Chwile radości

Witajcie w tym Mikołajkowym dniu! Dziś postanowiłam, z racji tak radosnej okazji, napisać trochę o moich tzw matczynych "wzlotach". Czyli chcę się z Wami podzielić po prostu tymi chwilami, w których czuję dumę z bycia mamą i posiadania takiego cudnego dziecka. Co prawda chwalić się nie lubię, ale obserwowanie i dzielenie się  postępami dziecka to chyba nic złego? Na początku tygodnia przywieziono mi córkę z przedszkola, bo biedaczka zwymiotowała. Wiecie jakie były jej pierwsze słowa po wejściu do domu? "Mamuś, narysowałam dla ciebie obrazek!" Wcale nie mówiła o tym, że źle się czuje. Oto jej dzieło :


Dzisiejszy temat moich rozważań nasunął się po wczorajszym spotkaniu w przedszkolu na tzw. "drzwiach otwartych". Pokazywano nam jak wyglądają zajęcia z dziećmi i czego się już nasze pociechy nauczyły. Pewnie niejedna z Was była już na takich zajęciach z dziećmi. Was też zaangażowali do wspólnego śpiewania i tańcy? Ja wyszłam z małą zadyszką, ale z rozpierającą mnie dumą. Moja Iza poszła do przedszkola dość późno, bo dopiero mając 5 lat weszła w świat przedszkolaków. Myślałam, że proces adaptacyjny będzie ciężki. Okazało się, że to ja miałam większe problemy z dostosowaniem się do nowej sytuacji, a córka radzi sobie doskonale. Szybko zauważyłam jak świetnie przyswaja program nauczania. Wcześniej pracowałyśmy często w domu. Jednak dopiero w przedszkolu zaczęły interesować ją literki, czy rysowanie. Oto kilka z jej prac :




 
Przyznajcie same. Kiedy przychodzi do Was córka/syn i przynosi swoje dzieło - Wasze serce się raduje i rozpiera Was duma, prawda? Na koniec kalendarz adwentowy w wykonaniu mamy i córki oraz jego proces tworzenia :)








4 komentarze :

  1. No jakie cudowności!!! Wspaniałe dzieła!! Słusznie masz prawo być dumna!! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie w imieniu swoim i mojej małej artystki ;)

      Usuń
  2. Bardzo uzdolniona :) Ciesz się Madziu każdą chwilą... Życie za szybko nam ucieka

    OdpowiedzUsuń

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję! Zwłaszcza za te miłe i podbudowujące, ale za te krytyczne też, bo jak inaczej się czegoś nauczyć? :)

Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka