Z definicji gry tzw. „pudełkowe” mają nas relaksować. Ale
także zmuszać do myślenia, skupienia oraz do podejmowania nierównej walki ze
swoimi komputerowymi kuzynami. U nas w domu, póki co, pecetowi złodzieje czasu przegrywają
na szczęście z kretesem.
Spośród ogromnego katalogu gier towarzyskich można wyodrębnić
coraz popularniejszą podgrupę tytułów ćwiczących nasz refleks. Pozwólcie zatem,
że dziś zaprezentuję Wam dwóch przedstawicieli tego nurtu, których na świat
przywołało wydawnictwo G3. Jeśli macie w domu ślimaka, żółwia, czy innego
leniwca -uważajcie! Bezpośredni kontakt z poniższymi tytułami grozi nieodwracalną
transformacją w diabła tasmańskiego... A już na pewno liczcie się z sinymi i
poobijanymi dłońmi.
przez
Blokotka