Pierwsza książka mojej córki...

Dla nikogo z Was nie jest już tajemnicą, że kochamy książki.
Żaden sekret też w tym, że czytamy je wszyscy, w dużych ilościach.
Kiedyś pisałam Wam też o tym, że moja córka uwielbia "czytać"/opowiadać treść książki po swojemu, bazując na obrazkach albo i nie. Dla ciekawych wpis był TUTAJ - Iza opowiada. Książka bez obrazków nie stanowi dla niej problemu. Jej wyobraźnia przerasta powoli moje pojęcie o tym ;)
Odkąd nauczyła się pisać literki ( póki co drukowane oczywiście!), samo opowiadanie przestało jej wystarczać! Kilka dni temu postanowiła spisać swoje pierwsze pomysły....
Gdybym to po prostu przepisała, nie miało by to tego uroku, więc.....zrobiłam dla Was zdjęcia, a oryginał, dzięki radzie pewnej Matce na Szczycie - zachowam na pamiątkę :)








Oczywiście na pisownie proszę patrzeć z przymrużeniem oka!
Książka to bazgrołki, tak miało być :)
Oczywiście kiedy córka "czyta" to treści jest zdecydowanie więcej. Sama nie wiem skąd ona bierze pomysły. Opowiada bez chwili przerwy na to, by się zastanowić co będzie dalej. Dla osób postronnych z powodzeniem mogłoby się wydawać, że ona czyta naprawdę :)
Nagrywałam ja wielokrotnie, ale za długo to trwa bym zachowała wszystko!
Jak zaczyna spisywać swoją historię to treści jest niewiele z tej prostej przyczyny, że zanim napiszę to co chce to zdąży zapomnieć ciągu dalszego :)
Jakiś czas temu brałam udział w akcji blogowej Przygody z książką - myślę, że ten wpis nadawał by się doskonale :)


31 komentarzy :

  1. Rośnie Tobie mała pisarka :) książka jest rewelacyjna, a pomysł z zachowaniem jej jest genialny :) wyjąć ją potem po 5,10 latach i pokazać córce jaka była kreatywna - rozbawi Was to do łez. A córeczka dlatego ma tak bujną wyobraźnię i wspaniale radzi sobie ze słownictwem, bo to wszystko dzięki czytaniu książek :)
    Wspaniale :)
    Pozdrawiam :)
    www.matkapolka89.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale super! Nawet podział na części jest! A jak pięknie tekst z obrazami skomponowany - toż to profesjonalny skład!:)
    Wspieraj ją i motywuj, bo widzę tu świetne początki!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie :) Jakby co to przyęlę ją do Ciebie na kursy :)

      Usuń
  3. No proszę! Rośnie artystka :)) A książkę koniecznie schować na pamiątkę, za kilkanaście lat będzie na pewno powodem do uśmiechu ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona już nas rozbawia do łez, zwłaszcza jak córka chodzi za nami i prosi bez przerwy byśmy ją czytali :)

      Usuń
  4. artysta :)
    Zapraszam w wolnej chwili do siebie ;)
    http://blogowszystkimevi.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Brawo dla córci! Na pamiątkę - KONIECZNIE!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Schowamy na pewno choć tata już się zapędził i wylądowała w worku na makulaturę :(

      Usuń
  6. Pamiątka będzie niesamowita i ciekawe co autorka powie za kilka lat :) Ma dziewczyna pomysły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej ilość pomysłów mnie czasem...."przeraża'' :)))

      Usuń
  7. Super!! Widac, ze ma wyobraznie i fajne pomysly :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobraźnie to ma szerszą niż my z mężem razem wzięci :))

      Usuń
  8. Czekam na pierwsze oficjalne wydanie ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi :) Wierz mi, że myślałam o tym by każde jej "czytanie" nagrywać i potem spisywać, ale strasznie czasochłonne to przedsięwzięcie!

      Usuń
  9. Rośnie Ci pisarka - super! :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Rośnie Ci pisarka - super! :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Zobaczymy jak to się dalej potoczy :) "Pisarka", która zbliżoną miłością darzy koszykówkę i piłkę nożną :)))

      Usuń
  11. Wspaniałe, jestem pod wielkim wrażeniem! Widać, że córka ma niemałą wyobraźnię :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Sabinko :) Wyobraźnie ma mega i mam nadzieję, że to pomoże jej w szkole!

      Usuń
  12. Śliczna. Moja Kruszynka też uwielbia "czytać" na głos książki, jest to o tyle zabawne, ze ona nawet jeszcze nie mówi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te początki "czytania" są najpiękniejsze :) Pamiętam jak córka ledwo mówiła , a przeglądałą gazety o dzieciach i katalogi avonu......ubaw był jak pokazywała paluszkiem i mówiła po swojemu !!

      Usuń
  13. No i super- rośnie nam kolejna pisarka! Brawo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czemu z przymrużeniem oka? Jak na 6-latkę poszło jej świetnie! Który pierwszak tak pisze we wrześniu?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj sporo jest takich pierwszaków :) Teraz dzieci szybciej potrafią wiele rzeczy, nie to co my jako dzieciaki szalejące do późna na podwórkach :)

      Usuń
  15. Ale zdolniacha :)
    Gratuluję córki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Genialna sprawa! Czekam kiedy moje dziecię swoją pierwszą ksiażkę wyda :) Super!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może wtedy stworzymy dziecięcą księgę bajek :)

      Usuń

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję! Zwłaszcza za te miłe i podbudowujące, ale za te krytyczne też, bo jak inaczej się czegoś nauczyć? :)

Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka