Szaro, buro i nijako....






Ech, na dworze nie jest już nawet tak jak na powyższym zdjęciu.....Teraz jest już tylko szaro i ponuro. Tak będzie dopóki nie spadnie pierwszy śnieg, który wprowadzi do tego trochę swojej białej świeżości! Całkiem jak w reklamie Wizira ;) Nie wiem jak Wy, ale ja bym mogła być niedźwiedziem. Przespać ten okropny czas między październikiem a marcem! Prosiłabym tylko o wybudzenie mnie w dniu urodzin moich dzieci - córki w październiku i dwóch siostrzeńców - w listopadzie i marcu. O ironio! Właśnie w tych najmniej lubianych przez mnie miesiącach urodziły się nasze trzy słoneczka! Cóż...życie nie zawsze jest takie jakbyśmy chcieli :) Potrafi nas nieźle zaskoczyć! Czasem dać mocno w kość a czasem niesamowicie ucieszyć. Dziś po odprawieniu córki do przedszkola, zrobieniu prania, odkurzeniu, umyciu podłóg i zrobieniu obiadu , czyli codziennych czynnościach, siedzę i myślę co zrobić by było mi weselej. Słońce znów mnie zawiodło, mimo iż od rana wyglądało na to, że jednak się pojawi. Najzwyczajniej w świecie chyba zrobię sobie kawusi i siądę do obejrzenia zaległych seriali, tudzież sięgnę po książkę......Będę tez układać plan na ciekawe posty w tym tygodniu. Jestem otwarta na propozycję! Pozdrawiam życząc miłego dnia :)

2 komentarze :

  1. Teżbym mogła przespać ten okres zimowy...ale się nie da niestety...trzeba sobie jakoś te dni "rozchmurzyc"czymś miłym:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie cierpię zimy, czekam na wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń

Za wszelkie komentarze serdecznie dziękuję! Zwłaszcza za te miłe i podbudowujące, ale za te krytyczne też, bo jak inaczej się czegoś nauczyć? :)

Zwykłej Matki Wzloty i Upadki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka