Już
wiem jak czuje się naleśnik na patelni. Rozumiem także dlaczego masło
pozostawione poza lodówką prędzej czy później skapituluje i „zmięknie”. Od
kilku dni bowiem mamy iście tropikalne temperatury za oknem, a ja mam już tego
trochę dość. Owszem, lubię słoneczko. Zdecydowanie wolę ciepłe pogodne dzionki
od tych ociekających deszczem i błotem. Nie widzę też niczego fajnego w
chowaniu się pod stertą kocy żeby tylko nie odmrozić sobie strategicznych
części ciała. Jednak gdy w parze z gorącym powietrzem w mój układ oddechowy
wtłacza się cały batalion pyłków, na które mam alergię, mówię stanowczo: PAS!! To
cud, że jeszcze coś widzę i jestem w stanie napisać te kilka zdań. Przynajmniej
producenci chusteczek higienicznych będą mieli ciągłość zysków na takich
„smarkaczach” jak ja. Ale dziś miało być o czymś zupełnie innym. Chciałem
przedstawić pewną sowę, w dodatku całą zieloną, która znów przyniosła nam kilka
ciekawych tytułów... na każdą pogodę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Detektyw Pingwin i sprawa zaginionego skarbu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Detektyw Pingwin i sprawa zaginionego skarbu. Pokaż wszystkie posty
Zielona Sowa na każdą pogodę
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)

przez
Blokotka