Doprawdy nie
wiem jak to się stało, że zostałem etatowym testerem (jest takie słowo w ogóle
w odniesieniu do ludzi?) i recenzentem pojawiających się w naszym domostwie
gier. Nie żebym narzekał. To naprawdę świetna zabawa i idealne odzwierciedlenie
hasła: przyjemne z pożytecznym.
Nie tak dawno analizowałem i rozbierałem na czynniki pierwsze propozycję dla młodych bizneswoman – „Monopoly - My Little Pony” wydawnictwa Winning Moves. Kto nie czytał, ten klika teraz TUTAJ i nadrabia zaległości.
Idąc za ciosem powierzono mi zatem kolejną propozycję i możliwość zapoznania się ze światem kolorowych kucyków Pony. Tym razem, dzięki uprzejmości WM, w moje i córki ręce wpadła kultowa rozgrywka o wszystko mówiącej nazwie „Zgadnij kto to?”.
Nie tak dawno analizowałem i rozbierałem na czynniki pierwsze propozycję dla młodych bizneswoman – „Monopoly - My Little Pony” wydawnictwa Winning Moves. Kto nie czytał, ten klika teraz TUTAJ i nadrabia zaległości.
Idąc za ciosem powierzono mi zatem kolejną propozycję i możliwość zapoznania się ze światem kolorowych kucyków Pony. Tym razem, dzięki uprzejmości WM, w moje i córki ręce wpadła kultowa rozgrywka o wszystko mówiącej nazwie „Zgadnij kto to?”.
przez
Blokotka