Szanujmy siebie nawzajem!

Dzisiejszy tekst powstaje pod wpływem chwili - dosłownie. Jestem wzburzona, pełna różnych emocji (głównie negatywnych) i mam ochotę wyrzucić z siebie parę rzeczy. Może kogoś to wkurzy, może ktoś pokiwa głową ze zrozumieniem i przyzna mi rację (oby tych było mimo wszystko więcej!). Trudno! Ja już tak mam, że piszę oraz mówię co myślę.
Ostatnio dość często bywam na spotkaniach blogerskich organizowanych w różnych miejscach, okolicznościach i czasie. Opowiem Wam zatem o moich odczuciach... Ale pamiętajcie - nie piszę tu o wszystkich, tekst ma charakter ogólny stąd nie będę podawać konkretnych przykładów oraz nazwisk. Nie zjedzcie mnie zatem żywcem. Ostatecznie chociaż solidnie przyprawcie i podpieczcie :) Osobiście mam to szczęście, że otaczają mnie tzw. dobre dusze. Takie, które chętnie pomogą, wytłumaczą, podadzą rękę w potrzebie. Takich dziewczyn w najbliższym blogerskim otoczeniu życzę każdej piszącej :)


Kiedy pierwszy raz zgłosiłam się na blogerską imprezę i się na nią nie dostałam, moją pierwszą myślą było: "no tak, pewnie pozapraszały się tylko koleżanki, które się znają i wzajemnie wspierają". Takie hulały mi po głowie teorie, bo było mi po prostu żal! Ale wiecie co? Teraz doskonale zdaję sobie sprawę z tego ile w tym może (NIE MUSI!) być prawdy i dlaczego tak się dzieje. 

Sama mam szalony pomysł zorganizować jakieś spotkanie. Spodobało mi się to, bo za każdym razem poznaję jakieś nowe dziewczyny-blogerki. Po tym co się ostatnio dzieje w temacie doskonale wiem, jak postąpię wybierając osoby, które mam ochotę na takiej imprezie gościć. Oficjalnie przyznaję, że wyboru dokonam kierując się tym czy kogoś znam, bo wiem, że mogę na taką dziewczynę liczyć. Że ta, a nie inna blogerka przyjedzie, bo chce spędzić ze mną i innymi miło czas, chce się spotkać, pogadać i doskonale wywiąże się z wymaganych relacji/recenzji! Lub taką, której nie znam, ale w ten lub inny sposób (głównie przez polecenie) będę wiedziała, że i na nią można liczyć :)

Owszem moi kochani, prezenty świetna rzecz i do tego też się przyznaję. Pokazujemy zawsze na blogach upominki od sponsorów, bo do tego się zobowiązujemy zgłaszając swoją kandydaturę na dane wydarzenie. W końcu firmy też chcą coś z tego mieć - to oczywiste. I tu tkwi całe clue - "zagwostka"... Uczestniczki się zgadzają, biorą na siebie obowiązek zrelacjonowania danego spotkania. Jeśli sponsor tego wymaga zobowiązują się do umieszczenia recenzji na swoim blogu lub choćby wzmianki na profilach społecznościowych. Co się dzieje w rzeczywistości? Na recenzje trzeba czekać tygodniami. Zdjęcia otrzymanych produktów bywają potraktowane "po macoszemu". Organizatorka musi przed firmami świecić oczami, bo koleżanki się nie wywiązały! A koleżanki? Przyjechały, prezenty zebrały i jeszcze się zdarza, że narzekają. Albo co gorsza, gdy zobaczą plakaty z logo partnerów spotkania uznają, że nie warto się fatygować i bez informowania o powodach po prostu nie zjawiają się w umówionym dniu i miejscu! 

Na moim blogu widziałyście ostatnio sporo relacji (swoją drogą niebawem kolejna!), ponieważ faktycznie dużo ostatnio jeżdżę, niejednokrotnie fatygując ze sobą całą rodzinę. Były to spotkania bliżej lub dalej od naszego miejsca zamieszkania. Na niektórych było mnóstwo paczek z upominkami, ale zdarzały się i takie gdzie było ich mniej. Za to towarzyszyła nam świetna zabawa. Każde spotkanie było inne i różniło się pod wieloma względami!

Niedługo odbywa się spotkanie organizowane przez założycielkę Projekt Grajmy!. Plakat nie jest obsypany nieskończoną ilością sponsorów, więc zgadnijcie jakie jest zainteresowanie!
Wiem ile czasu, energii i wielu innych rzeczy wymaga zorganizowanie blogerskiej "nasiadówki". Ile ludzi bywa w to zaangażowanych. Takich spotkań jest coraz więcej, ale wiecie dlaczego coraz mniej firm jest chętnych na bycie partnerami takiego wydarzenia? Bo blogerki często się nie wywiązują, olewają temat (NIE MÓWIĘ, ŻE WSZYSTKIE!). Firmy mają już "po kokardy" naszych maili, telefonów z prośbami o przesłanie takich czy innych prezentów. Niejednokrotnie nadsyłane dla uczestniczek paczki są bardzo wartościowe. Sponsor się stara. Co nas kosztuje napisanie kilku miłych słów na ich temat, zwłaszcza jeśli dane produkty nas satysfakcjonują? Nic. Chwila czasu spędzona na napisaniu tekstu i (owszem - czasem cała masa) zrobienie zdjęć tego co dostałyśmy! Nie lubię, gdy torba jest pełna ulotek. Tym fotek nie robię, bo nieładnie pozują :)

Nie ma relacji, zdjęć, linków - nie ma prezentów. A jak nie ma prezentów, to dziewczyny są niezadowolone. Same widzicie, że ta machina napędza się sama i kółko się zamyka! Nie szanujemy innych to oni nie szanują nas! Kochane, to działa w dwie strony! Wzajemny szacunek, pomoc, wsparcie i lojalność - to powinno nas wszystkie łączyć! Pamiętajcie o tym :)

79 komentarzy :

  1. Dlatego podoba mi się wizja naszego najbliższego spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli widzimy się 19 listopada? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście! Na FB utworzyłam wydarzenie :)

      Usuń
  3. To prawda co piszesz. Niestety czasami niektórzy jeżdzą tylko po dary losu i nie dają od siebie nic w zamian

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, a potem firma widząc, że uczestniczki lekko potraktowały sprawę nie da więcej upominków, to z kolei ciągnie za sobą niezadowolenie dziewczyn :(

      Usuń
  4. I dobrze, że o tym napisałaś, bo zdarza się, że nie tylko uczestniczki, ale i niektóre organizatorki traktują swoje koleżanki..no dziwnie - mając duże wymagania po spotkaniu. Też czasami mam wrażenie, że dziewczyny zapraszają się bo się znają, ale ja w tym roku byłam na wszystkich spotkaniach, na których praktycznie dziewczyny mnie nie znały albo zamieniły ze mną dwa zdania. Być może sugerując się wyborem wchodzą i sprawdzają też jak działa blog i fanpage :) Kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać coś w sobie masz, a ja się cieszę , że się spotykamy :)

      Usuń
  5. Niestety to prawda. Chcemy być szanowane to pamietajmy by szanować innych.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja się zgadzam w 100% z Tobą. Sama nie byłam jeszcze na żadnym spotkaniu (nie wiem nawet, gdzie znaleźć info o takich spotkaniach :P ), ale oczywiste dla mnie jest, że jakbym się czegoś podjęła (zgłosiła chęć uczestnictwa, zgarnęła prezenty), to zajęłabym się tym do końca (tj. późniejsze recenzje, posty - bez marudzenia i narzekania ;-) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie informacje pojawiają się na FB! Zależy jakie strony masz polubione, ale czasem na grupach wskakują informacje :)

      Usuń
  7. Mam nadzieję, że przyjdzie taki czas, że będę z Wami się spotykać. Technicznie będę swobodniejsza. Bo czytając Wasze relacje ze spotkań zazdroszczę, oj zazdroszczę że Macie możliwość poznania się. Osobiście nie wyobrażam sobie przyjąć coś od sponsora i nie opisać tego, wcześniej testując oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja liczę na to, że my się w końcu gdzieś spotkamy :)

      Usuń
  8. Byłam tylko na jednym spotkaniu blogerskim i na nim Cię poznałam. Początkowo byłam przerażona ilością upominków i przyznam szczerze, że pisanie o nich było dla mnie męczące. Uważam jednak, że jeśli coś deklaruje to muszę się tego trzymać. Wizja spotkania bez tej całej sponsorowanej otoczki przemawia do mnie zdecydowanie lepiej. Nie zależy mi na upominkach, a poznaniu nowych ludzi i spędzeniu czasu z tymi, których już znam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwia przysięgamy, z Kasią, że to było pierwsze i ostatnie takie spotkanie, nigdy więcej ;)

