Zgadnijcie,
jakie stoiska najczęściej odwiedzaliśmy z naszą 8-latką podczas minionych
krakowskich targów książki i dlaczego były to wydawnictwa z literaturą
dziecięcą, względnie młodzieżową? Nie ma innej opcji by ujarzmić energię
drzemiącą w ciele 3-klasistki, jak tylko poddać się wirowi zdarzeń i samemu
poczuć zew targowej przygody. Podczas ów „zwiadu” nie mogło nas zabraknąć na stoisku
wydawnictwa Egmont. Muszę dodawać coś więcej? Wszak które zaczytane dziecko nie
zna ich publikacji? Tłumy na stoisku jedynie potwierdzają moje słowa.
| Asteriks w Italii, Coco |
przez
Blokotka