Dzisiaj
będzie szybko, krótko (w każdym razie krócej niż zazwyczaj) i na temat. Niczym ten
„pierwszy raz”, niczym walka Gołoty z Lennoxem Lewisem. W końcu niczym weekend
po wypłacie. Skąd taka nagła zmiana frontu? Z kilku powodów. Po pierwsze: „bo
mogę”. Zawsze staram się ukwiecić daną recenzję, wprowadzić Was – czytelników naszego
bloga w odpowiedni nastrój, a przy okazji sprawdzić ilu wytrwa do samego końca,
a ilu znudzonych przełączy się w połowie na inny kanał. Drugim powodem jest
czas. Szanuję go jak tylko mi się o tym przypomni. Czasem bezsensownie zmarnuję
cenne minuty na przeglądaniu FB, czy innych sieciowych dupereli. Potem żałuję.
Stąd też w ramach oczyszczenia ten oto wpis. Po trzecie i ostatnie: gra, którą
chcę Wam dzisiaj przedstawić doskonale wpisuje się w powyższy kanon. Jest prosta,
dość szybka i niezwykle wciągająca. No bo jak można nie polubić kolorowych
mordek, które podejrzanie zerkają na nas z okrągłych żetonów? Zaprośmy je więc
na naszą planetę! A najlepiej od razu całą ich gromadkę...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bąbelsy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bąbelsy. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)
przez
Blokotka