Do
dzisiejszego wpisu zmotywowało mnie codzienne życie. Konkretnie – życie Zwykłej
Rodzinki. W moim przypadku cykl dzienny wygląda do znudzenia tak samo albo co
najwyżej, gdy motylek w Chinach zatrzepocze skrzydełkami w myśl teorii chaosu,
bardzo podobnie. A więc: praca, dom, obiad, walka z córką o każdą minutę
odpoczynku (na razie jestem konsekwentny – zawsze przegrywam), godzina wieczorem
– w porywach dwie spokoju za Zwykłą Matką, sen. Sekwencja ulega regularnemu powtarzaniu.
Jedynie w weekend odchodzi obowiązek dotarcia do stanowiska pracy. Choć w sumie
ten czas spędzam zazwyczaj w pokoju mojej księżniczki... więc na jedno
wychodzi.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą squla. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą squla. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)
przez
Blokotka