Świąteczne przysmaki :)

Święta, święta i po... Teraz każdy z nas tak mówi. Tyle biegania, planowania, sprzątania, a potem TRACH! i pozamiatane :)
Dziś chciałabym się z Wami podzielić kilkoma przepisami. A co! Wiem, że po tych kilku dniach biesiadowania prawie każdy na samą myśl o jedzeniu ma odruch wymiotny, ale za chwilę Sylwester!
My w tym roku spędzamy go w domku. Taki był plan, a teraz z racji tego, że młoda dostała ospę to
i tak jesteśmy uziemieni. Córka się cieszy, bo planujemy "pidżamówkę" w naszym pokoju. Obiecałam jej, że nadmuchamy materac i będzie spała (wyjątkowo!) u nas. Przygotujemy kilka zdrowych przekąsek: na pewno spróbuję zrobić domowe chipsy z ziemniaków i marchewki, które podpatrzyłam u Kasi z bloga Niunioki. Sama uwielbiam robić i jeść wszelkiego rodzaju koreczki. Do tego szampan dla młodej, ku jej wielkiej radości, koncert w tv i wieczór z grami :)


Czytaj dalej...

Zęboszczotki do pupy, czyli Babaryba dla każdego

W świecie książek wiele już widziałem. Zaskoczyć mnie w tej sferze jest naprawdę nieprostą sprawą. Tym bardziej jeśli rzecz dotyczy dziecięcej literatury. Zdarzają się jednak wyjątki. Ostatnio aż kilkakrotnie doświadczyłem owego stanu. Jak się okazuje, wspólnym mianownikiem dla każdego z tych doznań jest słowo "Babaryba". Warszawskie wydawnictwo znane jest ze swojego nietuzinkowego podejścia do słowa pisanego, skierowanego do czytelników o nikczemnym wzroście i małym bagażu życiowych doświadczeń. Dlatego dzisiaj chciałbym zaprezentować Wam swoisty przekrój "wesołej twórczości" tego kreatywnego wydawcy. 


Czytaj dalej...

Bombowe życzenia :)

Długo się zastanawiałam co Wam napisać, czego życzyć w nadchodzące święta...
Myślę, że każdy z nas ma podobne marzenia, więc po prostu życzę Wam wszystkim ich spełnienia! Jednak chcąc być oryginalną (choć trochę - sami ocenicie, czy mi się udało) spiszę życzenia z pewnej książki dla dzieci, którą ostatnio czytałam wraz z córką :) Przy okazji chciałabym pokazać bombki, które gromadzimy rok rocznie dla naszej księżniczki - ostatnio czytałam u... jednej z Was (wybaczcie, ale skleroza działa!), że też kupują swojemu dziecięciu co roku bombkę :) Świetna "tradycja", jak młoda dorośnie dostanie swój prywatny komplet ozdób choinkowych :)

Czytaj dalej...

„Nie czarujmy się… tylko smoki” - recenzja gry "Smocza dolina"


Wiele o smokach powiedziano, napisano, a także z różnym efektem pokazano na szklanym ekranie. Zaczęliśmy nawet trochę wierzyć, że stąpały niegdyś po naszej ukochanej Matce Ziemi (choć tak naprawdę to nieprawda… prawda?). Dla dzieci smoki stanowią dodatkową atrakcję z uwagi na swoją tajemniczość, potęgę, jak i do końca nieokreślony wygląd. Wiadomo, że każdy reprezentant gatunku musi posiadać: łuski, długi ogon, ogromniaste skrzydła, pysk… no taki smoczy (a najlepiej to 2 albo 3 głowy – większy ubaw) oraz obowiązkowo ziać ogniem gorętszym niż kaloryfery w moim domu zimą. Jak w takim razie, Waszym zdaniem, powinna wyglądać gra, w której bohaterami są właśnie te legendarne potwory? Dzięki uprzejmości REBEL.PL dane mi było poznać ów sekret i muszę stwierdzić, że zaskoczyło mnie to, co odkryłem.

Czytaj dalej...

Nasze wycieczki - Świąteczna wyprawa

O tym, że mamy własnoręcznie wykonany kalendarz adwentowy już wiecie. To, że zawiera w sobie różnego rodzaju "zadania" i niespodzianki też wiadomo, no bo jak to tak, gdyby miał być pusty :)
Czasem tą niespodzianką jest świąteczny film z popcornem zajadanym przed ekranem TV, czasem paczka "Mamby", lizak, czy bożonarodzeniowa książka czytana przez całą rodzinę. W weekendy prztpadają na ogół najlepsze niespodzianki. Najlepsze na pewno z punktu widzenia naszej księżniczki!
Wiadomo - wtedy jest więcej czasu, więc można poszaleć :)

Czytaj dalej...

STREFA TATY cz.11 - „Nie drażnij córki, czyli o wyczuciu chwili”

       Długo kazałem na siebie czekać. Recenzje, to wszak nie to samo co autorski wywód na sprawy przeróżne. Ale w końcu jestem. Siedzę sam w hotelowym pokoju. Kilka godzin temu poznawałem dogłębnie (bo na głębokości ok. 1100m) jak to jest być górnikiem i muszę stwierdzić, że lekko chłopaki nie mają. Nawet alkoholu biedaki nie mogą pić tam na dole żeby zapić swoją niedolę wyliczoną na kilka ładnych tysięcy PLN miesięcznie. Deprecha, co nie? 

Czytaj dalej...

200!!! Kartki świąteczne to przeżytek?

To mój dwusetny post i cieszę się, że przypadł na niego akurat temat świąteczny, mimo, iż nie zastanawiałam się nad tym o czym on ma być :)
Kartki świąteczne lubię od zawsze dostawać... jak i wysyłać.
Pamiętam jak razem z babcią je wypisywałyśmy...
W dzisiejszych czasach ten zwyczaj niestety zanika...
Teraz każdy woli wysłać e-mail, sms. Dlaczego? Bo tak jest łatwiej, szybciej i taniej?
Też wysyłam smsy z życzeniami. Żeby nie było, że jestem przeciwna nowoczesnym metodom i trendom. Aczkolwiek kartka wypisana własnoręcznie daje o wiele więcej radości, satysfakcji :)
Zastanawialiście się kiedyś skąd się w ogóle wziął zwyczaj wysyłania kartek pocztowych w czasie Świąt Bożego Narodzenia? Ja tak! 

Czytaj dalej...

"Chwała zielonym lasom!"

Jeśli chcecie się dowiedzieć, kto używa zwrotu "Chwała Zielonym Lasom!" jako powitania i jak się na nie odpowiada, zapraszam na mój dzisiejszy wpis z kącika recenzenckiego :)
Tomasz Szwed. Autor, kompozytor, piosenkarz i psychoterapeuta w jednej osobie. To właśnie on napisał książkę o leśnych lekarzach. "Wiosna w Klinice Małych Zwierząt w Leśnej Górce",  to najnowsza część serii książek o Profesorze Borsuku i jego białym personelu z leśnej kliniki.
Dziś, dzięki uprzejmości Wydawnictwa BIS, przybliżę Wam nieco losy futrzanych medyków.

Czytaj dalej...

Podsumowanie roku i przedświąteczna "pomocna dłoń"

Przed każdymi urodzinami, świętami i innymi okazjami szukamy pomysłu na prezent dla córki.
Generalnie połowie rodziny musimy wymyślić co kto kupi, bo "wy znacie ja najlepiej" :)
Tak, owszem. Jednak ile można wymyślać. Często z pomocą przychodzi internet.
Już nie raz bywało tak, że u kogoś na blogu ujrzałam coś co uznałam, że spodoba się naszej księżniczce albo może siostrzeńcom. Jechać do miasta i biegać po sklepach mi się nie chcę. A tak, siedząc w domu, na wyciągnięcie ręki mam cały wór z pomysłami. 
Dziś chciałabym podsumować mój rok współpracy z kilkoma wspaniałymi wydawnictwami i jednocześnie może podpowiedzieć jeszcze komuś co można kupić dzieciom pod choinkę. Dobrze przecież wiemy, że Mikołaj, Gwiazdor, Aniołek, czy inny "przebieraniec" za nas tego nie zrobi :)
Jest tego sporo, więc zamiast się rozpisywać na temat każdego pomysłu (większość jest w postaci recenzji na moim blogu!) wrzucę Wam zdjęcia - większość i tak lepiej kojarzy różne rzeczy ...po obrazkach :) Gdyby jednak ktoś był czymś zainteresowany - służę pomocą :)
To jak? Jest jeszcze ktoś kto nie wie co kupić?


Czytaj dalej...

Babaryba 2, czyli kropki kontratakują

Nie tak dawno mieliście możliwość zapoznania się z moimi spostrzeżeniami i subiektywną oceną propozycji wydawnictwa BABARYBA. Jeśli ktoś jeszcze nie czytał - zapraszam serdecznie TUTAJ  i  TUTAJ . Lektura ta może być pomocna, by zrozumieć "co autor (czyli ja) miał na myśli" w kolejnej odsłonie przygód z nietypowymi książkami, serwowanymi nam przez warszawskiego wydawcę. Jeśli zaległości brak, to nie pozostaje mi nic innego jak poprosić wszystkich czytelników o zapięcie pasów oraz włączenie odprężającej muzyki w tle (na mnie szczególnie kojąco działają dźwięki doom-death metalu, ale co kto lubi...). Gotowi? Zatem startujemy!!
 
Czytaj dalej...

Koszmar porannego wstawania

Jeszcze rok temu córka chodziła do przedszkola.
To były czasy. Jako mama będąca w domu zawoziłam młodą na dziewiątą, albo tak jak się wyrobiłyśmy. Nie było przy tym pośpiechu ani wstawania na siłę.
Teraz wszystko się zmieniło. Należymy do rodziny "rannych ptaszków" i byłam przekonana, że kiedy przyjdzie czas wstawania codziennie o stałej porze, nie będzie z tym kłopotu.
Jakże się myliłam...

Czytaj dalej...

Iza dla Izy i rybka na szczęście :)

Kto lubi książki, ręka do góry!
Kto lubi książki z wierszami, druga ręka siup!
My lubimy jedno i drugie. Wiadomo, że Brzechwa, czy Tuwim to klasyka. Ja chciałabym Wam przedstawić dwóch polskich pisarzy młodego pokolenia :) Uwielbiam czytać naszych rdzennych autorów i jeśli mogę ich "zareklamować" - robię to bardzo chętnie!
Tak więc dziś recenzja dwóch wspaniałych książek wypełnionych wierszami o zwierzętach (głównie) i idealnie do nich pasującymi ilustracjami. Jeśli nadal szukacie prezentów - inspiracje już macie :)

Czytaj dalej...

Odliczanie czas zacząć!

Dziś na FB widziałam filmik o pewnym staruszku, który siedział samotnie przy wigilijnym stole, gdyż wszystkie jego dzieci były zbyt zabiegane i zajęte swoim własnym życiem, by znaleźć chwilę i przyjechać do ojca na święta!
To może dać do myślenia...
Staram się nie być tak "zabiegana" i zatrzymać się czasem na chwilę, by móc dostrzec to, co jest dookoła nas naprawdę ważne.
Czas oczekiwania na święta jest teraz tak mocno skomercjalizowany, że często zapominamy co w nich jest najważniejsze. Chcąc, by nasza córka cieszyła się każdym dniem i odliczała spokojnie kolejne poniedziałki, wtorki, itd. wpadłam na pomysł zrobienia kalendarza adwentowego!
Rok temu zrobiłyśmy jego namiastkę KLIK. To były moje początki "blogowego życia" i nie miałam lepszych pomysłów :)
Tego roku jednak byliśmy bardziej zaangażowani twórczo:

Czytaj dalej...
Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka