Nie lubię jesieni...
Zakończenie lata nie byłoby dla mnie niczym miłym... gdyby nie fakt, że co roku w naszej miejscowości "świętujemy" ten czas :)
Kiedy rok temu byliśmy na naszej "biesiadzie" podobało nam się bardzo, ale wtedy nie znaliśmy jeszcze tylu wspaniałych ludzi. Tym razem więc było inaczej. Jeszcze lepiej!
Gdy tylko impreza się rozpoczęła i rozstawiono stoliki, na których dzieciaki mogły wykonywać rozmaite prace plastyczne, wpadłam w trans robienia zdjęć. Zaczęli się schodzić ludzie, których jeszcze rok temu nie znałam :)

przez
Blokotka