      Usuń
    2. Oj dziewczyny....nigdy nie mów nigdy :)))) Karola-widzimy się na kawie listopadzie i wiesz, mogę być uparta :)

      Usuń
  9. Ja też miałam pomysł, by zorganizować zjazd blogerski, nawet zaczęłam to planować, ale zdałam sobie sprawę, że w obecnej sytuacji nie wyrobię, a pracy przy tym naprawdę jest mnóstwo. Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego póki co, umawiam się tylko na zwykłą kawę i zobaczę co dalej będzie mi w głowie kiełkować :)

      Usuń
    2. Jeśli Ty będziesz organizować spotkanie, to nie ma zmiłuj, muszę się pojawić (o ile będziesz chciała mnie zaprosić) :).

      Usuń
  10. Nigdy nie byłam na takim spotkaniu, ale rozumiem o co Ci chodzi i smutne to trochę, że są ludzie, którzy nie wywiązują się z tego na co się zgadzają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas się gdzieś pojawić! Poznanie dziewczyn na żywo to super sprawa, zupełnie inaczej wtedy czyta się ich wpisy :)

      Usuń
  11. Nie bylam i pewnie nie bede... jednak jesli sie bierze nalezy dac.
    Jak by nie bylo jest umowa!
    Zdecydownie jednak wole spotkanie na gruncie towarzyskim , ot tak bez wizji prelekcji, pokazow czy reklamy.
    Dla samej przyjemnsci spotkania sie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego teraz spotykamy się na kawie, za którą każdy sam zapłaci :)

      Usuń
  12. Hej Zwykła Matko!
    Rzeczywiście patrząc na Twój Instagram widać,że bywasz... I stąd moje pytanie. Skąd wiesz o tych wydarzeniach, bo chętnie bym się wybrała??
    Zdecydowanie popieram Twoją złość, jak ktoś się w coś angażuje to powinno na poważnie. Ludzie potrafią być nieodpowiedzialni i zwyczajnie próżni. Bywa... Ale na pewno jest cała masa dziewczyn takich jak Ty, które zdają dogłębne relacje opatrzone dziesiątkami zdjęć.

    P.S Jeśli będziesz rzeczywiście organizowała jakieś spotkanie daj znać, może uda mi się załapać.;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Byłam na kilku spotkaniach i przyznam, że lubię porozmawiać z innymi blogerkami, wymienić doświadczenia, a przy dowiedzieć się czegoś nowego. Zdarzają się niestety takie osoby, które nie są solidne i jezdżą tak naprawdę tylko dla prezentów. Na szczęście takich osób jest niewiele, a wokół mnie same dobre dusze, na których zawsze mogę polegać :) Pozdrawiam Madziu :* i mam nadzieję, że do spotkania wkrótce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz Grażynko takie szczęście jak ja zatem i niech nas nie opuszcza :) Liczę na jakieś spotkanie z Tobą!

      Usuń
  14. Przykro czytać, że dziewczyny nie wywiązują się z umów, nie dając znać olewają i nie przyjeżdżają na spotkania. Przykro, bo tracicie do nas zaufanie, szczególnie do nowych w tym świecie przez to, takie osoby jak chociażby ja, które marzą skrycie o spotkaniu, o poznaniu innych dziewczyn mają strasznie trudne zadanie. Bo kto zaprosi, wybierze i zaufa mi skoro znane nazwiska zawodzą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ci zaufam! Zgłaszaj się na spotkania, przyjedź, poznamy się :)

      Usuń
  15. Wiem, co Cię tak wkurzyło - i mam podobne odczucia. Mi też akurat tym razem wypadła zmiana harmonogramu na studiach, ale dałam o tym znać organizatorom, jak tylko się dowiedziałam ( i tak miałam ogromne wyrzuty sumienia i żal, że nie mogę jechać). Nie wyobrażam sobie, żebym w ogóle nie napisała maila albo nie zadzwoniła i tak po prostu zostawiła kogoś na lodzie bez możliwości szukania zastępstwa na moje miejsce !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, poinformowanie kogoś to podstawa, wtedy jest szansa znalezienie kogoś na to miejsce, kogoś kto może chciała, ale wcześniej się nie dostał :)

      Usuń
  16. Zawsze najważniejszy powinien być człowiek, a prezenty to miły dodatek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się! Ja poznając dziewczyny osobiście zupełnie inaczej odbieram ich blogi, łatwiej się czyta :)

      Usuń
  17. Na żadnym spotkaniu jeszcze nie byłam, chociaż dostałam raz zaproszenie (niestety czasowo odpadłam). Ale ja nie o tym. Wydaje mi się, że jeśli ktoś bierze coś na siebie, zobowiązuje się, to po prostu wypada się postarać i wywiązać. Jeśli ktoś tego nie robi, to świadczy tylko o nim, niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będę organizować to się zgłoś koniecznie!

      Usuń
  18. Średnio wypowiadać się mogę bo na żadnym tego typu spotkaniu nie byłam ale szacunek wzajemny i wywiązywanie się z obowiązków to rzecz bardzo ważna...
    Co do Grajmy! To chciałabym ale nie pojadę... Nie dla tego że mało prezentów czy coś tylko poprostu nie stać mnie na podróż i wpisowe.

    OdpowiedzUsuń
  19. Chętnie bym się wybrała na takie spotkanie, ale to wszystko ale Łódź, albo Szczecin... A ja jestem z mazowieckiego i wschodu. I klops:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio było spotkanie na Mazurach :) Latem było w Rabce!

      Usuń
  20. jeszcze sie taki nie narodził coby wszystkim dogodził... a wkurzyć żaden problem - czasem to przypadek hahahah

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, czasem można wkurzyć kogoś nawet przez przypadek!

      Usuń
  21. Kiedyś miałam w głowie plan na zorganizowanie spotkania blogerskiego. Wszystko miałam poukładane, miałam wizję, ale pojechałam na jedno spotkanie, zobaczyłam, że organizatorki są blade i niewyspane od miesięcy i mi chęć przeszła.

    OdpowiedzUsuń
  22. Niektórzy być może wychodzą z założenia, że lepiej brać niż dawać...
    Niesolidne osoby powinny mieć jakąś nauczkę na przyszłość, ale czy to coś zmieni? Oby, ale nie jestem pewna czy to tak działa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że stworzenie czarnej listy na niewiele się nawet zda :)

      Usuń
  23. Nawet nie myślałam, że niektóre blogerki tak postępują... Przecież, skro już jadą i dostają te upominki, to sprawa jasna, że sponsor też czegoś oczekuje w zamian, bo jaki niby ma w tym interes tak ludziom obcym rozdawać "gifty"? To przykre... ja jeszcze nie byłam na żadnym, choć już kilka razy się chciałam zgłosić i nawet raz wysłałam swoją kandydaturę, ale okazało się później, że po czasie ;)Niestety, takie spotkania głównie w weekendy, a ja przeważnie weekendy pracuję :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, weekendy, bo to jednak mimo wszystko najłatwiej a takie spotkanie trwa prawie cały dzień, a bywa , że i weekend!

      Usuń
  24. Kocham wpisy pisane pod wpływem emocji. Są szczere i prawdziwe. Zmuszają wręcz do komentarza.
    Nie znoszę "tych prezentów", jest to dla mnie trochę dziwne. Nigdy nie dostawałam nic za darmo. Bo nie ma nic za darmo. W blogosferze jestem od niedawna, ale nauczyłam się szybko, że gift jest wizytówką i darmową reklamą marki. Idąc na spotkanie liczę się z tym, że będzie torba a potem recenzja. To takie oczywiste. Jestem tu amatorką, ale wiem, że każde foto jest moją wizytówką. Że każda recenzja jest czytana przez marki. I najwazniejsze, z całej torby może nam nie odpowiadać jeden -dwa produkty, ale zawsze znajdzie się taki, który nas oczaruje. Czasami po takiej recenzji (nawet nie do konca pozytywnej) zaczynają się świetne współprace. A jeśli, nic nam nie pasuje to w końcu jesteśmy też pisarzami, więc to dla nas pikuś napisać zwykle podziękowanie za udział, oznaczyć i wysilić się choćby na rewelacyjną jakość zdjęć. Dziś to wszystko już wiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że nie ma nic za darmo, dlatego sponsorzy mają często bardzo skonkretyzowane życzenia! jednak dziewczyny mają tego świadomość zgłaszając się na dany event!

      Usuń
  25. Gadzam się całkowicie. moja żona kiedyś organizowała jedno takie spotkanoe.

    OdpowiedzUsuń
  26. Niestety, ale ludzi nieuczciwych coraz więcej... pogoń za pieniądzem pozbawia nas tych dobrych cech i zalet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj to prawda, w wielu dziedzinach życia :(

      Usuń
  27. Niestety ale się zgadzam z tym co napisałaś. Fakt że niektóre blogerki tak olewaja temat działa na niekorzyść dla całej naszej społeczności blogerskiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Potem firmy mają nas po kokardy :(

      Usuń
  28. jak moja luba organizowała to wyglądało to tak: Najpierw chodzenie od restauracji do restauracji z zapytaniem czy taki meeting jest możliwy do zorganizowania. Wiele odmawiało, albo życzyło sobie kupe kasy za wynajem. Udało się załatwić jeden lokal,pod warunkiem, że każda z dziewczyn zamówi przynajmniej obiad- koszt ok 30 zł. czyli jeszcze nie najgorzej. Najtrudniejsza sprawa była z giftami. Pisania i dzwonienia było do bólu. Część firm potraktowała ja olewczo np. Loreal czy jakoś tak;p. Bo tylko z gwiazdami współpracują. Organizacja zajęła ponad 3 tygodnie. Wyszło super. Dziewczyny dostały po 2 torby upominków oczywiście do testów. Nie mam pojęcia czy każda się z tego wywiązała. Od tego spotkania zaczęły się regularnie widywać na kawkę, ciasto czy kawior:P hehe. Niestety z powodu ciąży żonka zawiesiła pisanie, więc ja przejmuję schede;p.

    OdpowiedzUsuń
  29. Może nie powinnam się wypowiadać ponieważ nigdy nie byłam jeszcze na takim blogerskim spotkaniu, ale myślę, że jest właśnie tak jak piszesz, że niektóre blogerki i blogerzy biorą udział w takich spotkach tylko i wyłącznie dla prezentów.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety masz rację, a na spotkanie koniecznie jakieś się zgłoś :) Mogłybyśmy się poznać!

      Usuń
  30. ja byłam w sumie na 5 spotkaniach ( z czego 2 sama organizowałam ) i starałam się brać różnych ludzi...Ja szanuję blogerki ich czas prace włożoną w bloga itp ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. ciężko jest coś zorganizować ..ja zaczęłam pisać bloga w lipcu w 2014..w grudniu 2015 musiałam wszystko od nowa zacząć bo mój ex się zemścił i mi usunął konto ( starego bloga ) I powiem tak ciężko było i to strasznie firmy mają wymagania...Ja staram się zawszę w 100 % wywiązać z tego ale mam na własnym przykładzie że inne blogerki tego nie robią...Wystarczy odnaleźć wpis z maja ze spotkania...Ile było dziewczyn a ile dały recenzję potem....Zostawie to bez komenta...W 2017 na pewno nie zrobię spotkanie bo się obawiam ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie mimo wszystko bardzo kusi organizacja :)

      Usuń
  32. Ciężko mi się w temacie wypowiedzieć, ponieważ na takie spotkania nie jeżdżę, ale czytając Twój tekst dochodzę do wniosku, że ludzie są coraz gorsi- chodzi mi o niewywiązanie się z relacji. Temat rzeka i tyle co ludzi, to opinii będzie. Masz rację, jeśli się do czegoś zobowiązuję, to się z tego wywiązuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że się nie zgłaszasz! Ostatnio dwa były całkiem niedaleko Ciebie :)

      Usuń
  33. Ludziom się wydaje, że jak coś jest za darmo to można to olać. Nie zdają sobie sprawy, ze ktoś inny musi na to ciężko pracować, bo za darmo nie ma nic.
    Ale jest też druga strona medalu, kiedyś zgłosiłam się na jedno spotkanie blogerskie, ale okazało się, że nie mogę się na nim pojawić. Miesiąc wcześniej napisałam ładnego meila (tak mi się przynajmniej wydawało), że bardzo przepraszam, że nie przyjadę, że żałuję i jeszcze kilka miłych słów. I co? nie dostałam nawet wiadomości typu "dzięki za informację" tylko w sekundzie zostałam usunięta z grupy. Też się głupio poczułam, bo przecież nie napisałam dzień wcześniej i miałam dobry powód żeby zrezygnować.
    A co do spotkania Grajmy, to ja bardzo żałuję, że nie mogę tam być :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to potraktowano Cię bardzo niefajnie :(

      Usuń
  34. Myślę, że bardzo dobrze rozumiem w czym rzecz, choć zupełnie nie wiem o jakie spotkanie/osoby chodzi... i dobrze :) Nie trzeba wywołania z imienia i nazwiska, żeby może do niektórych dotarło to, co jest do przekazania.
    Jak wiesz, na żadnym takim spotkaniu nie byłam (jeszcze), ale kto wie- może dostanę się na to, organizowane już przez Ciebie? Byłoby super.
    Domyślam się tylko, jakie to w praktyce jest przedsięwzięcie czasowo-logistyczne. Mi na upominkach nie zależy, więc może to być bardziej kameralna impreza :D
    I głowa do góry- ludzie są jacy są, można próbować ich zmienić, ale czy się uda? Pewnie jakiś procent przemyśli, zastanowi się...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic oficjalnego i z cała tą otoczką jeszcze nie organizuję, ale kawa 19listopada jest zaklepana, zapraszam :)

      Usuń
  35. Uważam, że fajną inicjatywą są takie spotkania. Nie chodzi mi tu tylko o gadżety, ale również możliwość spotkania się i wymienienia doświadczeniami. Być może nawet nawiązania bliższych znajomości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam ci się, że niektóre zawarte znajomości trwają nadal i nie tylko wirtualnie :)

      Usuń
  36. Szacunek zawsze procentuje, jeśli nie szanujemy innych, to tak jakbyśmy nie szanowali samych siebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie byłam jak dotąd na żadnym spotkaniu blogerów i pewnie jeszcze długo nie będę. A jeśli już bym mogła się wybrać, to najchętniej na spotkanie w ciekawym gronie bez sponsorów i prezentów, bo w obecnej chwili najbardziej brakuje mi nowych znajomości. A jeśli chodzi o Twoje słowa, to niestety wynika ich z nich to, że wśród blogerów jak wśród wszystkich ludzi są tacy, którym odpowiedzialność, poczucie obowiązku i uczciwość są obce.

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam nadzieje ze i mnie technicznie kiedyś uda sie wszystko tak zorganizować, ze się wreszcie zgłoszę na takie spotkanie. A Twoje relacje zawsze się milo czyta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę zatem, że moje relacje ci się podobają, niebawem kolejna :)

      Usuń
  39. Przeczytałam jednym tchem to co napisałaś i popieram Cię w 100%. Sama, kiedy dostaję rzeczy ZA DARMO do testowania to staram się wywiązać z tego najlepiej jak potrafię, bo nie dość, że dostaję ,,coś" za co nie wydaje pieniędzy, jestem zadowolona / moje dziecko jest zadowolone to jeszcze dziwna bym była, gdybym nie napisała rzetelnej recenzji. Świat blogowy się powiększa, dziewczyny często zakładają blogi tylko dla tych korzyści dostawania rzeczy za darmo. Dla mnie blog to pamiętnik, a mam ogromną satysfakcję, kiedy firmy same do mnie piszą, to cudowne dowartościowanie, bo nie dość, że robię to co lubię, to dostaję za to nagrody. Testowanie jest przyjemnie i nie ma się co oszukiwać, każda kobieta lubi dostawać rzeczy za darmo, ale szkoda, że nie umieją tego doceniać.
    Mam nadzieje, że na swojej drodze spotkasz więcej tych lepszych ludzi :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. otóż to! Lubię dostawać prezenty, dzięki takim spotkaniom rzadko kupuję kosmetyki w sklepach, więc oszczędzam, ALE najbardziej lubię fakt, że za każdym razem poznaje nowe osoby, poszerza się grono blogów przeze mnie czytanych i więcej czytelników trafia do mnie! Relacje zawsze staram się zrobić rzetelnie i niejednokrotnie w tempie błyskawicznym :)

      Usuń

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję! Zwłaszcza za te miłe i podbudowujące, ale za te krytyczne też, bo jak inaczej się czegoś nauczyć? :)

Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka