Zwykła Matka - to ja!

Jestem mamą od nieco ponad siedmiu lat. Długo na to czekałam. W efekcie wielu starań, leków i wizyt u lekarzy, a także wydanych pieniędzy i zszarganych nerwów, szczęśliwie zostałam mamą cudownej królewny (choć ostatnio coraz częściej rogi jej wyskakują!). 03.10.2009 - Moje życie od tego dnia zmieniło się totalnie, ale o tym wie każda mama. Ojciec zresztą też. Przecież i życie mężczyzny ulega w tym momencie przewartościowaniu. Jednak to, czy zmiana okaże się drastyczna, bolesna, czy też całkiem przyjemna, zależy tylko i wyłącznie od nas. Ja jestem Zwykłą Matką...


Postanowiłam zostać z córką w domu i z perspektywy czasu absolutnie tej decyzji nie żałuję. Owszem, kasy więcej by się przydało, bo wiadomo, że z jedną pensją (choć zależy kto jaką tą pensję ma) ciężko od jednej wypłaty do drugiej dać radę. Dziecko wszak rośnie i potrzebuje coraz to nowych rzeczy, a i rachunki same się nie opłacą. Jednak cieszę się z tego, że zostałam w domu. Okazało się niestety, że nasza królewna będzie jedynaczką, a czasu z nią spędzonego nie wynagrodziłyby mi żadne pieniądze. Patrząc na to jakie wymagania ma teraz szkoła, cieszę się, że mogę poświęcić czas na pomoc w nauce, choć córka bystra świetnie sobie radzi i osobiście odstawiać ją na szkolny autobus.

Wracając do tytułu dzisiejszego posta. "Zwykła Matka to ja!" - nie różnię się niczym szczególnym od każdej innej mamy. Nie uważam, iż fakt, że pozostałam z córką w domu stanowi jakieś ogromne poświęcenie z mojej strony. To był mój wybór, świadoma decyzja poparta przez męża.

ZWYKŁA Matka, czyli ani "bio" ani "eko". Nie potrafię wykonywać żadnych ręcznych robótek (DIY - jakże obecnie popularne wszędzie). Nie umiem tego i wolę podziwiać podobne prace u innych mam niż denerwować się, że znowu mi nie wyszło. Nie jestem dobrą kucharką. Lubię obiady szybkie i proste, nie zawsze super zdrowe, choć takowe wolę bardziej. Przyznaję się, że dziecku daję czekoladę, którą sama kocham i nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia.

Zwykła Matka w moim przypadku oznacza również, że jestem zwyczajną kobietą z marzeniami jak każda inna. Marzę o własnym "M", o ciepłych wakacjach i zapewnieniu dobrego życia córce w przyszłości. Mam marzenia duże i małe, te łatwiejsze do realizacji i te nieco bardziej wymagające. Podstawowym marzeniem jest mieć zdrową i szczęśliwą rodzinę. Marzenie o drugim dziecku odleciało do krainy rzeczy niemożliwych, ale mam piękną królewnę i kocham ją nad życie! Popełniam zwyczajne błędy i staram się z nich wyciągnąć lekcje.

Zwykła Matka to również określenie pasujące do zwyczajnej żony. Nie szaleję z dwudaniowymi obiadami dla męża. Nie podaję mu kapci, gdy wraca do domu. Szanuję go i kocham, ale jestem zwyczajną kobietą mającą swoje marzenia, zachcianki, potrzeby. Tworzymy zwyczajną rodzinę, w której panuje wzajemny szacunek, zrozumienie, a między mną i mężem istnieje zależność partnerska, nie służalcza :)

Zwykła Matka to ja! Kobieta, żona, mama, córka, wnuczka, siostra, ciocia, synowa itp. itd. Jestem blogerką, choć nie wiem, czy wpasowuję się do końca w definicję jeśli takowa gdzieś krąży. Jestem zwyczajną kobietą, taką jak Wy. Po prostu piszę o tym co lubię, co robimy w wolnym czasie (tu pojawiają się nasze recenzje), opisuję nasze wyjazdy, gdyż uważam, że warto pokazać innym jak można spędzać czas z dziećmi poza domem. Piszę Wam o tym co lubię i co mnie drażni. 

Czasem czytam miłe słowa czytelniczek, że jestem NIE-Zwykłą Matką, choć sama o sobie w ten sposób nie myślę. Staram się być skromna i nie uważać się za kogoś lepszego od innych :) Mam swoje lepsze i gorsze dni, wzloty i upadki. Nie jestem idealna i nie dążę za wszelką cenę by taką być!

73 komentarze :

  1. Madzia uwielbiam Cię za takie właśnie zwykłe-niezwykłe wpisy. Dajesz mi motywację

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam :) Jestem zwyczajną babką, jak ja Cie mogę motywować? :)
      PS bardzo lubię jak do mnie wpadasz :)

      Usuń
  2. Zwykłe matki są fajne! Bo są normalne, mają wady, zalety, górę ubrań do wyprasowania, garnki do umycia i ślady palców na drzwiach balkonowych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo na oknie i szybie w drzwiach szafki :) A na podłodze w łazience często coś mi się klei.... :)

      Usuń
  3. W takim razie więcej nas tu zwyczajnych, normalnych kobiet :-) Karolina (ja-matka)

    OdpowiedzUsuń
  4. Grunt, że jesteś sobą i dobrze się czujesz we własnej skórze. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie lubię robić nic pod innych :)

      Usuń
  5. Najważniejsze, by nie być na pokaz czy jak chorągiew na wietrze. Naturalność i brak sztuczności w ludziach to cechy, które są dla mnie bardzo cenne. I czytając Ciebie, wiem, że nikogo nie udajesz - jesteś po prostu sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie ta zwykłość w niezwykłości jest taka piękna, jakkolwiek nielogicznie to brzmi. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech brzmi nawet niedorzecznie, ważne, że wiadomo o co chodzi :)

      Usuń
  7. piękny i wartościowy wpis <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Również zostałam z synem w domu i nie żałuję tego, lata szybko lecą, za chwilę dziecko samo się sobą zajmie, a nam zostaną jedynie wspomnienia :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Potem już tylko wspomnienia zostają....

      Usuń
  9. Czyli jak dla mnie po prostu Zwykła-Niezwykła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lat spędzonych w domu z dziećmi nie żałuję i ja. Akurat miałam to szczęście że mogłam sobie tak jak i Ty sobie na to pozwolić, to najpiękniejsze lata ever!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaka Zwykła... jesteś Niezwykła!

    OdpowiedzUsuń
  12. Również jestem taką zwykłą mamą i żoną. Taka normalność ma dużo zalet, choć czasem fajnie jest też zaszaleć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wiesz, to zaszaleć od czasu do czasu daje wtedy więcej frajdy :)

      Usuń
  13. Madziu, ta "zwykłość" jest najlepsza i najpiękniejsza. Marzy mi się, żeby każda matka mogła być zwykłą matką, bez etykietki takiej czy śmakiej, bez względu na to co robi, jak robi, kiedy i gdzie. I bez przymusu dążenia do jakiegoś wzorca, czy bez potrzeby dopasowywania się do panujących trendów. Ja będę się upierać, że też jestem zwykłą matką, nawet jeśli są tacy, którym wydaje się inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak trzymaj :) Każda z nas jest niezwykła!

      Usuń
  14. Bardzo dobrze powiedziane!! Czasem od patrzenia na te wszystkie ''idealne'' mamy, można w kompleksy popaść. Tam wszędzie taki porządek, mają taki ładny dom, takie drogie sprzęty, takie zdrowe jedzenie, a do tego zawsze wyglądają nienagannie: stylowe ubranie, makijaż, paznokcie, włosy ułożone. Nie można dać się zwariować, trzeba pamiętać, że jesteśmy tylko ludźmi. A i tak nawet będąc 'zwykłą mamą' możemy myć idealną i najlepszą mamą dla naszego dziecka i tylko to powinno się liczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza dla naszych dzieci, mężów jesteśmy niezwykłe :)

      Usuń
  15. I właśnie ta naturalność, tak mnie do Ciebie/do Was przyciąga. Świetnie napisane. W wielu punktach mogę przybić piątkę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja myślę, że każda z nas jest na swój sposób zwykła-niezwykła :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Żadna z matek nie jest zwykła. Każda jest jedyna i wyjątkowa dla swoich dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to na pewno :) Kwestia jak my się czujemy!

      Usuń
  18. Dla naszych dzieci zawsze jesteśmy niezwykłymi mamami - najpiękniejszymi, najmądrzejszymi i najlepszymi i to powinno się liczyć. Jak postrzegają nas inni to mnie to w ogóle nie interesuje :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu w oczach męża i dziecka jesteśmy ZAWSZE wyjątkowe :) Mąż, bo sam nas wybrał, a dziecko kocha miłością bezwarunkową :)

      Usuń
  19. Ideałów nie ma, a jak już są to nudne :P Jesteś zwykła-niezwykła :) Dla swojej córeczki na pewno wyjątkowa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dlatego czuje się w porządku, bo dla córki jestem najlepsza, mimo, że czasem w złości napyskuje coś zupełnie odwrotnego :)

      Usuń
  20. Zdecydowanie lepiej być "zwykłym", niż udawanym i stworzonym na potrzeby czegoś :) A zwykłe mamy są fajne!

    OdpowiedzUsuń
  21. To nasze rodziny za wiele się nie różnią:) również prowadzimy zwyczajne życie. To jest bardzo fajne, ze wybralas córkę kosztem pracy. Ja mam jeszcze malego bobasa, ale zonie powiedzialem, zeby poszla do pracy dopiero wtedy, jak mala bedzie samodzielna;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo Ty :) Wsparcie męża to podstawa!

      Usuń
  22. a takich zwykłych, neizwykłych matek jest wśród nas więcej.. tylko nie wszystkie te mamy się do tego przyznają, a szkoda ;) a z Ciebie to zdecydowanie ta NIEzwykła jednak ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. O! Zaleznosc partnerska a nie sluzalcza. Super! U nas też tak jest. Denerwujące jest jednak ze większość myśli, że jak kobieta zostaje w domu z dzieckiem, to od razu staje się służącą. W moim otoczeniu mogłabym wskazać kilka takich rodzin. A najgorsze jest to, że nikt nie widzi, że "siedzenie" w domu to nie siedzenie. A jeszcze gorsze jest to, że same kobiety robią z siebie służące.

    Jesteś zwykłą- niezwykłą mamą 😊 jesteś sobą. Nie kreujesz siebie na kogoś innego.
    Dlatego Cię lubię 😉

    P.S. moja starsza corka też lubi czekoladę. Mimo że sama powtarzam, że czekolada to zło, to jednak pozwalam jej na kinderka 😉😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie czekolada to rozkosz :) Dlatego nie bronię (w ograniczonych ilościach) swojej córce, byłabym wtedy obłudna :)
      Dzięki droga "Cytrynko", takie słowa to jak miód na moją duszę :)
      PS faktycznie niektóre kobiety same z siebie robią służące, a potem mają żal do mężów!

      Usuń
  24. Super wpis i super mama, a nie zwykła ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zwykła czy nie-Zwykła, ja Cię uwielbiam :)
    Piękny wpis!

    OdpowiedzUsuń
  26. jestem tu pierwszy raz i cóż moge napisać - wydajesz się być nie-zwykłą matką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, wpadaj częściej :)

      Usuń
  27. Wiesz Magda, właśnie takie Zwykłe-Matki, są najbardziej NIEZWYKŁE. Nie te, które spinają się, żeby wszystkim pokazać, jakie są doskonałe, ale te, które potrafią się przyznać do swoich małych niedoskonałości i słabości. Do tego, że czasem dają dzieciom czekoladę, że nie potrafią tych wszystkich DIY ogarnąć. Te, które wiedzą, że nie są idealne, ale w gruncie rzeczy wcale im do tego ideału niedaleko.
    Jesteś wyjątkową mamą, nawet jeśli nie jesteś idealna ;)

    A ja sobie odpowiedziałam sama na pytanie, ile lat ma Twoja córka, bo nie byłam pewna. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro czegoś nie umiem to tego nie robię, bo akurat coś jest modne, wole podziwiać pracę innych :)
      Nie jestem idealna i dobrze mi z tym :)
      Właśnie wróciłam z odpowiedzi na Twoim blogu!

      Usuń
  28. I to jest piękne, niezwykłe w całej tej waszej rodzinnej prawdzie, zwykłości ...

    OdpowiedzUsuń
  29. Zwykła matka kocha najpiękniej, najsilniej, uczy swoje dziecko wrażliwości i otwartości na życie, ma dla dziecka czas :) Zwykła a jakże niezwykła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, dla nich jesteśmy najlepsze i najważniejsze :)

      Usuń
  30. Czyli mamy ze sobą naprawdę dużo wspólnego - a zwłaszcza to zamiłowanie do szybkich obiadów i brak talentów DIY ;) Możemy być sobie zwykłe dla całego świata - najważniejsze, żebyśmy dla swoich mężów i dzieci były NIEzwykłe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to piąteczka! A kiedyś wpadnę do Ciebie i wybierzemy się razem na polowanie na ciuchy :)

      Usuń
  31. A tam! A ja i tak uważam, że jesteś niezwykłą, bo twój blog jest niezwykły i pomysły masz niezwykłe i jestem pewna, że dla męża i córki też jesteś niezwykła :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i to się nazywa dobrze zacząć poniedziałek :) Dziękuję ci :*

      Usuń
  32. Ja to mogę z Tobą pobuszować po lumpach :D Myślę, że pomimo moich zamiłowań do DIY też jestem zwyczajną matką :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Piszesz ciekawie, bezbkednie i na temat. Czy taka zwykla? A coz to mogłoby znaczyć? Kazdy z nas jest inny, a przez to niezwykły :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Piękny i bardzo prawdziwy wpis. A ty nie jesteś zwykła, bo każda z nas, czy matka czy nie jest trochę niezwykła :)

    OdpowiedzUsuń
  35. I właśnie dlatego, że jesteś Zwykłą Matką to jesteś NIE-Zwykła ;) :*

    OdpowiedzUsuń

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję! Zwłaszcza za te miłe i podbudowujące, ale za te krytyczne też, bo jak inaczej się czegoś nauczyć? :)

Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka