Dziś post bynajmniej nie o byciu rodzicem. Nie będzie też o dzieciach. Chociaż jakby tak się zastanowić, to będzie jednak wszystkiego po trochu :)
Ci, którzy do mnie zaglądają od dość dawna wiedzą, że córka nasza chodziła do wspaniałego przedszkola. Trwało to zaledwie rok, ale jakże intensywny był to czas dla całej naszej trójki! O licznych wyjazdach, spotkaniach pisałam posty z cyklu "Nasze wycieczki" :)
Tym razem nie wyjechaliśmy nigdzie (wypad do teatru animacji nas ominął, niestety), ale za to powróciliśmy na kilka godzin w mury przedszkola "Śpiewający Włóczykije".
przez
Blokotka