Jesienna
aura sprzyja czytaniu. Co prawda szybciej zapadający zmrok zmusza nasze oczy do
wzmożonego wysiłku, narażając je tym samym na przemęczenie, ale kto by się tym
przejmował skoro wokół tyle ciekawych premier wydawniczych. Na pewno nie myśli
o tym nasza córka, którą trudno niekiedy oderwać od lektury (bynajmniej nie
szkolnej). Co prawda obecnie „palmę pierwszeństwa” dzierżą komiksy (tak jakoś
wyszło), ale na dobrą powieść też znajdzie się czas i miejsce. Na takie miano z
pewnością zasługuje najnowsza odsłona przygód Alinki Mętlik, bardziej znanej
jako Pralinka. Zwłaszcza, że tym razem „Pralinka nie owija w bawełnę”!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pralinka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pralinka. Pokaż wszystkie posty
Pralinka, czyli dziewczynka co się zowie
Mamy ze
Zwykłą Matką pewną słabość: uwielbiamy francuskie komedie. Niby nic w tym
nadzwyczajnego. Nas jednak interesuje to specyficzne poczucie humoru, które
jakimś nieznanym nikomu cudem trafia idealnie w nasze gusta. Sam język,
powszechnie uważany za niezwykle namiętny i dźwięczny, nie wzbudza już takiego
zachwytu. Najlepiej zatem, gdy mamy możliwość obejrzenia filmu w wersji z
lektorem. Tak, wiem - profanacja! Nie zrażając się opiniami innych, spędzamy
więc wieczory przy kolejnych ekranowych wcieleniach Dany Boona, czy innego
Luisa de Funesa. Z córką jest za to nieco inaczej...
![]() |
| Pralinka nie daje za wygraną |
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)


przez
Blokotka