Kawa kawie nierówna

Siedzę sobie i myślę o czym napisać....
Na dworze ziąb, wilgoć, więc zaparzyłam mój ulubiony napój....kawusię ;)
Pomysł od razu narodził się sam! Napiszę dziś o kawie. A dokładniej, to o jej rodzajach i  sposobach jej parzenia. Któż bowiem nie lubi usiąść z filiżanką lub wielkim kubkiem kawy przy książce, w ogrodzie lub gdzieś na tarasie z widokiem np. na morze, czy góry? Mnie zawsze przyciąga sam zapach. Co ja mówię...Wystarczy, że zobaczę gdzieś szyld ze słowem kawa, a już mam ochotę usiąść przy stoliku i wypić ten aromatyczny napój! Taka kawa to często najlepsza chwila przyjemności jaką możemy sobie zafundować w trakcie całego zabieganego dnia....

Lubicie kawę? Ja uwielbiam. Może nie rozróżniam jej poszczególnych gatunków jak bariści, ale po prostu lubię jej smak!

Na początek trochę teorii : Czym jest kawa? 
Jest to napój przygotowany z odpowiednich ziaren kawowca. Najpierw się je pali, a potem mieli. Kawa to najpopularniejsza z używek na całym świecie (poza kilkoma wyjątkami : w Anglii wolą herbatę , a w Rosji ...wiadomo c :) ) Działa pobudzająco i orzeźwiająco oraz przyspiesza przemianę materii. Zawiera przeciwutleniacze,  które zapobiegają powstawaniu wolnych rodników. Jednak, jak wszystko stosowane w nadmiarze, może też szkodzić zdrowiu. Jednak nie będę się rozpisywać o tym jak na nas działa ten cudowny napój. Na ten temat piszą mądrzy naukowcy :) Ja natomiast piję, bo lubię, a lubię różne jej rodzaje :
  • espresso - najbardziej klasyczna kawa.  Mnie ona kojarzy się z Włochami. Swoja pierwszą kawkę tego typu wypiłam właśnie we Włoszech. Przyznam jednak, że gdy zobaczyłam tą miniaturową filiżaneczkę, to chciałam zapytać: "co to właściwie jest?". Miałam ochotę na porządną kawę po całodobowej podróży, a oni mi podają wersję dla krasnoludków? Pani przewodniczka uświadomiła mnie jednak, że espresso tak właśnie się pije, a dobrze przyrządzoną poznaje się po kremowej piance na powierzchni. Usłyszałam też, że dobre espresso ma być małe, ale mocne! Cóż, może Włochom taka opcja odpowiada, ale ja więcej takiej kawy nie zamówiłam :)
  • espresso macchiato -  bazuje ona na klasycznym esencjonalnym naparze, do którego dodaje się spienione mleko. Ten rodzaj kawy również podaje się w małych filiżaneczkach, czyli kolejna, która do mnie nie przemawia.
  • capuccino - i wszystko zaczyna lepiej brzmieć oraz smakować! Ten niezwykle lubiany sposób przygotowywania kawy wymyślony został przez mnichów zakonu kapucynów. Capuccino ma o wiele łagodniejszy smak niż espresso, gdyż składa się ( w równych proporcjach!) z espresso właśnie, ciepłego mleka i mlecznej piany. Klasyczne cappucino pija się w porcelanowych lub porcelitowych filiżankach o lekko pękatym kształcie i większej pojemności – ok. 150-200 ml. Powierzchnię można posypać cynamonem, startą czekoladą albo jak ja czasem to robię, płatkami migdałów :) We Włoszech capuccino pije się tylko do śniadania i przed południem. Ja pijam ją kiedy po prostu  mam na nią ochotę :)
  • Caffè latte - to zdecydowanie moja ulubiona! Tę kawę podaje się w wysokich szklankach lub filiżankach. Francuzi mają zwyczaj pijać tą kawę do śniadania wraz z rogalikami maczając je w napoju. Caffe latte to 1/3 kawy i 2/3 mleka. Właściwie jest mleko z kawą :) Ja mogłabym ja pić na okrągło :) Mąż już dobrze wie, że jeśli gdzieś wyjeżdżamy musi być postój na małe latte! Na zdjęciu kawa zakupiona w okresie świąt, stąd taki kubeczek. Nie każda stacja benzynowa oferuję latte, które mi smakuje. Mam swoje ulubione :)
  • Latte macchiato - to jest dopiero spora porcja! Składa się z trzech warstw : najniższą stanowi mleko, środkową – espresso, a najwyższą – delikatna mleczna piana. Jest to wyjątkowo łagodny rodzaj kawy, gdyż składa się w największej mierze z mleka. Przyrządza się ją zazwyczaj w następujący sposób: najpierw na dno naczynia wlewa się mleko, potem umieszcza na jego powierzchni pianę, a na końcu delikatnie wlewa gorące espresso. Muszę przyznać, że w warunkach domowych, bez specjalnego ekspresu rzadko mi się to udaje! Jednak jeśli się już uda, córka jest wniebowzięta (ona pije oczywiście wersję  ze zbożówką!). Taka kawę podaję w wysokim szklankach dla lepszego efektu wizualnego :)
  • Café noisette  - mocny napar kawy wlewa się do  filiżanki o pękatym kształcie albo do niewielkiej szklaneczki (najlepiej nagrzanej). Na powierzchni napoju umieszcza się porcję lekko ubitej śmietany i skrapia całość odrobiną wiśniówki.Osobiście jeszcze  nie dane mi było posmakować tego specyfiku. 
  • kawa po irlandzku -  napój sporządzany z kawy, irlandzkiej whiskey, bitej śmietany i brązowego cukru. Na dno wysokiej szklanki na nóżce nalewa się przygotowaną gorącą czarną kawę. Następnie dodaje się miarkę podgrzanej irlandzkiej whiskey. Do tego wsypuje się niewielką ilość brązowego cukru. Śmietanę najpierw ubija się lekko, najlepiej przez wstrząśnięcie w zamkniętym pojemniku, a potem dodaje na samą górę tworząc specyficzny "kożuszek". Największa sztuka w przygotowaniu tej kawy - nie dopuścić do zmieszania warstw. Osobiście piłam ta kawę raz. Niestety - albo była źle przyrządzona, albo zwyczajnie nie przypadła mi do gustu. Chyba się kiedyś pokuszę o jeszcze jedną próbę :) 
  • kawa po turecku - palone, a następnie drobno zmielone ziarna kawowca są zagotowywane w tygielku, zwykle z cukrem, i serwowane w małej filiżance. Jak dla mnie - to samo co espresso, czyli za mała i nic szczególnego!
  • kawa zbożowa -  delikatny napój bezkofeinowy o smaku zbliżonym do kawy. Taka kawa składa się najczęściej z prażonego żyta, cykorii i buraka cukrowego. W sklepach można dostać wersję wzbogacona w magnez lub błonnik - pospolita Inka :) Dzięki "zbożówce" mogę dzielić chwile picia kawy razem z moją córką, pod warunkiem, że zrobię jej wersję z pianką i dołożę kolorową słomkę :) Uwaga ciekawostka! Inka, to podstawowy napój w pracy mojego męża!


  • caffe americano - espresso z dodatkiem gorącej wody. Podawana w wielkim kubku.
  • caffe frappe - po prostu kawa na zimno. Wiele osób, w tym moja mamuśka, wypije jedynie kawę świeżo zaparzoną, która dosłownie parzy w język. Nie wypije takiej, która stoi choćby kilka minut i przestygnie.  Ja natomiast uwielbiam zimną. Dlatego latem często przyrządzam kawę mrożoną. Ten rodzaj kawy wymyślono w Grecji, przez przypadek, kiedy to pewien człowiek  pomyłkowo wlał zamiast wrzątku zimną wodę do ziaren kawy. Najlepsza jest taka z lodami. 

Wiele kawiarni ma w swoim menu bogatą ofertę kaw smakowych. Często lubię poznawać nowe smaki mojej ulubionej latte. Ostatnio piłam kawę zwana "orange mocca" - polecam! W Warunkach domowych czasem do kawy dolewam sobie likiery smakowe (bezalkoholowe rzecz jasna). Obecnie mam taki o smaku amaretto :)
 Pijam kawę wszędzie i dość często. Nie działa na mnie pobudzająco, po prostu lubię jej smak. Dlatego właściwie mogłaby być dla mnie zupełnie bez kofeiny! Bardzo lubię też formę jej podawania, różnorodność filiżanek, szklanek i kubków! Kawę piję w domu, w gościach, w trasie, na wakacjach...Kawa musi być i już :) Moim marzeniem (jednym z wielu) jest posiadanie ekspresu do kawy, który zrobi mi te różne rodzaje kaw, o których pisałam powyżej :) Najlepiej od razu z zapasem tych wszystkich różnych potrzebnych gadżetów!
A jaką kawusię Wy najbardziej lubicie? Macie swoje ulubione kubeczki?filiżanki?



36 komentarzy :

  1. Moja ulubiona - tylko w domu - sypana z jednej łyżeczki zaparzona trzy czwarte wrzątku i po krótkiej chwili dolewam zimnej przegotowanej wody:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem kwintesencja tkwi w prostocie :) Smacznej kawki!!!!

      Usuń
  2. Moja ulubiona to z mojego domowego ekspresu z dużą ilością mleka:)
    Uwielbiam kawki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mniam :) ja nie mam ekspresu a spieniacz do mleka to taki ręczny ;)

      Usuń
  3. Ja uwielbiam caffe latte. Najlepiej jakąś karmelową albo waniliową :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak :) albo migdałową czy orzechową :)

      Usuń
  4. Ja uwielbiam latte macchiato i przyznam, że od kiedy zafundowaliśmy sobie ekspres kawa smakuje mi najbardziej w domu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się marzy taki ekspres co to i zwykła kawkę i latte i capuccino by zrobił :)

      Usuń
  5. Też uwielbiam kawę, a latte w pracy obowiązkowo piłam :) Chwila przyjemności, ja i moja kawa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ta chwila z kawą.....to chwila relaksu :)

      Usuń
  6. Ja tam kawy nie lubię. Owszem czasami zdarza mi się wypić, ale nie jest to mój ulubiony napój. Natomiast kocham zapach świeżo zmielonej kawusi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, każdy lubi coś innego :) Mój mąż tez nie pija kawy!

      Usuń
  7. Ja jestem kawkowa, choc kiedys nie pilam wcale :) W porywach potrafilam wypic nawet 6 kaw dziennie :) teraz troszke przyhamowalam. Nie ma nic lepszego niz poranek z kawka :) Pisalam kiedys u mnie na blogu o naszym zakupie kolejnego automatu cisnieniowego- powiem ci , ten odglos mielonej kawy, ten zapach- kazdego poranka budzi mnie do zycia :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja ci wtedy napisałam, żę chce ten Twój ekspres :)))

      Usuń
    2. Hahaha, pamiętam. ...sorry Batory-wyjątkowo sie nie podziele:)

      Usuń
    3. Ale jak cię kiedyś odwiedzę to chyba mi zrobisz jakieś pyszne kawsko?? ;))))

      Usuń
  8. A ja teraz tylko na bezkofeinowej :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, mi nawet o tę kofeinę nie chodzi :) Bezkofeinowa też mi smakowała :)

      Usuń
  9. O jejku, ile rodzajów, na niektóre bym w życiu nie wpadła. Ja uwielbiam Capuccino, które przyrządza mój mężuś, a poza tym piję zwykłą Nescafe. Włosi natomiast piją tą swoją w malutkiej filiżance- nie wiem, jak może im smakować ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ta włoska kawka miniaturka to porażka dla mnie ;) Za to capuccino.....mniam :)

      Usuń
  10. Moja ulubiona to ta z automatów jakie mają na stacjach czy np w McDonaldzie, koniecznie z mlekiem ;)) Innej kawy w sumie nie piję. Nigdy nie lubiłam jakoś specjalnie kawy, czasem piłam jak goście przychodzili dla towarzystwa, żeby nie żłopać kolejnej herbaty, ale żebym tego potrzebowała, albo żeby jakoś wybitnie mi smakowała to nie mogę powiedzieć ;)) I nie ważne jaki rodzaj - takiej domowej nie lubię i już.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A myślałam, że tylko ja jestem fanka kaw ze stacji :))))) ta z McDonalda tez jest pyszna zwłaszcza te smakowe latte :)

      Usuń
  11. No pewnie!!! Polubiłam kawę od jakiegoś czasu. Latte czy macchiato lub na zimno to moje ulubione :-D
    Uwielbiam kawę z kafetiery!
    Najlepiej smakowała mi kawa na zimno w pewnej uliczce w Rzymie na wakacjach :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach....Rzym......byłam raz i zakochałam się w tym mieście, choć bardziej w maleńkim San Marino :) Co do kawy - przybijam piątkę :)

      Usuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja uwielbiam każdy rodzaj kawy, byle by była bez cukru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety z cukrem....za to herbatka tylko gorzka :)

      Usuń
  14. W "kawach" pracowalam wiele lat, jako barista, i doświadczenie mam od każdej strony, teoretyczne i praktyczne ale najbardziej lubie smakować :) Uwielbiam frappe i fredo na zimno a na ciepło to najlepiej capuccino zrobone własnoręcznie albo rozpuszczalnik z dodatkiem bailey'sa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuuuuu, to mogłabyś mnie czegoś na pewno nauczyć :) Myślę też, że robisz świetną kawkę , chętnie bym Twoja frappe spróbowała :)

      Usuń
  15. Cóż, ja akurat należe do grona tych co kawy nie piją... Bo nie lubię... Nawet rozpuszczalnej czy cappucino. Czasem pije napój kawowy Kopiko ale na mleku więc to bardziej kakao wychodzi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moje ulubione to latte, cappuccino i frappe. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedzi
    1. Ooo, szkoda :) Chociaż każdy lubi coś innego :)

      Usuń

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję! Zwłaszcza za te miłe i podbudowujące, ale za te krytyczne też, bo jak inaczej się czegoś nauczyć? :)

Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka