Jestem z córką w domu.
Ktoś może pomyśleć: "Ta to ma dobrze! Mąż zarabia, a królewna w domu się obija".
Pozostanie z dzieckiem był moim świadomym wyborem. Decyzja, którą poparł mój mąż i nie wygarnia mi tego, mimo, że córka za chwilę kończy sześć lat i rusza do pierwszej klasy!
Jednak nie o tym dziś chcę napisać.
Dziś podzielę się z Wami tym, jak spędzamy czas w domu, dopóki z pracy nie wróci tata. Właściwie temat traktuje głównie o różnicy między zachowaniem córki, gdy jesteśmy same, a tym co się dzieje, gdy próg domu przekracza tatuś!

przez
Blokotka