Kiedy jest najlepszy czas na powieści świąteczne? Zawsze! Macie problem z tym, by sięgać po nie w ciągu roku? Ja akurat nie mam z tym absolutnie żadnego kłopotu, a czasem wręcz miło jest poczuć klimat świąt nawet w środku lata. No, może teraz nieco przesadziłam, ale przeważnie zaczynam przygodę ze świąteczną literaturą od początku listopada kończąc to tematyczne zaczytanie z nastaniem lutego. Wszak na rynku wydawniczym jest tyle powieści, w których tematem przewodnim są święta, że ciężko się wyrobić wcześniej z ich czytaniem.
Czy kolejny powrót do Leśnej Ostoi mnie rozczarował? Czyli czas na powieści świąteczne!
przez
Blokotka