie robić przez całe dni z babcią i czarnym kotem, który w dodatku chyba jej nie lubi? Na szczęście babcia zabiera ją na strych, gdzie można przymierzać fantazyjne kapelusze i bawić się szkiełkami witrażowej lampy. Gdy się przez nie spogląda, wszystko nabiera czarodziejskich barw, a czarny kot staje się w jednej chwili biały... Tylko czy to się dzieje naprawdę? A może to magia? 
  • Bartek, Lenka i sny - Trzecia książka o przedszkolaku Bartku. Życie chłopca po raz kolejny trochę się zmieniło, od kiedy na świecie jest jego mała siostra Lenka. Lenka krzyczy kiedy nie może spać, rodzice mają dla Bartka jeszcze mniej czasu, mama chodzi zmęczona i niewyspana. A tu trzeba nauczyć się jeździć na rowerze, napisać list do Mikołaja, żeby nie przyniósł niepotrzebnego prezentu, zatroszczyć się, żeby buty taty częściej wychodziły na spacer, a mama poczuła się jak mała dziewczynka. Przy młodszej siostrze naprawdę można zostać bohaterem! To jest najnowsza książka Pani Wachowiak, która do kupienia jest dopiero od kilku tygodni :)

 Pani Joanna na spotkanie przyjechała z kotem, który wzbudził wśród małych czytelników niemały zachwyt! Ponadto wraz z dziećmi szukała "skarbów" próbując przy okazji wyjaśnić znaczenie oraz wartość każdego z nich. Puenta okazała się następująca: największym skarbem jest... przyjaźń!
Dzieci były zachwycone. Dorośli zresztą też :)
Autorka opowiada w taki sposób, że chce się jej słuchać. Umie skupić na sobie uwagę najmłodszych i sprawia, że słuchają jej w prawie kompletnej ciszy (prawie robi jednak czasem wielką różnicę).
Nie miała nic przeciwko podpisaniu książek. Mimo, iż kolejka chętnych była niemała, dla każdego dziecka znalazła chwilę na krótką rozmowę, czy choćby wybranie koloru pisaka :) Maluchy miały niesamowitą radość. Widać, że pisanie książek dla dzieci to prawdziwa pasja tej kobiety, a spotkania z chmarą dzieciaków nie są przykrym obowiązkiem lecz sprawiają jej przyjemność. Naprawdę było to dla nas bardzo miłe doświadczenie i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będziemy mieli okazję je powtórzyć! Kto wie...
  Polecam blog Pani Joanny KLIK





34 komentarze :

  1. Aleee super:) Takie spotkania są cudowne. Ja niebawem jadę na wieczór autorski Ani Sakowicz i normalnie cieszę się jak małe dziecko. Młodą mam nadzieję też kiedyś na spotkanie z pisarzem zabiorę- aaa na pewno zabiorę- jak pojedziemy w góry pozna Ciocię Kasię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, w te góry moje ukochane do cioci Kasi to chyba musimy się umówić :) Może to nas zmotywuje, by wyjechać w tę niestety dość długa podróż :)

      Usuń
    2. To ja się przyłączę i chętnie zabiorę się z Wami, by odwiedzić Kasię ;).

      Usuń
    3. A potem we cztery, już same, pojedziemy do Ciebie, do Włoch :)))) Na babskie ploty przy pysznej kawie i tiramisu!

      Usuń
    4. Ja się na to wszystko piszę oczywiście :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. :))) Mamy taką ekstra bibliotekę, że nic tylko się cieszyć :)

      Usuń
  3. Ale super! My mamy za sobą spotkania z p.Zofią Stanecką i p.Renatą Piątkowską. Może i z p. Joanną Wachowiak się kiedyś doczekamy, bo wygląda na to, że było świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie! Czyli tez poznajecie autorów osobiście - super sprawa :)

      Usuń
  4. Nie znałam, ale koniecznie nadrobic muszę i strasznie zazdroszcze cudownego spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nam się na razie nie udało spotkać żadnego autora książek dla dzieci - chyba muszę trochę ponaciskać nasze Panie bibliotekarki ;)
    "Opowiastki dla małych uszu" również znamy i polecamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naciskaj - może akurat się uda :) Jednego autora mam za sąsiada :)))

      Usuń
  6. Świetna sprawa, i te spotkania, ciekawe czy u nas coś podobnego się dzieje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można taki pomysł podpowiedzieć zarówno w bibliotece jak i przedszkolu, czy szkole :)

      Usuń
  7. Mowilam Ci juz, ze w fajnym miejscu mieszkasz?? I przedszkole fajne , i biblioteka i zamek i.... pewnie jeszcze wiele fajnych innych miejsc! Super takie poznanie "na zywo".
    ZAZDROSZCZE!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajne, fajne, ale wiesz jak to jest? Zawsze fajniej się wydaje być tam gdzie nas nie ma :)) Ja chętnie bym odwiedziła Twoje kąty :)

      Usuń
  8. właśnie czegoś takiego szukałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że u mnie to znalazłaś :)

      Usuń
  9. Świetną macie bibliotekę. Sama bym się chętnie z dziewczynkami na takie spotkanie wybrała. To na pewno bardzo zachęca i motywuje dzieci do czytania i odwiedzania biblioteki. Super:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmmm chyba muszę się zainteresować czy u nas w bibliotece takie ciekawe rzeczy się nie dzieją :) Super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie się dowiedz - może cie zaskoczy? :)

      Usuń
  11. My mieszkamy w małym mieście i u nas nie ma takich atrakcji. Ale za to mamy blisko do gór, do których tak tęsknicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana , nasza mieścina to maleństwo :) Wszystko zależy od pracowników biblioteki - czy im się chce, a także od budżetu, który dostają od gminy!!!! Owszem, do gór tęsknimy......

      Usuń
  12. Ale super! My mieszkamy w zbyt małym mieście żeby doświadczać takich wspaniałych atrakcji. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, jak napisałam wyżej - my tez mieszkamy w małej gminie!!!!

      Usuń
    2. Cała gmina to nieco ponad 22tys mieszkańców!

      Usuń
  13. U nas też brak takich spotkań a jak już są, to zdecydowanie dla starszych dzieci.
    Szczerze zazdroszczę!
    A narazie sama robię za animatora i od kilku miesięcy czytam, śpiewam i pokazuję. Obecnie na tapecie mamy wiersze Brzechwy, Magda jest nimi zachwycona 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fantastycznie, że tak działasz! Brawo :)

      Usuń
  14. Macie wspaniałych pracowników biblioteki widać że kochają to co robią. Super spotkanie następnym razem daj znać to dojadę z Młodym

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie spotkania to wielka radość i dla czytelników, i dla autora :)

    OdpowiedzUsuń

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję! Zwłaszcza za te miłe i podbudowujące, ale za te krytyczne też, bo jak inaczej się czegoś nauczyć? :)

Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka