Serialowy zawrót głowy

Seriale. "Tasiemce" tak zwane. Jedne krótsze, inne dłuższe. Jedne bawią, a drugie napawają wręcz strachem!
Osobiście wolę zdecydowanie te komediowe, rodzinne. Moim zdaniem serial ma odprężyć. Przez te (często) 20-25 minut emisji ma mi poprawić humor!
Są seriale, które oglądam sama. Mam wtedy swoje minuty seansu z "Chirurgami", czy "Prawem Agaty" :)
Jednak sporo jest takich tytułów, jak my to mówimy z mężem "zapchajdziurek", które włączamy razem z małżonkiem, gdy nie mamy czasu lub ochoty na dłuższy film. 
Powiecie może, że nie macie czasu na TV? Ja też w ciągu dnia oglądam jedynie kreskówki córki. Jednakowoż , jak wspomniałam powyżej, chwila odprężenia wieczorem jest wszystkim potrzebna!

Przedstawiam Wam zatem seriale, które oboje z mężem lubimy i śledzimy (w miarę na bieżąco):

  • "Pępek świata" (The Middle) - serial rodzinny o typowej (?) amerykańskiej rodzinie, która zmaga się z szarą codziennością. Nie do końca byłam przekonana do tego serialu, gdyż sposób życia tej pięcioosobowej serialowej rodzinki zwyczajnie mnie przerażał. Najstarszy syn rodziny Heck'ów, to chłopak, który wszystko i wszystkich ma za nic. Choć czasem potrafi przejawić ludzkie odruchy. Córka - średnia pociecha, naiwna nastolatka bez kompleksów i pełna optymizmów. Najmłodszy syn, który chodzi z nosem w książkach i fascynuje się czcionkami (tak, tak!), a o którym rodzina często zapomina. Cóż, metody wychowawcze i sposób życia tej rodziny zdecydowanie odbiega od moich norm :)  "Pępek świata"  
  •  "Dwie spłukane dziewczyny" (2 Broke Girls) - serial zdecydowanie dla dorosłych! Opowiada o życiu dwóch zaprzyjaźnionych kelnerek pracujących w obskórnej knajpie w Nowym Jorku. Blondynka to córka byłego milionera, próbuje się odnaleźć w nowej roli biednej dziewczyny. Jej przyjaciółka - brunetka z dużym biustem, to dziewczyna bez zahamowań. Obie postanawiają coś zmienić w swoim życiu i odkładają pieniądze, by otworzyć własną cukiernię. Serial, przy którym można się pośmiać i posłuchać całej masy sprośnego humoru :) KLIK
  •  "Skrzydła" (Wings) - serial prawie tak stary jak ja! Jednak nawet dziś niesamowicie potrafi rozbawić. Pozbawiony wulgarności, seksualnych bezpośrednich skojarzeń. To opowieść o braciach Hackett, prowadzących własną firmę lotniczą, i ich przyjaciołach z lotniska. Ten serial, jest doskonałym przykładem, że starsze seriale potrafią o wiele bardziej rozbawić niż nowe produkcje. WINGS
  •  "Jak poznałem Waszą matkę" (How I Met Your Mother) - serial o piątce przyjaciół. Całość sprowadza się do opowieści o tym, jak główny bohater spotkał swoją przyszłą żonę. Każdy odcinek bawił mnie tak bardzo, że nie mogłam się doczekać kolejnego. Aczkolwiek ostatni sezon zepsuł wszystko... szkoda. HIMYM



  • "Mamuśka" (Mom) -  serial z rodzinną patologią w tle (ale na bardzo wesoło!). Młoda alkoholiczka, matka dwójki dzieci (każde z innym facetem!) próbuje wyjść na przysłowiową "prostą". Walczy o samodzielność, ale pensja kelnerki na niewiele jej wystarcza. Wprowadza się do niej matka, również alkoholiczka i odtąd razem starają się wychowywać dzieci na lepszych ludzi niż one same. Ten serial pokazuje, że nie zawsze życie jest cukierkowe! Mamuśka
  • "Jim wie lepiej" (According to Jim) - w roli tytułowej - James Belushi. Jim to typ przeciętnego macho ze słabością do swojej żony i trójki ich dzieci. Zaprzyjaźniony ze szwagrem oraz pilotem od TV. Mimo, że w pracy Jim odnosi sukcesy jako szef nieźle prosperującej firmy budowlanej, w domu to zupełnie inny człowiek, wiecznie wprowadzający zamęt swoją chłopięcą brawurą i wygłupami. Cheryl i Jim to przeciwieństwa, ale o tak samo silnych osobowościach. Tworzą osobliwą parę, darzącą się ogromną miłością. Polecam! Jim Wie Lepiej 



  • "Doktor Hart" (Hart of Dixie) - serial o odcinkach dłuższych niż wszystkie powyższe propozycje (42 minuty/odcinek), ale nie mogłam go pominąć! Fantastyczna komedia o perypetiach ambitnej młodej lekarki- doktor Zoe Hart, która wyprowadza się z Nowego Jorku, by przejąć praktykę swego biologicznego ojca na prowincji! Życie w małym miasteczku, gdzie każdy o każdym wie wszystko na początku ją przeraża, ale.....Śmiechu miałam zawsze po pachy i zdecydowanie mogę ten serial polecić :) Doktor Hart

Zadecydowałam, że nie będę wymieniać ani opisywać seriali, które każde z nas (mąż i ja) oglądamy oddzielnie, gdyż jest tego trochę :) Generalnie są to raczej same popularne tytuły, których reklamować szczególnie nie trzeba :) 

A Wy macie jakieś swoje ulubione "zapchajdziury", które zawsze wprawiają w dobry nastrój?



11 komentarzy :

  1. Wiele z tych seriali, również oglądamy z mężem, ale mamy na liście grę o tron, wikingów parę innych oglądamy na komputerze zrezygnowaliśmy z telewizji ze względu na to ze oglądaliśmy ja jakieś 3 godziny tygodniowo, teraz stoi telewizor do dekoracji
    Pozdrawiam
    sercemznieplodnoscia.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My telewizor mamy ze względu na córkę i na to, że monitor od kompa jest za mały, a ja okularnica nie lubię się męczyć z napisami przy filmach :) Generalnie zdecydowanie oglądamy z komputera, ale po kabelku przechodzi obraz na TV :)

      Usuń
  2. Ostatni serial oglądałam... 8 lat temu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOO to dość długo :) Rozumiem więc, że nie jesteś na bieżąco :) Ja ostatnio wolę czytać książki, ale jak już oczy mi odmówią posłuszeństwa to chętnie coś oglądam!

      Usuń
  3. W lecie seriale maja przerwe... wiec ja rowniez :) ogladam dwa i jestem im wierna:
    -Downton Abby
    -Grace Anatomy
    UWIELBIAM :))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wieczorami oglądam czasem nasze polskie seriale typu "m jak miłość" itd. No ale teraz wakacyjna przerwa. Część z wymienionych przez Ciebie seriali pamiętam z dawniejszych lat i lubiłam je.
    Z narzeczonym rzadko mam okazję oglądać tv ale jak się już zdarzy to leci "Rodzinka pl" i "skazany na śmierć".

    OdpowiedzUsuń
  5. Jedyny serial który oglądam, tm gra o tron, a i tak z poślizgiem 2 dni, by oglądać o normalnej porze, a nie w środku nocy. Ogólnie nie oglądam seriali, nie mam na to czasu, zbyt dużo mi zajmuje szydełko, ćwiczenia i czytanie, a doba z gumy nie jest. A szkoda. Kiedyś oglądałam kilka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jedyny serial który oglądam, tm gra o tron, a i tak z poślizgiem 2 dni, by oglądać o normalnej porze, a nie w środku nocy. Ogólnie nie oglądam seriali, nie mam na to czasu, zbyt dużo mi zajmuje szydełko, ćwiczenia i czytanie, a doba z gumy nie jest. A szkoda. Kiedyś oglądałam kilka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam żadnego z nich. Obecnie nie mam czasu na seriale, ale zdarza nam się obejrzeć wieczorem film na dwie lub trzy raty. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Stary ale kultowy - Gotowe na wszystko, z polskich - Kryminalni i Brzydula.
    Kiedyś oglądałam jeszcze Plotkarę, ale gdzieś mi uciekła stronka z odcinkami :/
    Jestem ciekawa 2 broke girls, koniecznie sobie to zobaczę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gotowe na wszystko w pewnym momencie po prostu mnie ...."zmęczyły" :( A Brzydulę polską też chętnie oglądałam :)

      Usuń

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję! Zwłaszcza za te miłe i podbudowujące, ale za te krytyczne też, bo jak inaczej się czegoś nauczyć? :)

Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka