Jak rozkochać dzieci w książkach?



 Gdy tak sobie siedzę i myślę, o czym by tu napisać drogie mamy, wśród licznych tematów pojawiło się zagadnienie książek! Czytałam wielokrotnie artykuły o tym co zrobić , by dzieci pokochały książki. Nieraz spotkałam się z pytaniami czy naprawdę tak ważne jest czytanie dzieciom.Opowiem Wam na swoim własnym przykładzie :) Jako dziecko, czy później nastolatka, nie przepadałam za książkami. Lektury czytałam , mówiąc delikatnie "po łebkach". Nawet gazety tylko kartkowałam wyszukując co ciekawsze zdjęcia! Sytuacja zmieniła się w momencie, gdy na świecie pojawiła się moja córka. Choć nawet wtedy jeszcze nie do końca polubiłam czytanie. Dużo rozmyślałam jakimi zabawkami zainteresować kilkumiesięczne dziecko, bo muszę przyznać, że córka już wtedy nie wykazywała zbytniego zainteresowania standardowymi zabawkami. Po prostu wszystkie szybko ją nudziły! Pewnego dnia dorwała w te swoje małe rączki jedną z moich gazet o dzieciach. To była miłość od pierwszego wejrzenia! Na początku gazety, bo szeleszczą. Ogromnym uczuciem darzyła tez katalogi Avonu. Dlaczego? Jest w nich mnóstwo kolorowych kosmetyków, obrazków. To katalogi Avonu pomogły nam w rozpoznawaniu części twarzy a także rodzajów biżuterii. Malutka z zaciekawieniem oglądała "to co błyszczało w uszach pań na zdjęciach" :) Mając około ośmiu miesięcy wiedziała do czego służy szminka :) 


Wszyscy w rodzinie zauważyliśmy tą jej fascynację kolorowymi obrazkami i samą czynnością przewracania kartek. Jak to wspomina do dziś moja babcia : nie opuściła żadnej ze stron! Robiła to przy tym z takim wyczuciem, że nigdy żadna gazeta, czy książka nie uległa zniszczeniu! Stopniowo zaczęliśmy kupować jej więc książeczki dla dzieci ze sztywnymi kartkami. Ich ilość powiększała się w zastraszającym tempie! Najpierw był mały kartonik, potem skrzynka a na koniec duuuuża skrzynia. Książki były dosłownie wszędzie! Nikomu to jednak nie przeszkadzało, gdyż jak wiadomo : książki uczą i rozwijają! Odnośnie tego znalazłam odpowiedni artykuł o korzyściach czytania książek : http://czytamsobie.pl/tworczosc_art03.php


Córka nie miała ulubionych książek. Kochała je wszystkie. Fakt faktem , że na podium były te o zwierzętach gospodarskich! Dzięki nim nauczyła się jak szczeka piesek czy muczy krowa :) Kiedy trochę podrosła, a chciałam ją odstawić od smoczka, dla odwrócenia od niego uwagi zaczęłam jej czytać bajeczki. W naszej domowej biblioteczce zaczęły się pojawiać standardowe książki z bajkami o zwierzętach, wiersze Brzechwy, bajki Disneya i wiele innych. Każde urodziny, czy gwiazdka to kolejne książki! Muszę przyznać, że artykuły, w których pisze się, iż książki rozwijają wyobraźnie nie mijają się z prawdą!Córka zapamiętuje tekst czytany przez nas, zawsze musi tez widzieć obrazki, no a potem sama bierze książkę w ręce i tworzy swoją własną wersję. Słucha się jej z prawdziwą przyjemnością :) A ile przy tym uśmiechu i śmiechu! Powstaje zazwyczaj totalnie nowa historia! 
Teraz mając już swoje 5lat, ulubioną wyprawa mojego dziecka jest wypad do gminnej biblioteki. Nieważne : upał czy deszcz, zmęczona czy nie. Stwierdziłam, że zapoznanie dziecka z biblioteką jest doskonałym dla niego bodźcem do zainteresowania go książkami i czytaniem. I wcale nie musi to być dziecko, które potrafi już czytać. Na początku to przecież tylko i wyłącznie od nas zależy czy posiejemy to przysłowiowe "ziarenko". W naszym przypadku czytamy dużo książek Disneya, ponieważ córcia ogląda też bajki i zna już wtedy mniej więcej daną historię. Książki wydawnictwa Egmont  http://www.egmont.pl/  są  u nas w domu chyba najbardziej popularne, ale sięgamy też po pozycje  Zielonej Sowy  http://www.zielonasowa.pl/   i wielu innych wydawców. My , rodzice czytamy rzecz jasna swoje książki :)
Przy okazji polecam księgarnię internetową http://czytam.pl/  , w której książki są po mega przystępnej cenie, a jak wiadomo dużo ludzi książek nie kupuje ze względu na ich koszt! Sama z niej niejednokrotnie korzystałam i poleciłam znajomym! Z racji tego, że tytułów jest ogrom, a nie można przecież kupować wszystkiego, gorącam zachęcam do odnalezienia w swojej okolicy biblioteki publicznej! Wierzcie mi - nieraz Was zaskoczy co kryje się na ich półkach :) ODWAGI!!
Podsumowując, jak rozkochać dzieci w książkach :
  • zachęcajcie dzieci do poznawania książek od najmłodszych lat, niech oglądając je, poznają świat
  •  czytajcie nie tylko przed snem, książka to genialny pomysł na zajęcie dziecka w czasie dłuższych podróży
  • zabierzcie dziecko do biblioteki, może mieć swoja kartę i samo wybierać co chce oglądać/przeczytać
  • chodząc na zakupy nie omijajcie księgarni, czy regałów z książkami w marketach
Miłego czytania, ja czekam aż mała wróci z przedszkola i tez będziemy czytać :) Podzielcie się informacjami o tym co wy czytacie swoim pociechom!!!

5 komentarzy :

  1. hihi fajnie -uśmiechnęłam się z tym Avonem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak katalogi Avona u nas od zawsze i książeczki też :) Ale jeden syn lubi prawie od urodzenia ;) a drugi już mniej, a kontakt i dostęp miał chyba jeszcze większy do książek niż starszy :) Tak czy inaczej uwielbiamy książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas córka była otoczona książkami od początku :) Uwielbiała gazety o dzieciach i katalogi avonu a teraz czyta książki :)

      Usuń
  3. Córcia natychmiast wczuła się w książki, a syna trzeba było zachęcać, dopiero albumy przyrodnicze okazały się strzałem w dziesiątkę. :) A i gazetki z dyskontów też robiły furorę na początku. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gazetki do dziś obie bardzo lubimy :) Widać syn musiał trafić na coś co polubi :)

      Usuń

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję! Zwłaszcza za te miłe i podbudowujące, ale za te krytyczne też, bo jak inaczej się czegoś nauczyć? :)

Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka